piątek, 7 lutego 2014

Rozdział 20 + #PÓŁROKUCIENIA

Bose stopy obijały o białe, szpitalne kafelki. Szłam ostrożnie, jakby po wrzących kamieniach sprawdzając poziom ich ciepła. Pielęgniarki przebiegały obok mnie, jakby w ogóle nie zauważały mojej osoby. Wskazówki zegara z nadzwyczajną prędkością przesuwały się po okrągłej tabliczce. Głosy przechodzących ludzi mieszały się w mojej głowie. Ogromną trudność sprawiało mi zarejestrowanie jakiegokolwiek dźwięku i zrozumienie go. 
W pewnej chwili zatrzymałam się. Silne światło padało na mnie, rażąc moje zmęczone tęczówki. Spuściłam wzrok i przyjrzałam się mojemu ubraniu. Biała sukienka, przypominająca pidżamę sięgała mi do kolan. Dłonią ścisnęłam swoje włosy, które były związane w kucyk i szorstkie, jakby wysuszone. 
Nagle, męski głos stał się wyraźniejszy i dobrze słyszalny.
- Raz...dwa...trzy... - uderzenie - Ładuj! - krzyczał mężczyzna. 
Moja głowa odwróciła się w kierunku dźwięku, w stronę sali reanimacyjnej. Na łóżku leżała nieprzytomna brunetka. Moja mama. Pielęgniarze umieścili na jej klatce piersiowej defibrylator, a jej ciało podskoczyło, a następnie opadło. Wciąż się nie ruszała. Spojrzałam na aparaturę, gdzie zobaczyłam obraz poziomej kreski. Ciągły dźwięk sprzętu medycznego siedział w moim umyśle nie dając o sobie zapomnieć. 
Wysoki mężczyzna popatrzył na mnie. Jego twarz była pełna smutku i rozczarowania.  Skóra wokół jego oczu zwiotczała, a siwe kręgi wskazywały na to, że wkładał w swoją pracę wiele serca i wysiłku. Widziałam, że walczył ze sobą w duchu. Był wściekły, że nie udało mu się przeprowadzić operacji po jego myśli. Kąciki jego ust, wokół których uwidaczniały się zmarszczki, zadrżały, a głowa pokręciła się na prawo i lewo z bezradnością. Wiedział kim jestem i dlaczego tu jestem, a także wiedział, ile ta kobieta znaczyła dla mnie.
Zacisnęłam powieki, a zaczepiona pod rzęsami łza opadła na mój policzek...

Obudziłam się w nieznanym mi pokoju, oświetlonym przez tylko jedną lampkę. Delikatnie uniosłam zmęczone pomimo snu powieki, a kiedy tylko przyzwyczaiłam się do małego światła poczułam pulsowanie w skroniach. Musiałam dość długo spać, skoro pojawiła się u mnie migrena. W moim przypadku jest to bardzo rzadkie, zdarza się jedynie po imprezach, gdzie pozwalam sobie na większą ilość alkoholu. 
W urządzonym skromnie, lecz z klimatem pokoju panował lekki półmrok. Krople deszczu obijały o okna oraz parapet. Było już ciemno, prawdopodobnie nastał wieczór. 
Trzymając dłoń na bębniącej z bólu głowie podniosłam swoje ciało siadając na łóżku i poczęłam się rozglądać. Ściany pokoju były pomalowane na biały kolor. Nie zauważyłam żadnych obrazów, jedynie kilka plakatów. Między innymi All Time Low, Nirvany czy Green Day. Znam te zespoły z opowieści Dan'a. Uwielbia tego typu muzykę, natomiast ja gustuję w czymś zupełnie innym. Okna nie były przysłonięte firankami czy zasłonami. W kącie pokoju spostrzegłam perkusję, a tuż obok niej niewielki regał na którym leżało kilka płyt.
Zeszłam z miękkiego łóżka, a moje stopy opadły na podłogę wyłożoną beżowym dywanem. Nie miałam na sobie butów, ani skarpetek. Gdy zerknęłam na swoje ciuchy zdziwiłam się, ponieważ ubrana byłam w szare dresy i dużą, męską koszulkę z nadrukiem. Pociągnęłam opuszkami palców za koniec koszulki, aby zobaczyć co znajduje się na bluzce. Logo Guns'n'roses.
Podeszłam do okna, które wychodziło prosto na ulicę. Kilka latarni rozświetlało drogę, a z oddali można było usłyszeć sygnał alarmowy. Zgaduję, że przejeżdżała policja lub karetka. Odwróciłam się z powrotem w stronę niedużego pokoju. Pod ścianą, na której dopiero teraz spostrzegłam fototapetę było przestronne łóżko, dwuosobowe. Pościel koloru białego idealnie kontrastowała z kolorem łóżka - brązem. Blisko okna znajdowała się szafa, a obok niej mały stolik na którym stał wazon z białą różą. 
Moje ubrania leżały na brązowym fotelu, blisko drzwi. Wzięłam je do ręki, po czym położyłam na łóżku następnie ściągając to, co miałam aktualnie na sobie. Przebrałam się w swoje rzeczy, a ciuchy, które jakimś cudem znalazły się na mnie pozostawiłam na pościeli. Wyszłam z pokoju i znalazłam się na korytarzu oświetlonym przez lampki wbudowane w ścianę. Słyszałam krzyki więc pokierowałam się w ich stronę. Znalazłam się w salonie.
- Spieprzyliście to po całości - Ashton wydzierał się na siedzącego naprzeciwko Calum'a. Obok niego na czarnym fotelu swoje miejsce znalazł Luke ściskający w dłoniach gitarę. Co chwilę przebiegał palcami po jej strunach przygrywając jakąś nieznajomą mi melodię. Michael stał w progu drzwi balkonowych zaciągając się papierosem w skupieniu. Spoglądał na niebo jakby odbiegając od słów swojego kolegi. 
- Ash.. - mruknął Calum, gdy spostrzegł mnie tuż za nim.
Jednak Ashton wcale nie przerywał. Kontynuował swoje krzyki i wywody nie zwracając największej uwagi na to, kto stoi za nim i na kogo patrzą się jego przyjaciele. Luke uderzył płaską dłonią w struny uciszając muzykę, a następnie posłał mi zdziwione spojrzenie. Calum również skupił się na mojej osobie. Jego wargi rozwarły się, a oczy rozszerzyły, jakby chciał odezwać się do mnie, ale coś mu na to nie pozwalało. Nie wiedziałam nawet, co mógłby mi powiedzieć. 
- Co do cholery?! Co teraz?! To koniec kurwa! - krzyknął.
Ashton widząc wzrok swoich przyjaciół, całkowicie skupiony za jego plecami, również się odwrócił. Z jego ust wyleciało ciche mruknięcie, niczym zaakceptowanie mojej aktualnej obecności w pokoju. 
Milczał, a ja milczałam z nim. Lustrowaliśmy się wzajemnie wzrokiem czując dyskomfort, starając się zyskać na czasie. Żadne z nas nie wiedziało, co właśnie powinno zrobić. Zabić się nawzajem, czy może dojść do porozumienia? 
To była dziwna sytuacja. Z jednej strony zawdzięczam mu życie, ale z drugiej strony to zdarzenie nie miałoby miejsca gdyby nie on. Miałam mieszane uczucia. Byłam wściekła, ale także szczęśliwa, że wciąż żyję. Walczyłam z myślami, rozumem, sercem. Brałam pod uwagę wszelkie plusy i minusy, negatywy i pozytywy dopóki nie podjęłam decyzji.
Złość wzięła górę.
- Jeśli liczysz na podziękowania to od razu cię uświadomię, że ich nie otrzymasz - fuknęłam krzyżując dłonie.
- Jakby mi na tym zależało - odparł obojętnie wzruszając ramionami.
- Jak bardzo musiałeś mnie nienawidzić? - zapytałam, a Ashton podniósł brwi.
- Co? - spytał zdziwiony.
- No nie widzę innego wyjaśnienia - prychnęłam - Dobrze się bawiłeś? Zabawiając się mną? Przychodząc do baru i uśmiechając się do mnie wiedząc, że nie mam pojęcia kim jest Ashton Irwin? Wszelkie włamania, niebezpieczeństwa na które mnie naraziłeś, kłamstwa i "sprawdzanie mnie"...bądź z siebie dumny, udało ci się zrobić ze mnie idiotkę - powiedziałam.
Do moich oczu znowu zaczęły napływać łzy. Spuściłam wzrok, aby Ashton nie zauważył mojego stanu. Zacząłby się śmiać, kompromitując mnie w dodatku przy swoich znajomych. Chciałam zachować jeszcze resztki godności i sprawić, żeby chociaż w małym stopniu poczuł ból i złość, która właśnie mi towarzyszyła. Czułam się zdradzona i zażenowana. Wspomnienia, które mi towarzyszyły, myśli, jego głos, śmiech i wszystkie konwersacje, które z nim przeprowadzałam sprawiały mi ogromny ból. Irytował mnie za każdym razem, gdy dzwonił, ale sprawiał mi również przyjemność, że po prostu był. Prawda, którą poznałam, to dla mnie zbyt wiele do zniesienia. Zaufanie, którym obdarzyłam Ashton'a zniknęło w ciągu jednej minuty. Nie jestem w stanie wybaczyć krzywdy, jaką mi wyrządził. Moje życie przez niego stało się jednym, wielkim bałaganem nie mającym najmniejszego sensu.
- Nie rozumiesz Caitlin - warknął.
- Nie rozumiem - powtórzyłam cicho.
Uniosłam głowę patrząc na jego milczących przyjaciół. Uśmiechnęłam się sztucznie mierząc każdego z nich pogardliwym spojrzeniem. Musieli się naprawdę dobrze bawić, wiedząc, że Ash... Ash, który wydawał mi się niegroźny robił ze mnie kretynkę. Zastanawiałam się przez chwilę nad tym, czy oni w ogóle mają jakiekolwiek uczucia, jednak stwierdziłam, że to bez sensu. Tylko potwory mogły dopuścić się takiego szaleństwa. Włamywacze, złodzieje, gwałciciele, zbrodniarze, mordercy...
- Wiedzieliście wszystko. 
- Caitlin, to nie tak jak myślisz.. - Calum wstał i powoli kierował się w moją stronę. Gwałtownie cofnęłam się do tyłu zwiększając dystans między nami.
- A jak?! - krzyknęłam pytając - Myślałam, że jakiś popieprzeniec do mnie wydzwania bo mu się nudzi! Potem myślałam, że wszystkie prezenty to głupie żarty, a kiedy mało nie potrącił mnie samochód, że to cholerny przypadek. Myślałam, że miałam jakiegoś pierdolonego pecha i wreszcie to się skończyło! A dzisiaj? - spytałam jakby sama siebie - Jakiś wariat mało mnie nie zabił, obronił mnie mój prześladowca, który okazał się klientem baru mojej ciotki! Nadal nie jest tak jak myślę?!
- To było wczoraj - rzucił Ashton - Przespałaś cały dzień 
- Wielka mi różnica - prychnęłam
- Posłuchaj...
- Nie - powiedziałam pewnie - Mam w nosie, to co właśnie chcesz mi 'wyjaśnić' - oznajmiłam - Chcę o tym zapomnieć - stwierdziłam podnosząc dłonie do góry, jakby na znak przegranej - Róbcie sobie co chcecie, żyjcie swoim życiem, ja zrobię to samo. Wynoszę się stąd gdziekolwiek do cholery jestem. - zakomunikowałam, po czym sięgnęłam po buty stojące w przedpokoju i wsunęłam je na nogi.
- Nie możesz - warknął Irwin.
- Nie będziesz mi rozkazywał - pogroziłam palcem sycząc.
- Owszem, będę. Nigdzie nie idziesz.
- Niedoczekanie twoje. 
Założyłam kurtkę na siebie i zabrałam z podłogi torebkę. Czy było mi przykro? Już nie. Byłam wtedy wściekła, że Ashton wciąż zachowuje się arogancko i myśli, że jestem jego własnością, którą może się bawić, kiedy tylko ma ochotę. Może budził we mnie lęk, wyglądał przerażająco i był tajemniczy, ale nie byłam typem szarej myszki, żeby mu się podporządkować. Podążyłam  więc do drzwi, a moja ręka wylądowała na klamce ciągnąc ją do dołu. Gdy już byłam gotowa, aby je otworzyć usłyszałam dźwięk odbezpieczania broni, a wtedy zmieniłam zdanie na temat mojego komórkowego prześladowcy. 
- Spróbuj wyjść, a będziesz martwa - pewny, zachrypiały głos Ashton'a dobiegł do mojej głowy i kilkakrotnie przeszedł przez nią jak echo. Zamarłam czując na sobie jego skupiony wzrok i wycelowany w moim kierunku pistolet. Wydałam z siebie cichy jęk puszczając przy tym klamkę. 
Zdecydowanie miałam fobię na punkcie broni. Nie bałam się tak bardzo burzy czy pająków, ale pistoletu - owszem. Moje dłonie zaczęły się pocić, a ciśnienie znacznie podskoczyło. Bicie mojego serca przyśpieszyło, a usta pragnęły się otworzyć, abym mogła krzyczeć jak każda przerażona dziewczyna w najgorszym horrorze, gdy ktoś próbuje ją zabić. Moja pewność siebie gdzieś zniknęła, a złość uleciała zastąpiona strachem.  
- Ashton... - szepnął Luke próbując najwyraźniej uspokoić zirytowanego moją postawą chłopaka. Ten jednak kazał mu się zamknąć i wciąż celował we mnie bronią.
Odwróciłam się przodem do blondyna, aby zobaczyć, czy to co czuję jest prawdziwe. Rzeczywiście, Ashton bez żadnych skrupułów mierzył do mnie z broni. Po moim policzku spłynęła łza, ale dla niego nie miało to znaczenia. Był zdeterminowany i nie zawahałby się gdybym spróbowała uciec, a przynajmniej sprawiał takie wrażenie. Z resztą, to bez znaczenia. Mi to wystarczyło i przekonywało mnie do pozostania posłuszną, jeśli naprawdę zależało mi na moim życiu. Ciężko i głośno oddychając popchnęłam ręką w pół otwarte drzwi, które z hukiem zamknęły się. Wyprostowałam dłoń, a torba, która jeszcze chwilę temu znajdowała się w niej, uderzyła z impetem o podłogę. Nie spuszczając gniewnego wzroku z Ashton'a zdejmowałam powoli kurtkę, którą przed chwilą na siebie włożyłam. Ostatni raz wymieniliśmy ze sobą spojrzenia. Jego klatka piersiowa unosiła się i opadała, a szczęka była zaciśnięta. Kilka kosmyków włosów opadało na jego czoło, ale był zbyt skupiony, żeby je odgarnąć. Gniew w moich oczach przejął ogarniający mnie smutek i bezradność. Gdy blondyn to zauważył, opuścił rękę w której trzymał broń, a jego wzrok złagodniał. 
Zrezygnowana pognałam do pokoju, w którym wcześniej dane było mi przebywać. Kątem oka spostrzegłam, jak cała czwórka odprowadza mnie do niego wzrokiem. Trzasnęłam z impetem drzwiami. Pobiegłam pod ścianę i osunęłam się po niej opadając na ziemię. Moje zachowanie przypominało karę dla małego dziecka, które nie wypełniło polecenia rodzica czy potraktowało go niestosownie. Podsunęłam kolana pod brodę, siedząc skulona i cichutko łkając.
Czy teraz się bałam? Zdecydowanie tak. Przerażenie w moim ciele pojawiło się, gdy tylko usłyszałam ten okropny szybki dźwięk, a później wzrok Ashton'a. Ciemność i złość dominująca w jego oczach sprawiła, że miałam na skórze większe ciarki niż podczas skoku na bungee kilka lat temu. Dopiero teraz zrozumiałam w co tak naprawdę się wpakowałam i z kim mam do czynienia. Przecież normalni, codzienni ludzie nie noszą w kieszeni naładowanej broni nieprawdaż? Nie zdawałam sobie sprawy z konsekwencji mojej pobłażliwości, jednak teraz dostaję za swoje. 
A może ja popadam w paranoję? Może to jakiś chory sen z którego za moment się obudzę? Szczerze mówiąc modliłam się, żeby tak właśnie było. Rzeczywistość w której tkwiłam przytłaczała mnie i spowodowała, że powoli odbiegałam od realnego świata zatracając się jedynie w swoich myślach. Właściwie, czy ja już nie zrobiłam tego wcześniej? Bo w końcu jak mogłam być tak naiwna i zaufać komuś, kogo tak naprawdę nie znałam? Jak mogłam pozwolić na wszelkie włamania i napaści? Jak mogłam w ogóle dopuścić do siebie Ashton'a na tak ogromną skalę? 
Tkwiłam przez kilka godzin w cholernym pokoju, w mieszkaniu przestępcy, w dzielnicy, której nazwy nie znałam, z daleka od domu, rodziny czy przyjaciół. Nie miałam telefonu, nie wiedziałam nawet gdzie on jest i co się z nim stało. Brak kontaktu z kimkolwiek sprawiał, że powoli zaczynałam wariować. Chętnie wezwałabym pomoc, gdyby tylko nadarzyła się taka okazja, ale w co ja w ogóle wierzyłam? Skoro Ashton mógł włamać się do mojego domu, a także napaść na mnie, to dlaczego niby miałby nie mieć mojego telefonu? A podstawowe pytanie: Dlaczego miałby w ogóle mi go oddać?
Strach przechodził mnie do szpiku kości. Mój wzrok skupiony był na nieruchomej klamce. Nie wiedziałam czego mogę się teraz spodziewać. Nie miałam możliwości na ucieczkę, a nawet na negocjację. W mojej głowie pojawiały się setki pytań. Co teraz ze mną będzie? Czy już nigdy nie wrócę do domu? Dlaczego tutaj jestem? Jakie plany ma Ashton? Czy on mnie zabije?
Jedno pytanie utkwiło mi najbardziej w pamięci, gdy za każdym razem wracałam do twarzy przerażonego Ticks'a. Jak bardzo niebezpieczny jest Ashton Irwin?
_______________________________________________
*pochyła czcionka to sen* 


#PÓŁROKUCIENIA
Co prawda już minęło, ale zważając na moje ogarnięcie chcę to i tak świętować dzisiaj przy nowym rozdziale - rozpoczęciu działu Ujawnienie.
Wow, jestem taka podekscytowana! Wszystko będzie wychodzić na jaw i będę rozwiewać wasze wątpliwości i odpowiadać na wasze pytania w rozdziałach. Mam nadzieję, że was nie zawiodę i nadal będziecie czytać te wypociny.

Pół roku! Boże, a minęło jakby 3 miesiące. Cholera, jestem taka szczęśliwa, że Cień zyskał tak wielu czytelników i do tego stałych. Nawet nie wiecie jaką przyjemność mi to sprawia. 
Dziękuję wam. Dziękuję wam za to, że tu weszliście. Poświęciliście chwilę, aby kliknąć w link, otworzyć stronę, zobaczyć szablon, wejść w spis rozdziałów, przeczytać prolog, a później i rozdziały. Dziękuję za każdą sekundę, którą poświęcacie na wejście tutaj i przeczytanie chociaż akapitu. Dziękuję, że poświęcacie swoje kolejne sekundy na komentowanie. Dziękuję za wsparcie, które daje mi ogromną motywację. To właśnie wy sprawiacie, że na mojej twarzy jeszcze czasem pojawia się uśmiech, a uwierzcie mi - teraz nie jest wywołać go tak łatwo. Jestem taka szczęśliwa, że was mam. Dziękuję wam również za to, że za chwilę pojawi się 100 tysięcy wyświetleń (tu już będzie płacz, krzyk, pisk, skakanie po domu i wszystko na raz) Nigdy nie myślałam, że będę mogła mieć tyle wyświetleń, Jezu Chryste to takie mało realne. 
Postaram się was nie rozczarować w kolejnych rozdziałach. Wiem, że nie są najlepsze i jakieś idealne, ale będę starała się o lepsze. Kocham was bardzo. Dziękuję. Spełniliście moje marzenia.

#PÓŁROKUCIENIA

104 komentarze:

  1. jejku, świetny rozdział zresztą jak zawsze:):)
    nie mogę się doczekać następnego:):)
    serio genialny jest :>
    @ilysm_jb_smg :):)

    OdpowiedzUsuń
  2. Boże, nie wiem, co powiedzieć.... przysięgam, ze jeśli Ash ją skrzywdzi, to nie przeżyję tego no ;ccccc

    ŻYCZE CI DRUGIE TYLE PÓŁ ROKU CIENIA I ŻEBYŚ MIAŁA WENY NA WIELE ROZDZIALOW NO I PRZEDE WSZYSTKIM NA 2 CZEŚĆ, NA KTORA TAK BARDZO CZEKAM DHFHIUKDDHSJG

    Tyle ode mnie haha, skromnie, wiem :)
    Karolka xx

    OdpowiedzUsuń
  3. CHOLERA DZIEWCZYNO ROZJEBAŁAŚ MNIE
    ZA TAKI ROZDZIAŁ WYBACZĘ CI NAWET BRAK POWIADOMIENIA XD
    FUCK UMRĘ CHYBA W OCZEKIWANIU NA NEXT
    POZDRAWIAM I ŻYCZĘ FCHUJFCHUJ

    OdpowiedzUsuń
  4. ZAJEBISTY CUDOWNY FANTASTYCZNY FCUBFWECUIVBOIB PS ZMIENIŁAM USERNAME Z @luv_my_horanx na @niallersx

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozdział jak zawsze genialny....
    TYLKO CZEMU ZAWSZE W TAKICH MOMENTACH KOŃCZYSZ ?! xd

    OdpowiedzUsuń
  6. O.M.G
    NIE WIERZE! INACZEJ SB WYOBRAŻALAM ICH ROZMOWE A TU... BUUUUM! ASHTON OGARNIJ TROCHE ONA SIE CB BOI...
    A I NO.... WIEDZIALAM ŻE TEN GOŚXIU Z BARU TO ON! *.*
    ROZDZIAŁ JAK ZWYKLE BOSKI GENIALNY CUDOWNY ITD
    CZEKAM NA NEXTA! <3
    @hellomyswaggie

    OdpowiedzUsuń
  7. Genialny rozdział.Strasznie szybko go przeczytałam i chce wiedzieć co będzie dalej :)
    @xo_chocolateXo xx

    OdpowiedzUsuń
  8. Zupełnie się tego nie spodziewałam! Nie po Ashton'ie! Rozdział naprawdę cudowny. Cieszę się też, że w końcu poznamy odpowiedzi na ważne, wręcz bardzo ważne pytania. Dzisiaj już po prostu odliczałam czas do tego rozdziału, a gdy zostały minuty - nie potrafiłam usiedzieć w miejscu. To, co robisz ze mną Pepe, to po prostu masakra! Dzisiaj pewnie zarwę noc na przemyśleniach, ale warto. Co do #PółrokuCienia to się zgadzam. Jestem praktycznie od początku bloga, więc dla mnie też to jakoś szybko zleciało. Nie mogę się doczekać następnego rozdziału.
    Pozdrawiam.
    ~Pajka/@_RanaHoren_

    OdpowiedzUsuń
  9. O RZESZ W MORDĘ!
    Tego to ja się nie spodziewałam!
    Rozdział cudowny!!!
    Pozdrawiam
    G xx

    OdpowiedzUsuń
  10. To jest mega pociągające, ta relacja Ashtona i Caitlin, uwielbiam to. Jest napięcie, taka jedna wielka niewiadoma. Piękne, cudowne, czekam na kolejne rozdziały. Potrafisz uzależnić opowiadaniem, to jest niesamowite.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jena. Ashton jest taki oschły. Ciekawe czy by zabił jakby Caitlin jakby wyszła. :p

    OdpowiedzUsuń
  12. Rozdział MEGA! Łykałam zdanie po zdaniu i zanim się nie obejrzałam był koniec rozdziału. Rozdział trzymał w napięciu pozostawił ogromny niedosyt, dlatego czekam na więcej. Dziękuję, że poświęcasz swój czas, żeby pisać to opowiadanie, że dzielisz się nim z nami. Pozdrawiam i życzę weny :)

    OdpowiedzUsuń
  13. O MATKO ALE ROZDZIAŁ ASHTON CHCIAŁ JĄ ZABIĆ O MATKO, NIE WIERZĘ CIEKAWE CO DALEJ DLA NIEJ ON SZYKUJE ;PPP KOCHAM CIE SŁOŃCE <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Najlepszy, najcudowniejszy i wgl kocham cienia ♥

    OdpowiedzUsuń
  15. ... i tak Cię kocham Ash :D

    OdpowiedzUsuń
  16. świetnyyyyyyy ♥ czekam na kolejny ♥

    OdpowiedzUsuń
  17. OMG, CO, CO COCOCOCOCOOC ?! Ash se chyba jaja robi. Aż mi serce stanęło jak celował w nią tą bronią. omg. i co teraz bedzie?! Ale chyba by jej nie zabił, nie? A może trzyma ją żeby ją zabić? O matko, to takie skomplikowane! I jeszcze tyle pytań na końcu rozdziału! O matko, jak mam wytrzymać tydzień, żeby dowiedzieć się do się będzie dalej działo?! No jak?! Strasznie dziękuję Ci, za to, że piszesz Cienia, za to, że jesteś. Z pewnością zasłużyłaś na wszystkie te akcje na twitterze, na tyle wyświetleń!
    Kocham,
    @awmycake ♥

    OdpowiedzUsuń
  18. nie wierzę... Ashton celował do Caitlin z pistoletu!?
    rozdział genialny jak każdy. :)
    już nie mogę się doczekać kolejnego
    o rany
    *-*

    OdpowiedzUsuń
  19. WOW chyba by jej nie zastrzelił co nie ? ... rozdział super czekam na nastepny

    OdpowiedzUsuń
  20. Matko, genialny rozdział *-* Kiedy on wyciągnął ten pistolet to się strasznie przestraszyłam, że może np. Luke coś powie, Ashton się wścieknie więc go zabije o.O Bardzo dobrze potrafisz budować napięcie, masz świetny styl pisania, który pozwala mi na oderwanie się od świata podczas czytania kolejnych rozdziałów i w ogóle cała jesteś genialna i Cię kocham! Życzę weny. ♥ ~ @Pani_Styles69

    OdpowiedzUsuń
  21. dobra, spodziewałam się wszystkiego ale nie tego!
    matko, zaskoczyłaś mnie
    Ashton, mendo ty tym bardziej mnie zaskoczyłeś!

    OdpowiedzUsuń
  22. O KURWA. AAAAAAAAAAAAA ZAAAAAAAAAAAAJEBIIIIIIIIISTEEEEEEEE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  23. Cudowny! Gdy zobaczyłam, że jest nowy rozdział to byłam tak szcześliwa, wszystko czytałam z takim zacieszem na ryju. ;D Już czekam na następny :)
    @luvmeleeyum

    OdpowiedzUsuń
  24. jak zawsze kdjflkdsjfdkljfdkljkslfjds ♥

    OdpowiedzUsuń
  25. KOCHAM!!!!!!!!!!!! <3333333
    TAK BARDZO NIE MOGŁAM DOCZEKAĆ SIĘ TEGO ROZDZIAŁU GDVUYXDY CODZIENMIE PO KILKA RAZY SPRAWDZAŁAM, CZY CZASEM NIE DODAŁAŚ ;))))))
    Rozdział zajebisty!!! NIC DODAĆ, NIC UJĄĆ! <3 Trochę mnie Ash przeraził tym, że celował do Caitlin bronią.. Myślałam, że będzie na tyle odważna i wyjdzie, a jednak nie ;)
    BAAAARDZO się cieszę z nowego rozdziału! I fajnie, że będzie się już wszystko wyjaśniać;)
    KOCHAM <3
    @mxleyqueen

    OdpowiedzUsuń
  26. nie spodziewałam się takiego zwrotu akcji *o*
    ASH. CELOWAŁ. DO. NIEJ. Z. PISTOLETU. *O*
    Nie wyobrażam sobie tego ciągle roześmianego chłopaka w takiej sytuacji ;|
    ale rozdział jest po prostu świetny ;D szkoda, że trochę krótki ;c
    Czekam na kolejne, ily <3 @TruskawkaaxD

    OdpowiedzUsuń
  27. OMG, jest nowy rozdział ! Cudowny jak zawsze, serio nie wiem co napisać, ten moment, gdy Ashton wycelował w nią pistoletem ufhhbfv taki mini zawał.
    Już nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału, kocham Cię i Twoje opowiadanie x

    OdpowiedzUsuń
  28. Ombvhbcfgjhdgh jaki Ashton :D nie umiem go sobie takiego wyobrazic, bo w realuj jest taki slodki i niewinny, taki aww. Uwielbiam charakter Caitlin, jest taki ciekawy, nie moge doczekac sie kolejnego rozdzialu, jezu co bedzie dalej! :) jestem taka podekscytowana! Jestes najlepsza w pisaniu fanfiction, ubostwiam cie normalnie xd ily, do nastepnego x

    OdpowiedzUsuń
  29. Omg cudowny rozdzial. I nareszcie w kolejnych beda odpowiedzi na te nurtujace mnie pytania!

    OdpowiedzUsuń
  30. ASHTONIE TY CHUJU jak mogłeś chcieć Z A B I Ć naszą kochaną Caitlin
    ubolewam nad tym cholernie mocno............................. chociaż teraz gubię się czy Ash jest w niej zakochany czy nie. MAM NADZIEJĘ ZE TAK lol

    a co do #PÓŁROKUCIENIA to:
    JESTEM Z CIEBIE DUMNA! MASZ OGROMNY TALENT DO PISANIA I CHOLERNIE SIĘ CIESZĘ ŻE SIĘ NIM Z NAMI DZIELISZ.

    CZAS MIJA TAK SZYBKO, NAPRAWDĘ NIE WIEM KIEDY TE 6 MIESIĘCY MINĘŁO :o

    KOCHAM CIĘ I TWOJE FF NADAL TAK SAMO (a może nawet mocniej!)
    życzę weny, pozdrawiam

    @Im_Mrs_H0RAN

    OdpowiedzUsuń
  31. Piszesz tak wspaniale uzaleznilam sie od tego xd mam nadzieję że Ashton przeprosi Ceitlin za wszystko i że powie jej że ją kocha (mija wyobraznia)

    OdpowiedzUsuń
  32. mghjngfnghngfbgn

    OdpowiedzUsuń
  33. boże mi sie wydawało że to takie krótkie a patrze i normalnie nie wiem ale to długie ;p czekam na kolejny rozdział :)) <3

    OdpowiedzUsuń
  34. HGUIFHGUIDFHGUIDHFIHGUIDFHGIF KOCHAM!!!!!!!!!!!!!!!<3

    OdpowiedzUsuń
  35. O MÓJ KOCHANY BOŻE !!!!!1111111111111111111111111111111111111111111111111111111111111

    OdpowiedzUsuń
  36. Kocham, kocham i jeszcze raz kocham! Nie mogłam się doczekać tego rozdziału, on jest taki dkjfnhcoxdijrfoicfdiogtyh *o* Piszesz tak nieziemsko, że chce się więcej i więcej haha xx
    Czyżby chłopcy przebrali Caitlin ? ^^ hahahahahaha nie ładnie XD
    Agresywny Ash jest taki... tajemniczy i chce się go przez to lepiej poznać. Ogólnie ostatni rozdział czytałam jak jeszcze nie znałam 5SOS. Dzisiaj gang Asha miał sens hahahaha xD Nie no, rozdział bardzo mi się podoba i czekam na więcej! *o*
    Życzę weny no i do nexta ♥

    OdpowiedzUsuń
  37. OSDIGSOPGBOSGLSBOGBSDJKGBSGJOSBDOJBG

    OdpowiedzUsuń
  38. jeśli mam być szczera to zabijasz mnie po każdym rozdziale a przy tym szczególnie. boże to takie dakjgfkjsfgvskkdnfvkehvsf. no nie da się tego normalnie opisać! kocham, kocham i jeszcze raz k o c h a m ♡

    @perfectash_

    OdpowiedzUsuń
  39. Świetny rozdział.
    No no no Ashton'a chyba "troszkę" poniosło. No nie mówię, Caitlin też może troche podniosła mu ciśnienie, no ale chyba każdy by się czuł dziwnie w takiej sytuacji.
    Super piszesz.Już nie mogę się doczekać next'a. :)
    Pozdrawiam
    S.

    OdpowiedzUsuń
  40. AAAAAAA kocham ten rozdział ♡♡ genialny tak jak wszystkie :D
    uwielbiam Twój styl pisania :)
    @secretive_13

    OdpowiedzUsuń
  41. boski, nie mogę się doczekać następnego <3

    OdpowiedzUsuń
  42. 1. gratulacje!!!!!!!!!!!! #PÓŁROKUCIENIA aaaaa!!! tak się cieszę i gratuluję ci zcałego serca bo to co robisz jest cudowne :D
    2. wiedziałam że irwin to ten typ z baru, no wiedziałam xd tylko nie myślałam że jest tai bezwzgledny ;p
    3. czekam na całe wyjaśnienie bo trochę tego jest xD dzięki za wszystko!! <3 ily @hallxofxfame .xx

    OdpowiedzUsuń
  43. jaki rozdział *,*
    czekam z niecierpliwością na next <3
    GENIALNE
    @lovju69

    OdpowiedzUsuń
  44. Czekać kolejny tydzień to będzie wręcz męczarnia... Uwielbiam Twojego bloga! Tak myślałam, że Caitlin znała Ashtona z baru. Ciekawi mnie jeszcze związek George'a z tą całą sprawą. Nie mogę się doczekać nn :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o George'u dowiecie się w 24 albo 25 rozdziale xx

      Usuń
  45. nie mam bladego pojęcia co tu napisać
    może jedno wielkie : JEDUFEH9REHWADKCHJREIS0IRHXJCUYEOS * - *
    @harryspecker

    OdpowiedzUsuń
  46. To jest na prawdę wciągające i warto czekać na kolejne rozdziały. Gratuluję weny i świetnego pomysłu, oby tak dalej!!
    @Horanoholik =:D

    OdpowiedzUsuń
  47. Gratulację spaniała akcja a na dodatek wyszedł wcześniej niż powinien kocham cię <3
    Wciągnęło mnie że już chce walentynki!

    OdpowiedzUsuń
  48. O MOJ BOZE ZAJEBISTY ROZDZIAŁ CZEKAM NA NASTĘPNY ROZDZIAŁ

    OdpowiedzUsuń
  49. OMFG co się tu dzieje?!! o rany..jaka akcja ;))Gratuluję ci takiego osiągnięcia z tym ff ;D Tak się cieszę z twojego szczęścia;D Wiem, że kolejny rozdział będzie MEGA G-E-N-I-A-L-N-Y- !!!AAAA... JUŻ NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ!!!;DDD Wciąga mnie coraz bardziej;)
    Czekam na kolejny pozdrawiam i jeszcze raz gratuluję;D Trzymam kciuki, żebyś zawsze była zadowolona z pisania tego świetnego ff;DD
    @Best_faan_ever
    P.S nic się nie stało, że mnie nie poinformowałaś, ale rozumiem to i wspieram ;* Jesteś CUDOWNA !!!

    OdpowiedzUsuń
  50. Omg.. celował do niej z pistoletu, ten jaki szaleniec. Dowaliłaś z akcja w rym rozdziale. A tak poza tym jest niesamowity. Już nie mogę doczekać się następnego. :) xx @xxhemmings69

    OdpowiedzUsuń
  51. Hahah szkoda, że nie widziałaś mojej reakcji, jak zobaczyłam że jest nowy rozdział "Cienia" <3 moi rodzice pytali, co mi się stało :D OMFG! Tak kocham :D

    Co do rodziału... NIE MÓGŁ BYĆ JUŻ BARDZIEJ TAJEMNICZY, CO? xD Więcej nie wiemy, niż wiemy, ale to sprawia, że nie można się doczekać kolejnego. Mam nadzieję, że pojawi się już niedługo ;)

    I... GRATULUJĘ PÓŁ ROKU! :D I tyle wyświetleń! Ale co tu się dziwić, jak opowiadanie jest takie genialne! Naprawdę!

    Z niecierpliwością czekam na dalszą część historii!!!
    Lexi (@Ola143Cody)

    OdpowiedzUsuń
  52. UGHHHH NO! Po pierwsze to moje serdeczne gratulacje,pół roku to masa czasu ;] Narobiłaś przez ten czas wiele ciekawych rzyc :D Przede wszystkim stworzyłaś coś niesamowitego i świetnego,co czytają tysiące.Mam nadzieję że za kolejne pół roku będzie nas drugie tyle i do tego czasu spełnimy twoje życzenie o polskich trendach :)) Co do rozdziału,to zaskoczył mnie fakt,że Ash był taki...porywczy w stosunku do Caitlin.Rozumiem,że chłopak chce ją chronić,ale celować do niej z broni?Cóż to nie sprawi,że poczuje się przy nim bezpieczna :P Cieszę się że jest i nie znika jak to miał do tej pory w zwyczaju :D Nawet nie wiesz ile pytań pojawiło się aktualnie w mojej głowie.Zawsze gdy kończę czytać twój rozdział,spędzam godzinę lub dwie zastanawiając się nad różnymi wątkami.Czasem je nawet zapisuję bo jest ich tyle ze głowa mnie boli :P Tak jak odliczałam i maniakalnie sprawdzałam bloga z nadzieją że dodałaś rozdział wcześniej tak teraz będę liczyć do 14.Cóż,chyba nawet polubię walentynki!:D Dziękuję za to,że dodałaś go wcześniej mimo że data była na jutro <3 - @Carolaa_21

    OdpowiedzUsuń
  53. Omg ! :D Co do rozdziału to zajebisty :D Boże moja mina bezcenna gdy zaczął do niej celować z pistoletu. xD Jak zawsze, stworzyłaś coś zajebistego i za to cię kochamy <3 xx
    Gratuluję ci z całego serca. To już pół roku, ahhh. ; )
    Dziękuję że dodałaś dziś bo ja byłam podjadana cała że to już jutro a tu taka niespodzianka :D
    Muszę siostrę wyściskać bo to dzięki niej czytam tego bloga, ona go znalazła.
    No kurde *-*
    Czekam z niecierpliwością na następny rozdział. <3
    Kocham cię dziewczyno xx
    @hohliczek

    OdpowiedzUsuń
  54. wszystko jak zwykle genialne i uwielbiam/nienawidzę tego jak zawsze kończysz w takim momencie :D ♥ @Smile_Liaaam

    OdpowiedzUsuń
  55. kolejny swietny rozdzial :) nie spodziewalabym sie ze Ash wyciagnie bron do Caitlin...ale dlatego lubie to fanfiction :) bo jest nie przewidywalne hah ja co prawda zaczelam to czytac niedawno ale ciesze sie ze mi to wyslalas :) i gratuluje pol roku i prawie 100 tys wyswietlen :) jestem baardzo ciekawa co bedzie dalej :) .xx
    @Niess94

    OdpowiedzUsuń
  56. jak zwykle po przeczytaniu rozdziału nie mogę doczekać się kolejnego

    OdpowiedzUsuń
  57. Boże nowy rozdział jest ksnskxvskshaozbskssos
    @jaicrushx

    OdpowiedzUsuń
  58. Genialny rozdział safdhksagad *o*

    ~@UniverseHaz

    OdpowiedzUsuń
  59. Kocham, kocham i jeszcze raz kocham! Nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału! Niebezpieczny Ashton >>>>>>>>

    OdpowiedzUsuń
  60. No nie wierzę! CUUUUUDO normlanie! ^.* nie mogę się doczekać części 21 :D ŻYCZĘ DUUŻO WENY ! :D

    OdpowiedzUsuń
  61. UUUUUUUUU Caitlin jaka ostra!!! hahaa
    *___________*

    @trulululusrulul

    OdpowiedzUsuń
  62. Krzyk w nocy na cały dom (tak jak kiedyś), bo nowy rozdział Cienia! Dziewczyno, kocham Cię, że piszesz to opowiadanie. Miałaś świetny pomysł! Zdecydowanie, moje ulubione ff. Uwielbiam Twój styl pisania. Nie mogę doczekać się rozwiązania tych wszystkich tajemnic. Haha, jestem dziwna, że taki Ashton mnie pociąga? XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie nie! Mnie również pociągają takie badass'y hahaha :)

      Usuń
    2. Definitywnie, badboy'e są najlepsi, hahaha.

      Usuń
  63. Kocham, cudowny rozdział normalnie jaram się jak nigdy
    *-* Coś pięknego życzę ci ogromniastej WENKI i z niecierpliwością
    czekam na następny, naprawdę przecudnie piszesz ♥

    OdpowiedzUsuń
  64. Zebys widziala to, jaka podjarana bylam czytajac zdanie "[...] jedynie kilka plakatów. Między innymi All Time Low [...]" fvklvbhkhrk jeden z moich ulubionych zespołów ♥ A ROZDZIAŁ MEGA jkfhvnkdjhvdjkhfjkfherfkrnfjkefhjn

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. + (zapomniałam dopisać) WIEDZIAŁAM, WIEDZIAŁAM, WIEDZIAŁAM, ŻE ASH TO CHŁOPAK Z BARU. BYŁAM TEGO PEWNA ODKĄD SIĘ POJAWIŁ.

      Usuń
  65. no by jej nie zabił
    nawet jakby wyszła
    nie zrobiłby tego
    nie Ashton
    nie.
    ~@dont_you_say

    OdpowiedzUsuń
  66. JHGUILJFEDVJ BOŻE CZEKAM NA TO ŻEBY ONI BYLI RAZEM WEŹ PISZ TAKIE DŁUGIE STRASZNIE ROZDZIAŁY BO TERAZ SIE DZIEJE ;D DZIĘKUJĘ CI ZA TO ŻE TO PISZESZ BO SIĘ OD TEGO UZALEŻNIŁAM <3 CHYBA SIĘ NIE DOCZEKAM NASTĘPNEGO ROZDZIAŁU *O*

    OdpowiedzUsuń
  67. świetny rozdział! uwielbiam to ff, nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału! nbvieiebvpewuevio

    OdpowiedzUsuń
  68. *_* Ja chce już kolejną część. Nie mogę się doczekać tego co dalej się stanie. Najbardziej mi się podoba w tym blogu ta tajemniczość i napięcie. :D Uwielbiam to uczucie. Na dodatek taka genialna fabuła. :> Ten blog byłby jedną z najlepszych książek.
    Życzę weny! ;*

    OdpowiedzUsuń
  69. Noo nie!!!! Za krótko! Czuję niedosyt, umieram z ciekawości co będzie dalej.Płaczę teraz bo ten rozdział jest genialny, jak wszystkie zresztą. No i on chciał ją zabić! Omg! sidjdoejjdjbsidbdgjjhgbdjddj Podobało mi się też że Calum nagle taki miły, chciał jej wyjaśnić i wgl

    OdpowiedzUsuń
  70. Ja myślałam, że w tym rozdziale się więcej rozwiąże :C No ale teraz jeszcze bardziej chcę kolejną część. Jak zobaczyłam że jest nowy rozdział to zaczęłam tańczyć XD
    Nie spodziewałam się że Ash bedzie chciał zabić Caitlin :O
    Oczywiście wspaniały rozdział Omomomomom *.*
    Ja chcę już kolejny :D Życzę weny ;*

    OdpowiedzUsuń
  71. Ten sen teraz będzie mnie nękał aż do piątku. Będę myśleć na lekcjach tylko o tym śnie. Boże, czy to już uzależnienie?
    Kiedy przeczytałam o tym pistolecie, to tak się wystraszyłam, że wrąbałam w lampę...Ale siniak był wart tego rozdziału <33
    Dziękuję za pół roku dostarczania nam niesamowitych emocji i trzymania nas w niepewności :) Oby tak dalej!
    Życzę duuuuużo weny i żeby blog wytrwał dziesięć razy tyle :D

    Pozdrawiam,
    bb ;] xx.

    OdpowiedzUsuń
  72. Boze nareszcie sie ujawnil <3 genialny rodzial jak zawsze :') juz nieoge doczekac sie nastepnego rozdzialu x umililas mi ferie (jestem chora troche haha)
    /@tbhidkandidcx

    OdpowiedzUsuń
  73. WSPANIAŁY ♡ CUDOWNY ♡ DOSKONAŁY ♡ FANTASTYCZNY ♡

    OdpowiedzUsuń
  74. cudowny <3 oplacalo sie na niego czekac, nie moge sie doczekac kolejnego :*

    OdpowiedzUsuń
  75. Niesamowite! :D
    Domyślam się, że jemu zależy na niej, ale każdy ma jakieś wady i nie jest idealny. :)
    Nie mogę się doczekać następnego rozdziału! Obyś pisała tak dalej ;)
    @Adaaa19

    OdpowiedzUsuń
  76. Przerwałam oglądanie AHS żeby to przeczytać hahah
    @fckslukehem

    OdpowiedzUsuń
  77. Dobrze wprowadzasz napięcie. Gdy siedzi teraz sama w pokoju pod ścianą, odsłuchałam sobie "Skinny Love- Birdy" Nie wiem dlaczego, ale bardzo pasowałaby mi do tej sceny. Bardzo ładny, urzekający rozdział. Szkoda, że czekałam długo. Właściwie to powinnam uczyć się do sprawdzianów, ale dziękuję ci za tą chwilę wytchnienia. :)
    Masz talent. Co jest rzadkością na "fanfictionach"(czytałam kilka więc wiem co mówię). Niektórzy po prostu, piszą bez sensu i dobrego języka. Akcja toczy się szybko i w niezaskakujący sposób, łatwy do przewidzenia. U Ciebie tak nie jest:)
    Pozdrawiam i dziękuję ;) :D Pati.

    OdpowiedzUsuń
  78. ach tak jak myślałam, ash to ten klient baru. no świetny rozdział!

    OdpowiedzUsuń
  79. Cześć :)
    Świetny rozdział, tyle się ostatnio dzieje i widzę,że główna bohaterka ma lekko dosyć Asha i jego znajomych. W sumie to się nie dziwie.
    Ja się nadal zastanawiam jakim cudem ona wcześniej go nie rozpoznała.
    Jestem ciekawa co będzie dalej. Cieszę się na drugą część która oficjalnie się rozpoczęła :)
    do nexta i weny słońce :) ♥
    Syl xx

    OdpowiedzUsuń
  80. Ohh, kocham to opowiadanie! Wierz mi. xxx

    OdpowiedzUsuń
  81. ostatnio sobie troszeczkę odpuściłam czytanie Cienia i teraz wszystko nadrobiłam. O MOJ BOZE ILE SIE DZIEJE SDNFBHJDSFJN :)

    @somiserem22

    OdpowiedzUsuń
  82. OMG GENIALNY WABKFJBGJKFBSGKJFB
    NIE WIERZE ŻE MINĘŁO JUŻ PÓŁ ROKU ABSKBDFJS

    KOCHANA ŻYCZE WENY I NIE MOGE SIE DOCZEKAĆ NOWEGO ROZDZIAŁU ♥

    OdpowiedzUsuń
  83. 1. Przepraszam za moja nieobecnosc, ale zrobilam sobie przerwe od wszystkich fanfków. Mam nadzieje, ze przyjmiesz przeprosiny?:)
    2. BDKFZYQJSIWUS ALE EMOCJE XHWHISHSJSCYWHHSDEIISYWW Ashton HSYjdys teraz sobie go wyobrazam jako szefa gangu hahcuhjwsohsqssjw
    3. Rozdzialy byly jednym slowem MEGAzajebistoZajebiste
    4. Juz pol roku?o.o
    @sexythevamps (kiedys @TheVampsJulka)

    OdpowiedzUsuń
  84. no ashton przesadziles teraz kolego
    cos ty zrobil debilu mały
    jeju przeciez ona mu tego nie wybaczy ! :0

    OdpowiedzUsuń
  85. Cholera jasna, dziewczyno.. To opowiadanie jest niesamowite. Przeczytałam całość niemalże na jednym wdechu, nie mogłam się oderwać nawet na chwilę. Motyw Ashtona jako Cienia, złego (albo dobrego, czasem już go totalnie nie czaję) i w ogóle jest bardzo, bardzo ciekawy, chociaż z drugiej strony.. on jest zbyt słodki, żeby być gangsterem. :D
    Niecierpliwie czekam na następny rozdział, na kolejny i jeszcze więcej, bo naprawdę jesteś fenomenalna. <3 Mam nadzieję, że to opowiadanie będzie jeszcze długie, bo mimo, iż przeczytałam całość dzisiaj mam ogromny niedosyt i jestem ciekawa, co będzie dalej.
    Życzę Ci dużo weny i gorąco całuję! xoxo
    @ogryzzz_

    OdpowiedzUsuń
  86. Każda sekunda spędzona na tym blogu to najlepsza sekunda mojego życia
    Zaczynając czytać byłam pewna, że nie będę w stanie wyobrazić sobie gangsta Ashtona, ale "Spróbuj wyjść, a będziesz martwa" i dźwięk pistoletu dźwięczy mi w głowie
    Chcę mieć taki pokój jak Cień!!!!!

    @psychictortoise

    OdpowiedzUsuń
  87. Nie mam po protu pomyslu jak to komentowac. Przewaznie sie eozposywalam pod ff, ale teraz mnie zatkało. Dziekuje x @hereforyouhoney

    OdpowiedzUsuń
  88. Omg. Dziś zaczęłam czytać cienia i jest właśnie 2 30 i nadal to robie haha. Teraz rozdział BJDCJSCKK Chyba jako jedyna rozumiem Asha hahaha. I chyba zawsze będę po jego stronie haha idk może dlatego, że jestem Ashtons girl hahaha
    @gingerjaidon

    OdpowiedzUsuń
  89. Boże nie wiem co pisać w tych komentarzach :) odbierasz mi mowę :)
    umieram czytając Cień <3
    Jezu jak Ash mógł do niej mierzyć z pistoletu :o
    Idę czytać dalej, pozdrawiam
    @Luvmylukeyy

    OdpowiedzUsuń
  90. Boże niesamowite <3

    OdpowiedzUsuń
  91. Cień jest wspaniały i nie mam pojęcia skąd ty bierzesz na to pomysły,ale są genialne!!!Nie wierzę,że Ashton wycelował w nią pistolet...(tak czy siak jest super w tym opowiadaniu) :)

    OdpowiedzUsuń
  92. kocham cienia <3

    OdpowiedzUsuń
  93. Jesteś niesamowita
    weny x

    OdpowiedzUsuń
  94. Żałuję że tak późno to czytam, ale tera powiem ci ze twoje opowiadanie jest GENIALNE
    JA TO PO PROSTU KOCHAM I CIEBIE KOCHAM, NIE NO, TO JEST GENIALNE!!
    WSPANIALOSCI TEGO NIE DA SIĘ OPISAĆ, UWIERZ, TO ŚWIETNE JEST

    OdpowiedzUsuń
  95. Upadłam z wrażenia i nie mogę wstać.

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Szablon
Fantazja
zxvzxvz