piątek, 9 maja 2014

Rozdział 33

What if I told you what was really going on? (kliknij na tekst, żeby otworzyć muzykę do rozdziału)
ps. Jeśli ktoś czyta szybko, proponuję przełączyć na piosenkę "Cry".

Posadziłam George’a na jednej z kanap w salonie.  Z jego nogi wciąż płynęła czerwona ciecz, ale w mniejszych ilościach. Na szczęście kula tylko zdarła skórę, mogło skończyć się o wiele gorzej. Gina pomogła mi znaleźć kilka bandaży, gdyż żaden z kolegów Ashton’a nie mógł kiwnąć palcem ze względu na jego rozkazy. Chciałam jak najszybciej dowiedzieć się, dlaczego George znalazł się w Hurstville, czemu był więziony w piwnicy oraz jaki był powód takiej reakcji Ashton’a na jego widok, a także słowa.
Delikatnie przytknęłam zmoczoną wodą utlenioną gazę do rany na nodze chłopaka, który jęknął z powodu bólu. Kiedy dokładnie oczyściłam draśnięcie, pomimo protestów George’a, zabandażowałam nogę, aby nie wdarło się zakażenie. Gdy tylko skończyłam usiadłam naprzeciwko chłopaka oczekując wyjaśnień. W porównaniu do wszystkich sytuacji, ta zdecydowanie była chora.
Podczas kiedy Michael kłócił się z Ashton’em, ja starałam się wydobyć z George’a jak najwięcej informacji, które pomogłyby mi rozwiązać ten problem. Nie wiedziałam jednak, że to wcale nie chodzi o Irwin’a, czy mojego kolegę, a najzwyczajniej świecie o mnie.
- Jesteś w niebezpieczeństwie – szepnął brunet – Cait, musisz uciekać…
W tym samym czasie frontowe drzwi otwarły się z hukiem. Pewny siebie Ashton Irwin przekroczył próg drzwi, trzymając w dłoni pistolet.  Zauważając naszą dwójkę, podniósł rękę znowu celując w George’a.
- Okej, twój czas już minął – stwierdził, łądując broń - Nie wiem po co mu bandażowałaś tą nogę, skoro za chwilę będziesz musiała robić to z drugą.
- Uspokój się do cholery! - krzyknęłam.
Momentalnie zerwałam się z miejsca, osłaniając George’a całym swoim ciałem. Ścisnęłam jego dłoń, która była zimna niczym lód. Moja zaś była rozgrzana, jak całe ciało i krew płynąca w moich żyłach. Nie bałam się Ashton’a, pewna część mnie była przekonana, że nie zrobi mi krzywdy. Może kilka tygodni temu zawahałabym się, jednak nie tego dnia, nie po spędzonej nocy w motelu, nie po tym wszystkich słowach, które od niego usłyszałam.
- Caitlin.. – syknął, mierząc mnie palącym spojrzeniem.
- Nie – odpowiedziałam pewnie, prostując się.
- Dlaczego tak go bronisz? Gówno o nim wiesz! – oburzył się, wymachując pistoletem.
- Tyle samo wie o tobie, draniu! – George wstał z miejsca – Ciekawe, czy powiedziałeś jej, że jest twoją kartą przetargową?!
- Co? – spytałam, odwracając się do bruneta – O czym ty mówisz?
- Dobra, spokój – do salonu wtargnął Michael.
- A ty? – zawołał Ash, kiwając głową – Powiedziałeś jej, że nie spotkaliśmy się przypadkiem? – mówił triumfalnie – Powiedziałeś jej, że kilka ostatnich dni spędziłeś w Hurstville szpiegując nas? I dlatego tutaj jesteś? – kontynuował, chcąc jak najbardziej pogrążyć George’a – No słucham – blondyn oparł się o fotel, patrząc na niego pewnie.
- George, wyjaśnij mi to… - poprosiłam cicho, spoglądając na kolegę ze smutkiem i niezrozumiem.
- Jestem jego wtyczką… – powiedział na jednym wdechu, wzruszając niedbale ramionami, a następnie drapiąc się po głowie. Patrzyłam na niego z niedowierzaniem, mając nadzieję, że się przesłyszałam. To musiał być sen, jakiś cholerny koszmar w którym tkwiłam nie mogąc znaleźć wyjścia. Przecież znałam George’a, pracowałam z nim, to było niemożliwe, zauważyłabym.
- A raczej byłeś – wtrącił Calum – W końcu nas zdradziłeś Georgey.
- Musiałem – warknął, piorunując bruneta wzrokiem, po czym powrócił do mnie – Nie miałem wyboru, Logan miał moją siostrę, szantażował mnie, że ją zabije – wyjaśnił.
- Taaa, ta… - zabrał głos Ashton, będąc znudzonym – Widzisz? – zwrócił się do mnie – Powinienem był strzelić mu prosto w serce – rzucił bez uczuć.
Pokręciłam przecząco głową, patrząc na blondyna z odrazą. Jedyną rzeczą, jaka przychodziła mu teraz do głowy było zabójstwo. On nawet nie chciał słuchać wyjaśnień George’a. Gdyby mnie tutaj nie było, zabiłby go na miejscu, nie pytając nawet o ostatnie słowa. Nie miało to dla niego największego znaczenia. Nie mogłam dopuścić do siebie myśli, jak można być tak zepsutym człowiekiem. Jak bardzo musiało zniszczyć go społeczeństwo, żeby zaczął zachowywać się, jakby nie miał serca? Jakby nic nie czuł? Jakby życie było dla niego zabawą? Grą?
- On nie jest lepszy! – fuknął George, broniąc się– Sprzedał cię Logan’owi!
- Stul pysk! – Ashton wstał z miejsca, ponownie podnosząc na chłopaka broń.
- Sam stul pysk! – odezwałam się, mając dość tej dziecinady – Mam dość twoich gierek i kłamstw - zwróciłam się do blondyna - Czas na szczerość Ashton - mruknęłam, lustrując go wzrokiem - Co masz na myśli George? – wysyczałam, akcentując każde słowo, cały czas patrząc na Irwin'a.
- W zamian za informację o człowieku, który zabił jego ojca, odda cię tamtemu gangowi – powiedział z przykrością w głosie.
Stałam nieruchomo, patrząc na George’a. Mój mózg przetwarzał każde słowo, które brunet przed chwilą wypowiedział. Oddychałam wolno, ale głęboko. To był dla mnie cios poniżej pasa. Popatrzyłam na Ashton'a, który nie miał nawet odwagi spojrzeć mi w oczy. Ostatnią rzeczą, której teraz się spodziewałam był handel moją osobą. Z nadzieją czekałam, aż ktoś wejdzie za moment do domu, krzycząc, że to żart, ale niestety nikt tego nie zrobił…
To była przykra prawda.
Dzień w którym moje wyobrażenie Ashton’a, cała opinia na jego temat uległa zmianie, był najgorszym dniem mojego życia. Nigdy nie wybaczę sobie głupoty, jakiej mogłam się dopuścić. To cały czas była zabawa, gra a ja byłam jego pionkiem. Nie było minuty, w której ten człowiek przejąłby się moim losem.
Czar prysł. W jednej sekundzie wszystko się zmieniło.
Milczałam.
Sama do końca nie wiedziałam, co mam powiedzieć. Czułam jak powoli cała złość obejmuje moje ciało i wystarczy odliczać czas do mojego wybuchu. Moje serce stopniowo przyśpieszało, a łzy bez pośpiechu napływały do moich oczu. Kilkakrotnie gryzłam się w język, aby powstrzymać jak najwięcej słów chcących wylecieć z moich ust.
Ashton rzucił broń na fotel, wzdychając ciężko. Ruszył w moim kierunku, jednak zatrzymał się, gdy tylko postawiłam pierwszy krok do tyłu. Spoglądałam na niego spode łba. Pierwszy raz poczułam się tak bardzo zdradzona.
- Caitlin, wyjaśnię ci – odezwał się Ashton, mówiąc załamującym się głosem.
- Nie chcę twoich wyjaśnień – odpowiedziałam cicho, prawie piszcząc – Nie chcę nic od ciebie.
- To nie tak, nie miałaś iść na wymianę – zaczął, mimo, że go o to nie prosiłam.
- Oh, chciałeś mnie oddać za darmo? – spytałam.
Już było za późno, aby się wycofać. Gotowało się w całym moim ciele. O niczym innym nie marzyłam, jak o wykrzyczeniu mu prosto w twarz, co w tej chwili myślę.
- Zaufałam ci – zawarczałam – A ty cały czas odstawiałeś swoje przedstawienie. Liczyłam, że mi pomożesz, że zakończysz ten cały zajebany koszmar, tak jak mówiłeś. Powiedziałeś, że niedługo będę wolna, to miałeś na myśli? Oddanie mnie Logan’owi? Żeby on mi podarował wolność? Zabiciem mnie? – pytałam pretensjonalnie.
- Nie.. – szepnął, spuszczając głowę – Posłuchaj, proszę..
- A wiesz, co najbardziej mnie boli? – po moim policzku spłynęła łza, ale szybko ją otarłam – To, że zobaczyłam w tobie kogoś zupełnie innego. Zobaczyłam człowieka, którego spotkała tragedia i przybrał maskę kogoś, kim nie jest. Myślałam, że… boże jaka ja byłam głupia… - mówiłam – Broniłam cię przed własnymi przyjaciółmi, wystawiłam ich, odwróciłam się od nich, dla Ciebie! – wydarłam się.
- Caitlin – usłyszałam za plecami głos Calum’a.
Ponownie przetarłam policzki, a potem odwróciłam się w stronę bruneta.
- Jesteście potworami – mówiłam z pogardą – Wszyscy, bez wyjątku; każdy z was miał tutaj swój udział. Dobrze się bawiliście? Robiąc ze mnie idiotkę? – pytałam, a żaden z nich nie odpowiadał. Patrzyli się na ziemię, lub w okna, unikając kontaktu wzrokowego ze mną. – To ile mi zostało? Dzień? Dwa? A może Logan wpadnie już dziś? – zakpiłam.
- Przestań – odparł Luke apatycznie – Musisz tak dramatyzować?
- Morda, Hemmings – Ashton zdążył go uciszyć, zanim ja to zrobiłam – Caitlin, nie zamierzałem cię oddać, miałem plan.
- Mam ci uwierzyć? – szydziłam – Po tym wszystkim? Czekaj… ile razy mówiłeś mi, że dostanę odpowiedzi na pytania? Że wszystko się ułoży? A pamiętasz, jak powiedziałeś że niedługo wszystko dobiegnie końca? - wyliczałam na palcach - Muszę przyznać, że jesteś wspaniałym aktorem, wierzyłam jak idiotka w każde twoje słowo – Ashton stał prosto, milcząc i wsłuchując się w każde moje słowo – Jesteście mordercami i oszustami – podsumowałam – Obrzydliwi kryminaliści, bez serca.
- Licz się ze słowami – ostrzegł Calum, robiąc krok do przodu.
- Bo co mi zrobisz? – spytałam prowokująco – Zabijesz mnie? – parsknęłam – Śmiało! I tak za niedługo będę martwa, jeden dzień w tą czy w tamtą, co za różnica – wywróciłam teatralnie oczami, udając, że nie robi mi to różnicy.
- Nie mów tak, Cait – do rozmowy wrócił Michael – To naprawdę nie tak.
Podeszłam do Ashton’a, stając naprzeciwko niego. Mimo, że kątem oka widział, iż znajduję się na wprost, nie zwrócił twarzy ku mnie. Patrzył na unoszący się ogień w kominku. Dotknęłam po raz ostatni jego skóry, kładąc dłoń na bladym policzku blondyna. Przekręciłam twarz Ashton’a w moją stronę, tak, aby jego oczy skupiły się tylko i wyłącznie na mnie.
Nie zauważyłam rozbawienia, jakie w zwyczaju miał wymalowane na twarzy, podczas swoich gierek, ale nie powstrzymywało mnie to przed kontynuacją całego przedstawienia. W końcu był perfekcyjnym aktorem, może chciał wymusić na mnie wyrzuty sumienia? W takim układzie, nie miał na co liczyć.
- Gratuluję ci – szepnęłam; tak, aby tylko on mnie usłyszał – Pozbawiłeś mnie chęci do życia – wymamrotałam, a z moich oczu wypłynęła fala łez – Nienawidzę cię – wyszlochałam.
Zabrałam dłoń z policzka Ashton’a.  Jego oczy zamknęły się, jakby nie mogły dłużej znosić mojego widoku. Tak bardzo pragnęłam zadać mu chociaż trochę bólu, którego ja doświadczyłam. Wiedziałam jednak, że to niemożliwe. Ashton Irwin nie miał uczuć. Dowodem były wszystkie czyny, których się dopuścił. Całe show nie poszło na marne. Widziałam wyrzuty sumienia u Michael'a. Mogę więc uznać, że po części udało mi się dotrzeć do chociaż jednego z nich.
Nie powstrzymywałam dłużej płaczu. Jedno zdanie zadało mi więcej bólu, niż mogłaby to sprawić chłosta.
Ashton odwrócił wzrok ponownie.
Poczułam na swoim ramieniu dotyk czyjejś dłoni. George pojawił się tuż obok, ściskając moją rękę. Odsunęłam się od niego, tworząc między nami dystans. Zdradził mnie, tak samo jak oni. Nie potrafiłam mu w tej chwili wybaczyć, mimo, że miał o wiele lepsze argumenty niż Irwin i jego przyjaciele. Ja jednak widziałam o wiele więcej opcji, które mógł wybrać, zamiast skrywać przede mną tajemnice i tak jak reszta – odstawiać teatr w którym byłam jedynie kukiełką.
- Mogłeś mi powiedzieć – mruknęłam, nie patrząc w jego oczy
- Nie miałem wyjścia... - szepnął.
- Zawsze jest wyjście - odparłam opryskliwie.
Zapadła cisza.
Mijały sekundy, minuty, ale nikt nie miał odwagi, aby się odezwać.
Jako pierwszy wyłamał się Ashton.
Blondyn pokierował się do wyjścia. Nakazał Calum’owi zająć się wszystkim, a następnie wyszedł z impetem trzaskając drzwiami.
Prychnęłam, nie spodziewając się takiej reakcji Ashton'a. Zdziwiło mnie, że nie zaczął rzucać obelgami w moim stronę, śmiejąc się i świętując jak to udało mu się ze mnie zażartować.
Jako drugi ulotnił się Luke. Wybiegł za swoim przyjacielem zostawiając nas w zmniejszającym się gronie. Gina wyszła z salonu o wiele wcześniej. Nie spostrzegłam, kiedy zniknęła. Widocznie nasza rozmowa nie była na tyle interesująca, aby dziewczyna jej wysłuchała. Zapewne miała o wiele lepsze zajęcia.
Skrzyżowałam ręce stojąc na środku salonu i obserwując pozostałych domowników. Calum swym wzrokiem wypalał dziury w moim ciele. Oczy bruneta aż płonęły ze wściekłości dominującej w jego ciele. Miałam wrażenie, że gdyby miał wolną rękę już dawno by mnie zabił. Zastanawiałam się tylko, za co? To tylko i wyłącznie we mnie powinno się gotować.
- Odwieź go do domu - przerwał ciszę Michael, zauważając reakcję Calum'a.
- Ty chyba nie myślisz, że... - buntował się Hood.
- Słyszałeś - ciemnowłosy nie pozwolił swojemu przyjacielowi na okazanie sprzeciwu.
Michael zwrócił się w moją stronę, chcąc cokolwiek powiedzieć, jednak żadne słowa nie wyszły z jego nerwowo drżących ust. Westchnął cicho, patrząc przepraszająco. Nie zmieniło to mojego nastawienia, ani opinii o nim. Był taki sam jak reszta, wszyscy byli kryminalistami, a ja nie powinnam mieć z nimi nic wspólnego.
Wbiegłam po schodach na piętro, kierując się prosto do pokoju. Gdy tylko do niego wpadłam, rozpłakałam się.
Krzyczałam, szlochałam, mając nadzieję, że pozbędę się bólu siedzącego w mojej głowie. Wplotłam palce we włosy, ciągnąc za kosmyki, prawie je wyrywając. Zaciskałam szczękę, przygryzałam wargi, zębami szczypałam język... robiłam wszystko, żeby tylko się wyciszyć, zakończyć tą całą udrękę.
Nie odczuwałam żadnego bólu fizycznego, jednak nie mogłam znieść bólu psychicznego. W moich myślach wciąż pojawiały się słowa George'a. Nie cierpiałam dlatego, że za kilka dni miałam być martwa. Było mi to obojętne. Odczuwałam ból z powodu swej nierozsądności. Zostałam w perfidny sposób wykorzystana, zdradzona, oszukana. Ślepo wierzyłam w każde słowo Ashton'a.
Uderzyłam ciałem o ścianę, osuwając się powoli na ziemię. Zamknęłam powieki, pogrążając się w rozpaczy, bo właśnie gdy ona się pojawia, czasami nie ma innego wyjścia jak tylko w niej zatonąć. Marzyłam, aby właśnie teraz znaleźć się na dnie któregoś z oceanów lub na bezludnej wyspie.
Tylko raz czułam się tak fatalnie, jak tego dnia. Nie widziałam w sobie żadnej pozytywnej cechy. Byłam beznadziejna, naiwna, głupia. Jak mogłam uwierzyć, że Ashton chce mi pomóc? Chroni mnie? On mnie potrzebował, ale tylko do własnych celów. Zależało mu tylko na jednym, dążył do tego nie zważając na przeciwności, jakiekolwiek uczucia. Jestem pewna, że gdyby nie miał wyjścia, wymieniłby za jedną, durną informację nawet przyjaciół.
Przyjaciele... faktycznie, muszą być dobrymi przyjaciółmi. Cała trójka z jego ekipy, aż kipi lojalnością. Żaden z nich nie był w stanie mnie oświecić. Każdy milczał, patrząc jak tylko zagłębiam się w kłamstwa, a Ashton zyskuje moje zaufanie.
Wyobrażałam sobie, jak żałośnie muszę wyglądać w tej chwili. Oni zapewne siedzą na dole, nabijając się ze mnie. Wygrali - mogą triumfować ile tylko pragną. Pozbawili mnie znajomi, rodziny, mieszkania, a także całego życia.
Każde jego słowo było oszustwem. Bez wyjątku. Historie, które mi opowiadał również były szmirą. Podczas, gdy ja słuchałam każdego ułożonego przez niego zdań, on w swoich myślach szydził ze mnie. Czułam się, jakby ktoś wbił w moje ciało setki kołków.
Wspomnienia związane z tymi ludźmi odtwarzały się w mojej głowie, jakby puszczane z kasety.


~*~ 
- Oh, Eminem, lubię go - rzuciłam od tak, aby zacząć z nimi rozmowę na byle jaki temat - Podobno wychodzi jego nowa płyta, słyszeliście? Ostatnio słuchałam Berzerk, fajny kawałek, w sumie Survival też świetny, zaimponował mi koleś i w ogóle...
(...)
- Nie chcę ci przerywać tej twojej inteligentnej wypowiedzi, ale mam jedno, małe pytanie - wtrącił chłopak spoglądając na mnie przez przednie lusterko. Skinęłam głową, czekając, aż w końcu usłyszę trochę więcej jego głosu, aby móc go w jakikolwiek sposób zapamiętać. - Kilkanaście minut temu prawie cię nie zabili, jedziesz z dwoma nieznajomymi, nie wiedząc dokąd i zamiast tutaj histeryzować chcesz z nami pogadać o jakimś zasranym raperze, który wydaje jakiś zasrany album, który gówno nas obchodzi. Co jest z tobą nie tak?

~*~ 
- Tak ci się podoba, że nie możesz do niego podejść? - zapytał głośno, tak, żeby chłopak usłyszał. Jego kąciki ust powędrowały do góry, a ja miałam ochotę spalić się ze wstydu.
~*~ 
Moje ciało uderzyło z impetem o ziemię. Poczułam silny ucisk na brzuchu i piersiach, ale strach, który przeze mnie przemawiał zabraniał mi otworzyć oczy. Oddychałam szybko, wpuszczając i za chwilę wypuszczając powietrze. Kiedy prawa powieka uniosła się, ujrzałam leżące na mnie ciało. Otworzyłam całkowicie oczy, jednak wciąż nie miałam odwagi się ruszyć. Calum zaczął powolnie ze mnie schodzić, również dysząc. Jego ręce oparły się na asfalcie. Brunet pochylił głowę, a potem przeczesał dłońmi swoje włosy. Próbował się uspokoić po sytuacji, która przed chwilą miała miejsce. Usiadł podsuwając swoje kolana bliżej twarzy, po czym oparł na nich ręce i posłał mi spojrzenie, biorąc kilka wdechów. Ja zaś przesunęłam się na chodnik, aby zrobić miejsce przejeżdżającym samochodom. Moje oczy wciąż były szeroko otwarte, chyba jeszcze nie doszło do mnie, co tak naprawdę się wydarzyło, a już w ogóle mogło się wydarzyć, gdyby nie Calum.
- Dz-dzięki, chyba - wydukałam, wciąż analizując wszystko w swojej głowie.
~*~ 
- Ufasz mi? - spytał, jakby nie słysząc tego, co przed chwilą powiedziałam.
- Yhm, skąd to pytanie?
- Odpowiedz - ponaglił.
- Tak, ale co to ma do rzeczy? - odparłam obojętnie, chcąc wrócić do tematu.
- Więc skręć w prawo - oświadczył.
~*~ 
- Caitlin na Boga, nie otwieraj tych pieprzonych drzwi - Ashton warknął do słuchawki z pełną powagą. Wyczułam w jego głosie lekkie przerażenie, co jeszcze bardziej mnie zdenerwowało. Czy to możliwe, że taka osoba, jak on może się bać? Może się martwić?
- Tydzień temu mnie wystawiłeś, jaką mam pewność, że znowu czegoś nie uknułeś? - spytałam cicho.
- Rusz trochę tą głową, gdybym cię wystawiał, poprosiłbym, żebyś otworzyła te cholerne drzwi. Dopóki są zamknięte jesteś bezpieczna.

~*~ 
- To niemożliwe Cassie, to nie miałoby sensu. - oburzyłam się i wstałam od stolika. - Gdyby chciał zabiłby mnie od razu. 
- Caitlin, popieprzyło cię? - zapytała, a ja popatrzyłam na nią z niedowierzaniem - Kompletnie ci wyprało mózg? Skąd możesz wiedzieć czego tak naprawdę chce od ciebie Ashton? Powiedział ci? Wątpię.
- Dość - pokręciłam głową bezradnie, a na moich policzkach pojawiły się wypieki.

~*~ 
- Nic kurwa nie rozumiesz, nic a nic! - starał się mnie przekrzyczeć - Czy do ciebie nie dociera, że nie chcę cię skrzywdzić?

~*~ 
- Spójrz na mnie - mruknął, jednak ja nie zareagowałam - Spójrz - poprosił łagodnie, błagalnym głosem, zwracając moją uwagę - Możesz mi wierzyć lub nie, ale cię chronię.
- Dlaczego mam ci wierzyć, skoro nic mi nie mówisz?
- Wszystko ci powiem, po prostu nie teraz, ale naprawdę nie mam wobec ciebie złych zamiarów, cholera, chcę ci pomóc... - powiedział Ashton, a ja wciąż patrzyłam na niego z niedowierzaniem.
- Przysięgnij - wysyczałam.
- Przysięgam na moje życie, Caitlin.

~*~ 
- Przepraszam - mruknął.
- Za co?
- Za wszystko.

~*~ 
- Widzisz... żyjąc w tym świecie nauczyłem się wielu rzeczy. Jeśli miałbym użalać się nad każdą osobą, która w moim otoczeniu zginęła, zapewne sam bym się zabił z powodu depresji - mówił - Uczucia nas niszczą.


Każde wspomnienie potęgowało moją nienawiść do Ashton’a. Łzy jeszcze chwilę temu opłakiwały własną głupotę. Przypominając sobie jego słowa, a także sytuacje związane z nim oraz jego znajomymi uświadamiałam sobie, jak duży popełniłam błąd. Idiotyzm, jakiego się dopuściłam nie dawał mi spokoju. Co ja sobie myślałam? Że to wszystko się skończy? A on puści mnie wolno?
Naiwna.
To słowo było definicją mojej osoby. Oddawało całą prawdę, określało mnie.
Minęło kilka minut. Przestałam płakać, nie potrafiłam. Moje oczy coraz bardziej puchły, wysychając. Zacisnęłam usta w cienką, wąską linie, przymykając powieki. Ogarnął mnie gniew.
Wstałam z miejsca, podchodząc do szafki nocnej. Z energią sięgnęłam po lampkę, stojącą na blacie. Wyrwałam wtyczkę z kontaktu, a następnie rzuciłam lampą o ziemię. Chciałam pozbawić się całej energii. Niszczenie tego domu, czegoś, co miało dla Ashton'a jakąś wartość, sprawiało mi przyjemność.  Ruszyłam do szafy, po czym z satysfakcją przewróciłam ją na podłogę. Ten mebel nie należał do nowych, bardzo łatwo został przeze mnie zniszczony. Następnym celem było stojące w kącie krzesło. Podniosłam je, a potem z całych moich sił rzuciłam prosto w antyramę powieszoną na ścianie.Szkło pod wpływem uderzenia rozbiło się na tysiąc, drobny kawałeczków, lądując na podłodze wraz z farbą, która odpadła od ściany. Wpadłam w furię, kompletnie nie kontrolowałam tego, co właśnie robiłam. Rzucałam wszystkim, co miałam pod ręką brudząc ściany, przewracałam każdy mebel, rysując podłogę. Zrobiłam z tego pokoju jedno wielkie pole bitwy.
Mimo starań nie opanowałam swoich emocji. Nie wyzbyłam się poczucia winy, bo tak właśnie myślałam - to była tylko i wyłącznie moja wina. To ja wszystko spieprzyłam, wszystko mogło potoczyć się zupełnie innego, ale ja... jak zwykle wybrałam złą drogę.
 Ciężko dysząc, oparłam się o łóżko. Pot zmieszany ze łzami, których wcześniej nie spostrzegłam spływał po moim czole. Kilka kosmyków włosów opadało na moją twarz, uniemożliwiając mi doskonałą widoczność. Odgarnęłam dłonią blond loki, zaczesując je do tyłu. Popatrzyłam na swoje dzieło, powoli uspokajając się. Powinnam zniszczyć całą tą willę, która budziła we mnie nic innego jak odrazę. Najchętniej zaczęłabym od miejsca, w którym Ashton trzymał informacje na mój temat, a skończyłabym na jego pokoju. Nienawidziłam tego domu, każdego jego zakątka.
W progu drzwi pojawiła się Gina. To dziwne, bo akurat nie jej się spodziewałam jako pierwszej. Wolałabym zobaczyć tutaj Irwin'a, a do tego jego minę. Nie wyraziłby na pewno zadowolenia, ale o to mi przecież chodziło.
- Oh, skarbie - powiedziała cicho, wchodząc do pokoju. Robiła duże kroki, omijając szkło, a także zniszczone meble. Rozejrzała się po pomieszczeniu. Na jej twarzy gościł ledwo zauważalny uśmiech. Pomrugała kilka razy, jakby chciała się upewnić, czy naprawdę to zrobiłam. Brunetka zwróciła się do mnie, patrząc troskliwie na moją zapłakaną twarz. - No już, otrzyj te łzy - nakazała, przecierając opuszkami palców moje mokre policzki - Nie możesz beczeć przez takiego dupka - stwierdziła, głaszcząc mnie po głowie - Musisz zapamiętać, on jest typem człowieka, któremu za wszelką cenę nie można ufać - oznajmiła szepcząc.
Podniosłam głowę słysząc słowa Giny. Dlaczego była dziewczyna Ashton'a tak podle się o nim wypowiada? Myślałam, że ich związek zakończył się rozejmem... Z drugiej strony, czemu miałabym się teraz tym przejąć. Może ją również skrzywdził, a to co mówili o swojej relacji było kłamstwem. To by wszystko wyjaśniało.
Gina opuściła pokój tuż po tym, jak mnie przytuliła. Przez chwilę zastanawiałam się nad jej słowami, dopóki nie wpadłam na pewien pomysł.
Rzuciłam się na szafkę nocną, podnosząc ją z ziemi, gdy tylko przypomniałam sobie o telefonie, który oddał mi Ashton. Otworzyłam pierwszą szufladę, gdzie znalazłam swoją komórkę. Włączyłam ją, aby upewnić się, że to nie kolejna sztuczka Irwin'a, jednak faktycznie - sprzęt był sprawny. Czym prędzej odnalazłam w książce telefonicznej numer Cassie, a następnie nacisnęłam zieloną słuchawkę, żeby połączyć się z przyjaciółką. Podbiegłam do drzwi, chcąc upewnić się, że nikt nie idzie właśnie na górę. Na szczęście korytarz był pusty.
- Halo? - usłyszałam cienki, łagodny głos Cassidy.
- Musisz mi pomóc - oznajmiłam jąkając. Cała się trzęsłam.
Nie mogłam tu zostać i po prostu odpuścić, godząc się na śmierć. Tym razem to ja miałam plan, który mógł wypalić. Co lepsze - od razu zabrałam się za jego realizację.

Koniec działu II - Ujawnienie.
________________________________________________

Wow, ale bicthy Caitlin, haha.
Wstawiłam bo.. no bo dla was no. Okazaliście mi tyle wsparcia, co do matur, głosowaliście w ankiecie na bloga miesiąca, cień zbliża się do 500k i 100k na wattpad. Żyć nie umierać, lepszych czytelników nie mogłam sobie wymarzyć.
Jak głupio to nie zabrzmi, czuję z wami jakąś niezwykłą więź, nie jesteście dla mnie tylko osobami czytającymi moje opowiadanie. Wiem, że się pewnie powtarzam, ale chce żeby każdy z was to wiedział. Jesteście dla mnie naprawdę ważni. Jesteście jak przyjaciele, jak rodzina. Może to śmieszne, ale tak jest. Uwielbiam z wami rozmawiać, czytać wasze wiadomości, uwielbiam was, bo jesteście tacy mili, zabawni, wspaniali. Kocham was. :)

Jeśli ktoś jeszcze nie wie - Cień powstanie w wersji angielskiej, prace już się rozpoczęły! :) Przyznam, że jestem podekscytowana tym faktem. Mam nadzieję, że pomożecie mi w nagłośnieniu wersji angielskiej, aby doszła ona do większej ilości osób. Oczywiście nie zmuszam, to tylko moja prośba z nadzieją hehe.

Ten rozdział jest dla mnie bardzo osobisty i utożsamiam się z nim. Nie będę się tu rozpisywać dlaczego i w ogóle, bo was raczej to nie obchodzi haha. (dobra, powinnam skończyć pieprzyć)
Dziękuję wam jeszcze raz za wszystko!

KOCHAM! #CieńFamily

257 komentarzy:

  1. omg kocham ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. To nie jest ostatni rozdział prawda? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. JEZUUUU KOCHAM TO KOCHAM KOCHAM
    CHCE JUŻ KOLEJNY
    TYLE EMOCJII MATKO KOCHANA
    KOCHAM CIE PEPE <3
    ILY

    OdpowiedzUsuń
  4. Och jestem taka ciekawa co wpadło do tej małej blond główki Caitlin;) Mam nadzieję, że rozwaliłaś tę maturę;) Bardzo się cieszę na wieść, że powstanie Cień w wersji angielskiej:) Niesamowicie jestem podekscytowana;D Kocham cię<3
    Byłoby miło, gdybyś wpadła również do mnie:) http://what-are-words-luke-hemmings.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. świetne , kocham! i czekam na następny dział :> / @luv_my_heri

    OdpowiedzUsuń
  6. jezu, to jest takie asdfghjk ;_; *--*

    OdpowiedzUsuń
  7. Aaa lecę czytać

    OdpowiedzUsuń
  8. to jest takie kiwehaiohfgujyio
    @_patrycja_pacia

    OdpowiedzUsuń
  9. o boze aljeflsdfdg

    OdpowiedzUsuń
  10. kocham, to jest takie djsfhjbdhjsdhvshgdvsh ♥

    OdpowiedzUsuń
  11. Omg płacze ,nigdy nie płakałam czytając ff, nie mam słów, czuje ich emicje tak doskonale... wow

    OdpowiedzUsuń
  12. jezu, ten rozdział jest cudowny, naprawdę!
    Dziękuję za twoją ciężką pracę, ily x

    OdpowiedzUsuń
  13. BŁAGAM MOGĘ ZA CIEBIE WYJŚĆ? UMARŁAM PA

    OdpowiedzUsuń
  14. Perfection. <3 Chcę więcej. Oh bardzo. Aż mnie serce zabolało <3

    OdpowiedzUsuń
  15. U
    M
    A
    R
    Ł
    A
    M
    HELP
    I PŁACZE JAK GŁUPIA
    PEPE, JESTEŚ CNEIRVNIRV! <3
    @anjastay

    OdpowiedzUsuń
  16. Prawie się rozbeczałam, boże to chyba jeden z najlepszych rozdziałów... Kocham, kocham i jeszcze raz kocham! Kiedy Gina przyszła do Cait siedziałam z miną :o... Dosłownie hahaha
    Dziękuje Ci, że Nas tak rozpieszczasz hahaha! Kochamy Cię Pepe (:

    OdpowiedzUsuń
  17. Dziekuje Pepe, poplakalam sie:) nie moge doczekac sie kolejnego, kocham Cie x

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja płakałam. Czułam się zdradzona, jakbym była Caitlin, ale z drugiej strony tak bardzo byłam pewna, że on ją kocha. Nie wiem co myśleć, nie wiem co powiedzieć, po prostu chcę więcej.
    kocham to.

    OdpowiedzUsuń
  19. O MÓJ BOŻE UMIERAM WDNCKNEVEFFVE

    ~@xcliffordxx

    OdpowiedzUsuń
  20. chyba najsmutniejszy rozdział cienia :(
    kocham cię pepe @arisfleur

    OdpowiedzUsuń
  21. Jeju, nie mogę się doczekać co będzie się działo jksdhsakj

    OdpowiedzUsuń
  22. Płaczę :'( czekam na next kochanie ♥

    OdpowiedzUsuń
  23. nie wiem czy tylko mi się wydaje, ale jak czytałam 1 rozdział tego ff to miałam wrażenie jakbym już gdzieś to czytała. i takie "buuuum!", czy cień nie zaczynał się bardzo podobnie?
    http://www.wattpad.com/47972420-problem-jai-brooks-fanfiction-rozdzia%C5%82-i
    ale to może tylko mi się tak wydaje ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. To był GENIALNY rozdział( jak każdy) :D
    Jestem tak bardzo ciekawa co Caitlin wymyśliła :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Wow Cait dowiedziała się o George'u. Zaczęła wszystko rozwalać.... :oo
    Jestem ciekawa co wymyśliła :))

    OdpowiedzUsuń
  26. jezu, płaczę, ten rozdział powalił mnie na kolana, ja.. nawet nie wiem co powiedzieć..

    OdpowiedzUsuń
  27. Kocham to! ❤️
    Moglabys informowac mnie o kolejnych rozdzialach?
    /@Lastfirst1kiss

    OdpowiedzUsuń
  28. To jest takie asdfghjklasdfghjkl nie spodziewałam się takiego wybuchu ze strony Caitlin...jedno wielkie wow<3 Kocham Cię dziewczyno...asdfghjkl /@5idiotsmylife_x

    OdpowiedzUsuń
  29. zdecydowanie jeden z najsmutniejszych. płaczę jak cholera. wow. ale podoba mi się. chyba bardziej niż powinien.
    @awmycake

    OdpowiedzUsuń
  30. Ojeej, zrobiło mi się tak szkoda Caithlin..
    Ale Ashtona również. Wierzę w to że miał dobre zamiary wobec niej, a ona przestała wierzyć w cokolwiek on powie. George namieszał ;x
    Czekam z utęsknieniem na 3 cześć <3

    OdpowiedzUsuń
  31. Boże płacze ... nie moge sie doczekać co bedzie dalej

    OdpowiedzUsuń
  32. O matko! Cały czas miałam łzy w oczach czytając to. Ta muzyka pozwoliła się jeszcze bardziej wczuć, no jejku! Nie mam pojęcia co napisać. Jesteś po prostu niesamowita. Kocham Cię. Pisz dalej. x

    OdpowiedzUsuń
  33. jejku, mam nadzieję, że szybko zaczniesz dział III, nie mogę się doczekać ! a tak swoją drogą, to przed przeczytaniem połknęłam tabletkę na uspokojenie xdd ?Macacz

    OdpowiedzUsuń
  34. Na wstępie muszę przeprosić za błędy bo łzy zasłaniają mi obraz... nie wiem co będzie dalej ale nie mogę doczekać się następnego bo ten rozdział jest genialny jak wszystkie z resztą ale ten jest taki... taki... ja przepraszam ale nie mogę przestać płakać :‘( nie będę już gadać bo zaraz sobie klawiaturę zaleje a poza tym brat patrzy na mnie jak na jakiegoś kosmite ale mniejsza z tym czekam na kolejny...
    @LockyKitty

    OdpowiedzUsuń
  35. Piękny rozdział. Szkoda że to koniec działu, a tak a propo ile ich będzie bo jeśli jeszcze jeden to już nie mogę się doczekać i ta muzyka mnie rozwaliła płakałam. Z niecierpliwością czekam na następny dział <3

    OdpowiedzUsuń
  36. o boże zajebisty taki *.* czekam na nexta!

    OdpowiedzUsuń
  37. Kiedy następny???

    OdpowiedzUsuń
  38. matko kochana umieram
    cudowny rozdział
    tak bardzo szkoda mi Caitlin :(

    OdpowiedzUsuń
  39. PIĘKNY ROZDZIAŁ :)
    POPŁAKAŁAM SIĘ, SERIO :"(
    BIEDNA CAIT :"(
    KOCHAM TO OPOWIADANIE <3
    DAWAJ SZYBKO NEXTA
    SMUTNO MI :(
    WENY ♥
    @luvmylukeyy

    OdpowiedzUsuń
  40. wchodzę taka żeby zobaczyć czy coś jest i jest boże nie umiem opisać swojej radościneofjow

    OdpowiedzUsuń
  41. to jest rozdział jest okropny w sensie kłótnie i w ogóle ale i tak się jaram lol hahha

    OdpowiedzUsuń
  42. ojejku, tak myślałam! tak myślałam, że George będzie wiedział coś o tej zamianie Cait na wiadomości o zabójcy ojca Asha. ale nie spodziewałam się, że będzie on wtyczką Logana.
    reakcja Cait jest bardzo usprawiedliwiająca, a reakcja Ashtona? myślę, że wtedy nie był aktorem, naprawdę było mu smutno i miał wyrzuty sumienia, on naprawdę coś czuje do Cait i n pewno jej to wkrótce okaże.
    co planuje Caitlin? czy Cassie jej pomoże? czy w ogóle im się uda? bo przecież Ashton ma taki mega genialny monitoring, że może to być trudne, a i ekipa Logana z drugiej strony może na nią polować...
    o Boże jedyny, ja nie wiem ile tych Działów będzie w tym opowiadaniu, ale na pewno nie skończy się na 3...

    oczekuję na 34 z niezwykłą niecierpliwością, ale zrozumiem, jeśli dodasz go dopiero we wtorek lub później. mimo wszystko liczę na niespodziankę, taką jak dzisiaj, haha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomoże. :) Ale czy im się uda... po części tak.. po części nie..

      Usuń
  43. Najlepszy :'''')
    Czekam na następny! <33333333

    OdpowiedzUsuń
  44. ja wcale nie płaczę ;'(

    OdpowiedzUsuń
  45. PePe... dopierowadziłaś mnie do płaczu. Płacze ze szczęśccia bo dodałaś nowy rodział i ze smutku. Pisałaś że ten będzie najsmutniejszy ale nie myślałam że aż tak.
    Na początku myślałam sobie żeby Ash zabił Georga za to ale potem ogarnęłam co Ashton zrobił. Może i miał plan ale ją skrzywdził.
    Ashton taki trochę idiota. A ona powinna dać sobie wytłumaczyć mimo że ja na jej miejscu nie jestem.
    Oh chyba nie mam pojęcia co już piszę. I ten komentarz jest bez sensu. Ledwo tekst widzę przez łzy.
    Ale rzecz którą muszę napisać:
    Wiesz co? Kupujesz mi chusteczki i jesteś mi winna spojlera za to w jakim stanie przez ciebie jestem.
    @xneeuq xx ily

    OdpowiedzUsuń
  46. PŁACZ PŁACZ I JESZCZE RAZ PŁACZ
    TAK WSPANIAŁY ROZDZIAŁ I O MATKO NO
    I JESZCZE TA PLAYLISTA, NIE NO KONIEC
    DYUFSDJ FDSDHJS
    KOCHAM CIĘ NORMALNIE

    OdpowiedzUsuń
  47. Jeju, Pepe! Kocham cię, że tak szybko napisałaś dla nas ten rozdział, który jest po prostu idealny. Kocham reakcję Caitlin, po prostu kocham! Niech Ashton od niej oberwie jak najbardziej, należy mu się haha. I tak kiedyś się pogodzą, a Caitlin pewnie zrozumie, czemu zdecydował się ją "wymienić" za informacje, ale na razie niech mu się dostanie :D
    Nie mogę się doczekać następnego, całusy xox

    OdpowiedzUsuń
  48. Wiesz co, w pierwszej części jak Cait poznała prawdę myślałam,że się poryczę, w drugiej części myślałam,że zabije Ashtona. Pozdrawiam i życzę weny !

    OdpowiedzUsuń
  49. Mdksksodmakdoksksod kocham cie pepe ksowoq

    OdpowiedzUsuń
  50. Boże, świetny rozdział. Jesteś wspaniała! Zrobiłaś nam wielką niespodziankę tym, że dodałaś dzisiaj rozdział. Podziwiam Cię. Dziękuję za wszystko i życzę sukcesów :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Jesteś niesamowita, naprawdę! Uwielbiam Twoje fanfiction i możesz być pewna, że po zakończeniu Cienia bez wahania zacznę czytać Twoje kolejne opowiadanie <3 Piękny rozdział :')

    OdpowiedzUsuń
  52. Kocham te fanfiction!
    Jesteś wspaniała. Czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  53. Jezu dziewczyno ten rozdział jest świetny! Popłakałam się, ale chyba o to ci chodziło. Smutny... Szkoda mi Caitlin ;( Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału i życzę powodzenia! ;)) ♥

    OdpowiedzUsuń
  54. Jfjwhwjduwhqhejkwuqhwhdgjfj
    Umieram!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  55. ooo kurwa :D super rozdział

    OdpowiedzUsuń
  56. kocham cię za to dziewczyno, jesteś genialna! brak słów normalnie, co to się porobiło no, tak sobie płakałam i omg Caitlin ma plan, ciekawie :o cudowny♥ xx

    OdpowiedzUsuń
  57. Przyznam szczerze że taka zła Caitlin mi się podoba :)
    ale jest mi jej szkoda :/
    Ludzie Cię po prostu kochają :D
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  58. Jezuuu ile emocji?. Jak dla mnie to Ash troche spieprzył sprawę. A Gin, nie spodziewałam się tego po niej. Co mnie jeszcze zaskoczyło to fakt , że Ash wszedł z domu a za nim wybieg Luke.

    OdpowiedzUsuń
  59. O MATKO! MÓJ POKÓJ TONIE W MOICH ŁZACH! Rozdział jak zwykle zajebisty! I jeszcze te piosenki.. lepszych nie mogłaś wybrać! P.S. My też cię kochamy Pepe. ♥

    OdpowiedzUsuń
  60. Jeju jesteś wspaniała i taka kochana i wg kocham cię mocnoo <3 Rozdział jest mega i jak to zwykle u mnie we wzruszających momentach rycze jak bóbr hahahahah <3 A i nie mów nam tu że nas nie obchodzi :) Kochamy cie i obchodzi nas wszytko co z tb związane <3

    OdpowiedzUsuń
  61. jesteś niesamowita. uwielbiam Twojego bloga! bardzo ciekawi mnie plan, który wymyśliła Caitlin :3

    OdpowiedzUsuń
  62. Kocham ten rozdział! już nie mogę doczekać się następnego! :) xx @xxhemmings69

    OdpowiedzUsuń
  63. Pochowajcie mnie w jakimś ładnym miejscu.
    Świetny rozdział (jak zwykle ;) )
    Wyrwałam sobie kilka włosów z głowy i zepsułam szafkę od mojego biurka jak czytałam ten rozdział.
    KIEDY NASTĘPNY?!
    JA CHCEM NASTĘPNY ROZDZIAŁ! XD

    OdpowiedzUsuń
  64. nie masz pojecia jak bardzo jestem szczęśliwa widząc nowy rozdział! !! Xoxo

    OdpowiedzUsuń
  65. przez cały rozdział miałam łzy w oczach ale się dopiero rozpłakałam jak przeczytałam twoją notkę pod rozdziałem. dlaczego? nie wiem. chyba po prostu bardzo dobrze dotarły do mnie te słowa, które napisałaś ile my-czytelnicy dla Ciebie znaczymy.

    strasznie mi szkoda Cait ale prędzej czy później musiało to się stać..
    rozdział? lepszy nie mógł być :) strasznie nas rozpieszczasz wiesz?? wczoraj rozdział i dziś - lepiej być nie może x

    przyrzekam Ci jak Cień się skończy wydrukuję sobie każdy rozdział i zbuduję z tego swoją własną książkę. to będzie najlepsze wspomnienie mojego dzikiego nastoletniego życia haha

    bardzo dziękuję, Ci, że piszesz, że jesteś i, że masz jeszcze wenę aby dodawać tak niesamowite rozdziały.
    JESTEŚ NAJLEPSZA.
    KOCHAM CIĘ STRASZNIE I PAMIĘTAJ ZAWSZE BĘDZIESZ MIAŁA U MNIE MIEJSCE W SERCU RAZEM Z TWOIM OPOWIADANIEM :)

    ~ @queexari

    OdpowiedzUsuń
  66. Kocham ciebie i te fanfiction. Nigdy nie czytałam lepszego. Nie wiesz jak się ciesze, że jest już nowy rozdział. Szczerze nie spodziewałam się tego co się wydarzyło. Już nie mogę się doczekać następnego!
    Pozdrawiam
    Jula;)

    OdpowiedzUsuń
  67. Jejciu, popłakałam się na tym rozdziale. Naprawdę, płakałam jak głupia. Szkoda mi Caitlin, ale to dobrze, że się dowiedziała. Cholernie głupie zachowanie ze strony Ashtona. Nie wierzę, po prostu nie wierzę w niego. Zakochałam się w tym rozdziale. Cóż mogę powiedzieć więcej? Ten dział minął niesamowicie szybko. Nawet się nie spodziewałam, że tak szybko.
    Plan Cait? Ciekawie się zapowiada.
    NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ KOLEJNEGO DZIAŁU I ROZDZIAŁU. :)
    Pozdrawiam i życzę weny,
    ~Pajka/@_RanaHoren_

    Ps. Nadal ocieram łzy...

    OdpowiedzUsuń
  68. Omg! Co za ekscytujacy rozdział!!
    Nie wiem co powiedzieć... No co za emocje po prostu!!!
    Uwielbiam tego bloga! Jest zajebisty!!
    Muszę się uspokoić!!
    Jestem mega ciekawa co dalej :)
    Kocham <3
    @pudelek 12

    OdpowiedzUsuń
  69. Chyba zabraknie mi słów zeby opisać co czułam czytając ten rozdział. Jesteś NIESAMOWITA. Dziękuje i czekam na kolejne rozdziały. Czekam z niecierpliwością.

    OdpowiedzUsuń
  70. omg prawie zaryczałam się na śmierć. jezu asdfxcvb cała się trzęsę boże cudowny rozdział jezu zakochałam się w nim ((jak i w reszcie rozdziałów, no ale cii)) asdfxcv

    OdpowiedzUsuń
  71. OMFG TYLE EMOCJI! KOCHAM TEN ROZDZIAł! NAPRAWDE! JESTEM CHOLERNIE CIEKAWA JAKI MA PLAN! NIE MOGE DOCZEKAC SIE NASTEPNEGO xoxo

    OdpowiedzUsuń
  72. hej cała się trzęse, dzięki pepe
    ja też cie kocham

    OdpowiedzUsuń
  73. zabił mnie ten rozdział. nie wiem co powiedziec bo ledwo widzę klawiaturę. łzy lecą mi po policzkach. nie wiem co będzie dalej, ale wiem jedno. Ashton i Caitlin są idealni

    OdpowiedzUsuń
  74. niesamowity rozdział! ciekawe jaki plan ma Cait. (: z niecierpliwością czekam na następny dział. - Julka

    OdpowiedzUsuń
  75. Chyba nikogo nie kocham bardziej niż Ciebie. Przyznaję to szczerze, z ręką na rozbitym na kawałeczki sercu...
    Uwielbiasz manipulować emocjami i wychodzi Ci to wspaniale.
    Jeszcze nigdy nie czułam takich emocji (i teraz słyszę głos mojej polonistki, że jest powtórzenie, ale piepszyć to) po czymkolwiek. To jest niesamowite uczucie!
    Oczywiście cała koszulka mokra od łez, tego uniknąć się nie dało...
    Jezu, myślałam, że jestem twarda, a beczę jak małe dziecko, co jest ze mną nie tak? ;(
    Ten moment, w którym wszystko wymknęło się spod kontroli, kiedy George ujawnił Caitlin całą prawdę, i daremne tłumaczenia Ashtona...
    Przepraszam, nie mogę więcej napisać, nic nie widzę przez te łzy ;(

    Jedyne co w tym momencie mogę zrobić to powiedzieć Ci tak: dobra robota, naprawdę, osiągnęłaś wielki sukces, który z pewnością Ci się należy :)

    Pozdrawiam i życzę mnóstwa weny, gdyż nadchodzi nowy dział, yaaay :D

    Utopiona we własnych łzach,
    bb :') xx.

    OdpowiedzUsuń
  76. Jak zwykle bardzo mi się podoba mam nadzieję że twoje opowiadanie dojdzie do większej liczby czytelników. Pozdrawiam / @luvmymomsen

    OdpowiedzUsuń
  77. Jezuuu! Jaki cudowny! Jeden z moich ulubionych! Uwielbiam tego bloga i Ciebię.
    xxx

    OdpowiedzUsuń
  78. Zaskoczyłaś mnie dzisiaj tym rozdziałem bardzo ale pozytywnie oczywiście:P Nie ma to jak wrócić do domu po pracy i zobaczyć nowy rozdział u cb :D Szczerze to czekałam na moment aż Caitlin spoliczkuje lub zrobi coś Ashtonowi.Nie jest mi ani trochę szkoda Ashtona,wręcz przeciwnie.Szkoda mi Caitlin ponieważ to ona została potraktowana jak karta przetargowa i jej uczucia i zaufanie zostało zawiedzione.Chociaż raz Ash mógłby pokazać się od bardziej ludzkiej strony i przeprosić albo chociaż zrobić coś żeby Cait wiedziała,że żałuje bo że żałuje to pewne:D Jestem ciekawa co nasza kochana dziewczyna wymyśliła i jak bardzo utrudni to wszystkim życie xD No i oczywiście w jakie tarapty wpakuje się tym razem? Cóż na to musimy czekać do następnego rozdziału! :DMiejmy nadzieję że nie doprowadzi Irwina do zbytniej furii.Do Twój tekst pod rozdziałem wzruszył mnie prawie do łez ;') Cieszę się że jestem częścią czegoś tak wspaniałego i mogę pomóc w uszczęśliwianiu cię :) Jeszcze raz wielkie gratulacje tłumaczenia na angielski to coś wielkiego! :)) Oczywiście pomogę jak tylko umiem żeby Cień stał się jeszcze bardziej popularny :) Do następnego xx -Carolaa_21

    OdpowiedzUsuń
  79. jejku nawet nie wiesz jak bardzo Ci dziękuję ,że dodałaś następny rozdział po jednym dniu poprzedniego ,może i się powtarzam ,ale Cię kocham <3 No cóż bardzo rzadko pisze komentarze ,ale pod tym rozdziałem muszę hah no to tak. Wow nie pomyślałam ,że George może pracować dla Ticksa ,zaskoczenie pełne :D Nie rozpłakałam się (tsaa wiem ,że jestem dziwna) pomimo puszczenia playlisty ,może następnym razem jak go przeczytam to się wzruszę, wczuje i chusteczki pójdą w ruch xd Coś mi nie pasuje w Ginie (hah już to napisałam też na tt) wyszła wtedy z salonu szybko i potem to co powiedziała Cait w pokoju hmm.. ale może się myle. No dobra ,bo chyba to mój najdłuższy w życiu komentarz haha już nie mogę się doczekać następnego rozdziału i co wymyśliła Caitlin w planie ucieczki :)
    pozdrawiam @lovmymonkey x

    OdpowiedzUsuń
  80. jejuuuuu jaki cudowny rozdział <3 CZEKAM NA KOLEJNY DZIAŁ

    OdpowiedzUsuń
  81. omg omg omggg
    kocham kocham kocham <3
    cudo <3 ale mam nadzieję że Ashton to wszystko naprawi i będzie okey :D
    dziękuje że dodałaś rozdział dzisiaj ;) Kochana jesteś :) i czekam na następny i nie mogę się już doczekać <3

    OdpowiedzUsuń
  82. OMG TEN ROZDZIAŁ
    O CHOLERA
    JEZU JEZU JEZU
    CO ONA WYMYŚLIŁA
    OMG
    ZABIJASZ MNIE MAŁA, WIESZ?
    OMG
    @KOSTKA22

    OdpowiedzUsuń
  83. No i jest kooniec drugiej cześci!
    Nie spodziewałam się, że Caitlin zdemoluje pokój.
    I wiecie co?
    Dalej nie mam odpowiedzi na większość moich pytań...
    Hahah no nie ważne XD
    Rozdział świetny tak jak wszystkie ☺
    Czekam na następny :D
    Pozdrawiam i życzę weny ♥

    OdpowiedzUsuń
  84. dalej nic nie rozumiem, haha. czekam na kolejny i kolejny, i kolejny!

    OdpowiedzUsuń
  85. Dobra... zaskoczyłas mnie. Serio... jestem w totalnym szoku. .. ale co do rozdziału. Rozdział jest swietny obrót akcji mnie zdziwił ale pozytywnie :) do następnego :* ♡

    OdpowiedzUsuń
  86. oboze placze jezu djjxxhskhsbs
    rozdzial cudowny, tez cie kocham jestes niesamowita!! xo

    OdpowiedzUsuń
  87. boże, ten rozdział jest taki genialny! bardzo mnie zaskoczyłaś, a w niektórych
    momentach łzy napływały mi do oczu, lol lol. naprawdę, cudowny JAK KAŻDY,
    haha. przez ciebie teraz nie będę umiała żyć bez kolejnego rozdziału! :C xd

    @perfectash_

    OdpowiedzUsuń
  88. płaczę przez cały czas, jesteś moją mistrzynią, stopniowanie napięcia, wydobywanie emocji z ludzi... co to dla ciebie, opanowałaś to na największym z możliwych poziomów <3
    Kocham cię, życzę weny, trzymam kciuki za wyniki na maturze i mam do ciebie prośbę, spokojnie mogę powiedzieć, że w imieniu nas wszystkich: BŁAGAM PISZ DALEJ I NAS NIE ZOSTAWIAJ <3

    OdpowiedzUsuń
  89. jejku misia, doprowadziłaś mnie do płaczu, wywołałaś łzy smutku ale i łzy szczęścia. lepszej autorki ff niż Ty i lepszego ulubionego ff chyba nie mogłam sobiw wymarzyć, serio! jesteś cudowna kochanie x
    co do rozdziału - perfekcyjny, idealny, ogólnie cudowny! właściwie takie zdanie mam o każdym Twom rodziale ale ćśi!

    OdpowiedzUsuń
  90. Kocham, kocham, kocham! <3 Uwielbiam to opowiadanie, dziękuję Ci, że je piszesz, jesteś świetna! :)xx

    OdpowiedzUsuń
  91. Ej, będzie 3 część prawda ? P R A W D A ?
    Rozdział świetny, tyle emocji w nim .
    Kocham Cię, za to co dla nas robisz, poświęcasz swój czas dla nas !
    No i oczywiście gratuluję wersji angielskiej xoxo
    @lovju69

    OdpowiedzUsuń
  92. Jxxhhdyjnkgxhimboo

    OdpowiedzUsuń
  93. AGDSAFMDEKGJNKFGNKL :* >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
    taki jest ten rozdział. wow. mam nadzieje że równie szybko dodasz kolejny rozdział już z działu iii :) (pomarzyć mozna) dziękuję za podziękowania (jakkolwiek to brzmi) jest mi milo ze o nas pamietasz i ze dla nas ten rozdzial pojawil sie szybciej :)
    Normalnie kocham cie !! za taki talent ludzie na rekach powinni cie nosic xd
    a z wersja angielska nie masz sie co martwic ludzie na calym swiecie cie pokochaja :)

    OdpowiedzUsuń
  94. Nie możesz mi tak robić,ok? No tak nie można! Jestem rozwalona, rozbita na miliony kawałków. Nie wiem czy szkoda mi Caitlin, która została oszukana czy szkoda mi Ashton'a, który dowiedział się o sobie tylu przykrych rzeczy. "Odebrałeś mi chęć do życia" - nic mocniejszego powiedzieć nie mogła. I jeszcze ta muzyka...... Nie ma słów! Ale przecież on ją kocha... cholera! Ona jego. Jezu nie wiem. Co ona sobie wymyśliła w tej swojej blond główce? Czuję,że będzie miała przez to jeszcze większe problemy. I nienawidzę Geogra. Po mimo wszystko!!!!!!!!!!!!!!! Jak możesz kończyć w takich momentach? Płacz i zgrzytanie zębów i nienawidzę Cię i kocham Cię i nienawidzę Cienia i kocham i ja już nie wiem co piszę. Pozdro................................................... Chcę kolejny dział! Chociaż tytuł. "Ujawnienie" nic się nie ujawniło. Mam jeszcze większy mętlik. Jezu, proszę Cię pisz kolejny....

    Nie oddycham i pozdrawiam @psychictortoise

    OdpowiedzUsuń
  95. dlaczegoooo???????????? nie teraz, nie w tym momencie!!!! kocham ten rozdział!!! Pepe kocham cie!! jesteś cudowna, uzdolniona i w ogóle !! powodzenia w dalszym pisaniu!! ;)

    OdpowiedzUsuń
  96. O mój boże... jak tylko zobaczyłam powiadomienie o rozdziale to normalnie myślałam, że wyjdę z siebie :D Dziękuję ci za to, że piszesz - dla nas :) Tak mnie coś wzięło na wspomnienie... jak zaczynałam czytać cienia, to myślałam, że to coś o 1D, ale szybko zostałam wyprowadzona z błędu :P Właściwie to dopiero dzięki cieniowi zaczęłam się interesować 5SOS... no cóż, w każdym bądź razie muzyką xD Jak tak zaczęłam czytać FF o nich, to stwierdziła, że wypadałoby jednak znać kilka ich piosenek i nazwiska... podstawy :) nie zagłębiam się w życiorysy czy coś... przykro mi HIHI Gratuluję ci angielskiej wersji Cienia !! Do tej pory słyszałam raczej o tłumaczenia z z angielskiego na polski, a nie odwrotnie, więc to świadczy tylko i wyłącznie o twoim talencie, bo wiadomo, że jakiegoś badziewia to nawet nie warto czytać, a co dopiero tłumaczyć, prawda ?? :) :) :) Normalnie kocham cię za to opowiadanie i z N.I.E.C.I.E.R.P.L.I.W.O.Ś.C.I.Ą czekam na next !! tym razem już nie z drugiej, a z trzeciej części opowiadania - buziaki, weny życzę :**

    OdpowiedzUsuń
  97. Jgjkohvdtj... koochaaam ♥

    OdpowiedzUsuń
  98. to jest takie asfhdssfaffsfsa
    jeejku juz chce nastepny rozdziaal

    OdpowiedzUsuń
  99. Fantastyczny rozdział, uwielbiam czytać twoje opowiadanie. Potrafisz tak świetnie pisać, że czytelnicy mogą wczuć się w emocje bohaterki. Szkoda mi Caitlyn, nie dość, że już się nacierpiała to i dodatkowo zawiodła się na Irwinie. Ciekawa jestem co dalej będzie, czy uda jej się uciec z Cassidy, czy Irwin będzie jej szukać. Czekam na następny rozdział (:

    OdpowiedzUsuń
  100. Jejuuu to jest. Uresblyxdnakdf boskieeeee!!😊😃😍😍❤❤👍👏

    OdpowiedzUsuń
  101. Nie mogę uwierzyć , że dział II się już skończył... czytając ten rozdział, słuchając Jasona Walkera po prostu łzy mi leciały... Myślałam, że Caitlin albo Ash powiedzą co do siebie czują... wiem, głupi pomysł, ale cóż :) Czekam z niecierpliwością na dział III i zastanawiam się, co ona mogła wymyślić... i co chciał jej Ash powiedzieć? Przepraszam, że pisze głupoty, ale jestem jeszcze roztrzęsiona, bo przyzwyczaiłam się do tej historii tak bardzo, że nie potrafię bez nich żyć. Życzę weny i cieszę się, że powstaje wersja angielska! To naprawdę duży sukces kochana xx Szkoda tylko, że skończyłaś w takim momencie! Ale i tak cię kocham! Czekam na kolejny rozdział, w nowym już dziale :) @dosia27

    OdpowiedzUsuń
  102. Omg, co za akcja? Omg, nie za dużo jak na raz? Chcesz nas zabić?
    Jestem w totalnym szoku po przeczytaniu tego rozdziału, naprawdę.
    Nie wiem co napisać więc po prostu napiszę, że to chyba najzajebistszy rozdział do tej pory (wiem, piszę tak pod każdym rozdziałem xd), nie mogę się już doczekać dalszej części, kocham cię x

    OdpowiedzUsuń
  103. Nie umiem opisac tego, w jakim stanie sie znajduje.. Wiem jedno,KOCHAM TEN ROZDZIAL !

    OdpowiedzUsuń
  104. PePe dmuchaj jakiś ponton albo koło ratunkowe, bo łzy mnie już powoli zatapiają! Ja nie wiem co siedzi ciekawego jeszcze w twojej głowie, ale czuję, że jest to coś genialnego sdfghjkla

    OdpowiedzUsuń
  105. mało Ashtona, omg co się dzieje? myślałam, że Calum jest raczej "ten miły" a tu się okazuje, że jednak nie, wredna suka z niego
    no ładnie
    trochę boję się jej tego wspaniałego planu :D

    OdpowiedzUsuń
  106. Poryczałam się ... Jezuuu Pepe ty chcesz mnie zabić ?

    OdpowiedzUsuń
  107. rozpłakałam się, przepraszam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie przepraszaj za to, że masz uczucia i jesteś wrażliwa.

      Usuń
  108. niesamowity.. po prostu ŚWIETNY ! tak bardzo smutny :c
    dziękuję ci że piszesz ten ff ! <3 jest świetny i naprawdę na wysokim poziomie. Nigdy wcześniej nie interesowałam się 5SOS i trafiłam tutaj przypadkiem. Ale to chyba było najlepsze co mnie spotkało ! Świetna fabuła, ciekawe rozdziały i niesamowite budowanie napięcia ! gratuluję talentu i życzę jeszcze więcej weny ! :)
    ~ @foreveralonexx3

    OdpowiedzUsuń
  109. wciąż nie otrząsnęłam się po wczorajszym rozdziale a tu już nowy, ty mnie chyba naprawdę chcesz zabić... i do tego się poryczałam, jeju strasznie smutny ale i zarazem cudowny rozdział (jak zawsze). ♥

    OdpowiedzUsuń
  110. Anonim :D :D9 maja 2014 22:53

    Czytałam ten rozdział ze łzami w oczach :*
    Pepe nadajesz sens wszystkiemu wszystkiemu w co wierze...
    Czytając twoje opowiadanie na chwile mogę zapomnieć o tej szarej rzeczywistości :)

    Wiem że pewnie tego nie przeczytasz bo tyle tu komentarzy;)
    Ale tez czuje z Tb więź :D

    Ten rozdział jest cudowny;*

    Mam nadzieje że jutro ukaże się kolejny rozdział :D

    #CieńFamily ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytam każdy komentarz, co do jednego. :) x

      Usuń
  111. jdoddisnishdudgsjshs chciałabym zobaczyć film na podstawie cienia!

    OdpowiedzUsuń
  112. Niesamowity rozdział, kocham Cię Pepe <3

    OdpowiedzUsuń
  113. A ta muzyka pasuje tutaj idealnie, nie mogę przestać jej słuchać xx
    Cień Family Forever

    OdpowiedzUsuń
  114. OMG SDFJFNJGNJERNGRNERJNG TEN ROZDZIAŁ EEFGEEW JEDEN Z LEPSZYCH LOL LOL LOL
    NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ KIEDY NASTĘPNY
    KURDE OMG TYLE EMOCJI XD

    OdpowiedzUsuń
  115. Powtórzę kolejny raz. Jesteś niesamowita !
    Jeden z najlepszych rozdziałów Cienia. Genialny wręcz, a ja wręcz nie mam pojęcia jak wytrzymam do kolejnego. Jakoś muszę dać radę ; )
    Kochamy Cię wszyscy pamiętaj o tym !
    #CieńFamilyForever

    OdpowiedzUsuń
  116. KOCHAMY CIĘ <3
    płakałam razem z nią + ta muzyka
    masakra <3

    OdpowiedzUsuń
  117. MY CIEBIE TEŻ KOCHAMY!
    W końcu #CieńFamily, nie? xd
    Rozdział jak zawsze genialny, Ty niesamowita i tak dalej, chyba już to kiedyś pisałam xd

    OdpowiedzUsuń
  118. Muzyka idealnie komponuje się z tym rozdziałem.
    Dziewczyno, jesteś wspaniała. Nie chcę i nie zamierzam brzmieć absurdalnie ale zakochałam się w tym od prologu. I jeszcze fakt że ty piszesz go sama, nie tłumaczysz jest niesamowity. TY jesteś niesamowita. To co robisz dla nas, dla czytelników, jak utrzymujesz nas w napięciu kończąc rozdział w najlepszych momentach, jak wylewamy setki łez na takie właśnie sceny, jak śmiejemy się z najgłupszych zachowań i tekstów i jak wkurzamy się do granic możliwości z powodu zachowania chłopców czy samej Cat jest.. Wspaniałe. Dla ciebie to być może mogą być zwykłe słowa takie pisane, nie wiem, pod "wpływem chwili", "na odwal" czy po prostu "inni piszą to ja też walnę takim zajebiście długim komentarzem" ale ja się uzależniłam od twojego fanfika, bez żadnych ściem, uwielbiam go pod każdym względem. Ogarniam go nawet kilka razy na dzień sprawdzając czy czasem nie dodałaś nowego rozdziału bądź jakiejś informacji, akcji, notki czy czegokolwiek innego. Taki fangirling ;)
    Chcę ci cholernie podziękować za 'Cienia', tak jeju najbardziej na świecie. Bo na prawdę jesteś niesamowita w pisaniu a ten właśnie fanfik jest tego cholernym dowodem. Cóż więcej mogę powiedzieć? Mam nadzieje że w przyszłości masz plany aby robić coś związanego ze słowem pisanym. Możesz mieć moje słowo, że gdy wydasz książkę będę biła się o nią w księgarniach ;) Tak cholernie chcę ci życzyć powodzenia i kurcze, powtórzę to po raz setny ale jesteś wspaniała, dziękuje ci :)
    Co do rozdziału-nie mogę uwierzyć że to koniec II części, na prawdę. To był dla mnie niemały szok, nie wspominając o litrach łez które tu wylałam hah ;)
    Nie wiem czego oczekuje lub co chciałabym w III części, na prawdę nie wiem. Może tego aby Ashton kuźwa przyznał sam przed innymi a przede wszystkim, że zależy mu na Catlin, lub tego co ta dziewczyna planuje.. Ale nie ważne, na prawdę czekam z niecierpliwością na część III :)
    I właśnie! Jestem tak cholernie szczęśliwa że 'Cień' zostanie tłumaczony na język angielski, boże na prawdę nie zdajesz sobie sprawy. Gratuluje ci słoneczko! :'))
    całusy,
    @nazoss xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W życiu nie pomyślałabym, że któryś z komentarzy mógłby być pisany na odwal się czy pod wpływem chwili! Sądzę, że wiem co czujecie, bo sama mam tak samo. Przeżywam wasze komentarze, śmieję się razem z wami, smucę się razem z wami, odczuwam te same emocje. Tak jak pisałam w notce - to jakaś niesamowita więź.
      Cieszę się, że Cień tak bardzo Ci się spodobał. To dla mnie naprawdę wiele znaczy. Miło mi, że jesteś tu ze mną, poświęcasz kilka minut na przeczytanie, a później kolejne minuty na napisanie komentarza. To ja dziękuję Tobie i każdemu, kto czyta to opowiadanie, bo to Wy wszyscy się przyczyniliście do jego powstania. Gdyby nie było Ciebie, a także innych osób, Cienia by po prostu nie było.
      Dziękuję, że poświęciłaś swój czas na przeczytanie oraz napisanie tej wiadomości. :) x

      Usuń
  119. BOŻE JAKI PIĘKNY, PŁAKAŁAM!<3

    OdpowiedzUsuń
  120. jejk fhafheiafhkzxhncvuje to jest takie hgggedfujdzxbjvbbeuifbxd Boze ja chce nastepne matulu uhwaufhsdj codziennie sprawdzam po 2 razy czy jest nowy rozdzial wjkrhfsadndiuq pisz szybko nduqgfuysa

    OdpowiedzUsuń
  121. Szczerze mówiąc spodziewałam sie czegoś innego. Po komentarzach czytelnikow,brzmiało to,jakby Ash cos wyznawał, a jednak Cathlin nie dopuściła go nawet do słowa. To nie zmiana faktu, ze rozdzial byl boski. Z niecierpliwością czekam na kolejny, zycze weny i mam nadzieję,ze rownie szybko sie pojawi następny. Zaintrygowałaś mnie ostatnim punktem w notce i chętnie poznałabym ta historie. Z tego rozdziału nawet czuc jakoś... Więcej emocji. Widać, ze w pewien sposób utożsamiłaś sie z nim. Dziekuje jeszcze raz. Kocham Cię, twoja wyobraźnię, te fanfiction, to jak piszesz po prostu zakochałam sie w całokształcie. @hereforyouhoney x

    OdpowiedzUsuń
  122. jeju aż się popłakałam w pewnym momencie ;'')))) Pepe wiesz że Cię uwielbiam <3333
    gratuluje ! twoje opowiadanie bedzie po angielsku!!! wiesz co to znaczy?!? teraz bedzie ja mógł przeczytać dosłownie każdy :D

    Życzę duuuużo weny i cierpliwości :) oby sie to wszystko jakoś dobrze wyjaśniło hihi :3

    ~@dont_you_say

    OdpowiedzUsuń
  123. jezu nie wiem co napisać *-*
    ideał, cudo, boskie. i ten rozdział taki smutny ale i piękny że o boże. na końcu poryczałam się jak głupia i już nie mogę się doczekać następnego rozdziału :)
    życzę natchnienia w pisaniu ♥

    @loving_hatred_

    OdpowiedzUsuń
  124. Jestem ciekawa co planuje Cait :O
    Super rozdział dzięki że tak wcześnie wstawiłaś ;D
    @patatajka_

    OdpowiedzUsuń
  125. Zajebisty rozdział i fanfiction też Zajebiste..Ogulnie wszystko Zajebiste!!

    OdpowiedzUsuń
  126. Nie wiem co tu napisać. Brak mi słów. To takie piękne i smutne. Jak czytałam te ' wspomnienia' to mi się ryczeć chciało. Czekam niecierpliwie na następny rozdział xo
    @hugtaco

    OdpowiedzUsuń
  127. omg to jest takie piękne, kocham cię <3

    OdpowiedzUsuń
  128. Jejku wchodzę, a tu 2 nowe rozdziały alxbalxgebxlauf *-* uwielbiam Cienia <3 gratuluję tych wyświetleń i jestem strasznie dumna z tej angielskiej wersji, jesteś świetna :)
    Tak samo jak ten rozdział z resztą ;)

    OdpowiedzUsuń
  129. cudowny ale smutny :)
    dawaj następny pls :D bo nie wytrzymam

    OdpowiedzUsuń
  130. zajebisty. KOCHAM CIĘ <3 DHBSNKJ
    kocham cienia <3
    kocham sosów <3 haha
    gratuluję wyświetleń i duma mnie rozpiera że nie tylko polacy będą to czytać jeju *-*
    chcę już następny rozdział! proszę?
    to już koniec II działu :((
    ten rozdział taki smutny, taki Ash :( no kurwa... ryczałam...
    jeszcze raz kocham cię i czekam na następny
    @hohliczek

    OdpowiedzUsuń
  131. Błahaha zabijemy Asha hihi
    Zajebisty rozdział czekam na następny love u 💜💜💜
    /Paro

    OdpowiedzUsuń
  132. Pepe... ten rozdzial jest genialny.... tyle emocji... Ja tu placze:*
    Mam nadzieje ze w nastepnym rozdziale wypowie sie tez Ash :)

    OdpowiedzUsuń
  133. asdfghjk :o ash i reszta w tym rozdziale to durnie.. ehh ale gina, bitchy caitlin, cassie i jakis pokrecony plan? bedzie ciekawie :D

    OdpowiedzUsuń
  134. Cień aka najlepsze ff o 5sos

    OdpowiedzUsuń
  135. Nie dawno dowiedziałam się o tym blogu ,i przeczytałam go w praktycznie 1dzień ,dziewczyno poprostu jesteś genialne ,uzależniłam się od niego ,a teraz poprostu płacze jak głupia ,kocham cię <3

    OdpowiedzUsuń
  136. Ten rozdział, słowa Caitlin do Ashton'a ... . To dla mnie zbyt wiele. Tak bardzo kocham Cienia i ciebie. Jesteś wspaniał a. Mam pewną teorie do zachowania Giny, wydaję mi się, że ona w jakiś sposób chce oddalić Cait i Ash'a od siebie. Może wciąż go kocha? Sama nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gina nie kocha już Ashton'a, nigdy go nie kochała z resztą on jej również. :)

      Usuń
  137. Piękne ♥
    Ten rozdział jest smutny, nawet się popłakałam, ale zarazem chyba mój ulubiony.
    Tak bardzo szkoda mi Caitlin :c Wkurzyło mnie to, że Ashton zamiast na siłę powiedzieć jej prawdę to on sobie wyszedł...
    A George.. kurde.. strasznie go lubiłam, a on także zdradził..
    Ryczę, a do tego te piosenki są świetne ♥ Lepiej się czyta z muzyką w tle.
    Dziękuję Ci, że dodałaś tak szybko rozdział. LOVE YOU ♥ xx

    OdpowiedzUsuń
  138. Jezuu :____: RYCZE jak głupia :C Rozdział jest tak wspaniały i taki smutny nie mogłam opanowac swoich uczuc tak jak to ja była czescia Citlin :( Czekam na kolejny rozdział mam nadzieje ze bedzie bardzo szybko :** Cień#forever

    OdpowiedzUsuń
  139. ja płacze ten rodział przebił wszystko matko takie piekło przejść ! a to dopiero początek czuje że bedzie coraz ciekawiej <3

    OdpowiedzUsuń
  140. Tak bardzo jestem Ci wdzieczna za to opowiadanie. Jest naprawde genialne. Fajnie by bylo jakbys w kolejnej czesci napisala to oczami Ashtona. Wiem jestem podla ale nie chce aby Caitlin udalo sie uciec z tego domu. Czekam na klejna cz:* niech wreszcie ona dowie sie o co chodzi

    OdpowiedzUsuń
  141. ciekawe co planuje Cait... mam nadzieję że to wypali. rozdział genialny!

    OdpowiedzUsuń
  142. Powinnam teraz napisać jakiś porządny komentarz, ale nadal cała się trzęsę i nie potrafię się zdobyć na nic twórczego ;((((
    Boże, tak strasznie jest mi szkoda Cait i Ashton'a i w ogóle wszystkich! Ten rozdział jest tak strasznie smutny, że wciąż nie mogę się pozbierać po jego przeczytaniu.
    Jestem wściekła na George'a.Przecież Ashton nie oddałby Cait! Teraz, kiedy ona wie, będzie kiepsko.
    Mam ogromną nadzieję, że Caitlin nie zrobi teraz nic głupiego. Okej, poczuła się zdradzona i w ogóle, ale nie powinna podejmować pochopnych decyzji, których potem może żałować.
    To, co napisałaś o nas, czytelnikach w notce jest takie kochane! Jesteś cudowna! <3
    Fajnie, że Cień powstanie również w wersji angielskiej. W ten sposób dotrze do większej "publiczności: ;)
    Mam nadzieję, że kolejny rozdział pojawi się równie szybko, co ten ;D
    Pozdrawiam cię serdecznie! xxx

    OdpowiedzUsuń
  143. Achh genialne no! ♥ jesteś mistrzynią budowania napięcia :D trochę szkoda michaela mi było no ale cóż. Mam nadzieje Ash jakoś to odkręci wszystko chociaż nie wiem jak można by to zrobić. I ciekawe jaki plan wymyśliła Cait ^^ mogła by się wreszcie na nich zemścić i pokazać że nie można nią pomiatać :D a Ash niech jej wreszcie wszystko wyjaśni i się trochę postara! XD tyle dziękuję za uwagę xD weny życzę :*

    OdpowiedzUsuń
  144. Nadal płaczę, zdecydowanie jest to według mnie najlepszy rozdział Cienia, nie okłamujmy się pls ;-;
    Tyle napięcia w jednym rozdziale. Nie mogę już się doczekać następnego rozdziału

    OdpowiedzUsuń
  145. najlepsz najzajebistszy i wgl kckckckckc :*

    OdpowiedzUsuń
  146. Wspaniały , czekam na następny . Powodzenia w pisaniu :3 . Twoje opowiadanie jest najlepsze z tych wszystkich co przeczytałam . Jestem ciekawa co bd dalej , i co to za plan ;) . Aww kocham twoje opowiadanie <3

    OdpowiedzUsuń
  147. TO...TO..TO..TO..
    to jest zdecydowanie najlepszy rozdział całego cienia..
    zdecydowanie najlepszy, najlepszy!
    poprostu kocham ten rozdział :)
    love love
    aż czułam jakbym tam stała i to wszystko oglądała
    tak świetnie opisałaś to napięcie i te wszystkie uczucia, że WOW
    jestem pod wielkim wrażeniem
    do tego piosenka Jasona Walkera, która wprost idealnie pasuje do tego rozdziału
    ehh, no poprostu wszystko jest idealne
    do tego kocham Jasona :D
    jestem ciekawa jak nazwiesz III część
    i szkoda mi Cait, ale Ashtona też, bo on przecież postanowił, że jej nie wyda Loganowi :(
    smutam trochę, bo głupio się porobiło między nimi
    ale tak myślałam, że pomieszasz troszeczkę :D
    więc w skrócie: zdecydowanie boski i najlepszy rozdział jak do tej pory :) <3
    MISIACZEKXOXO

    OdpowiedzUsuń
  148. jezu, hhahaha, mam łzy w oczach..jeszcze nic, żaden rozdział na jakimkolwiek blogu nie wzbudził we mnie tylu emocji. Nigdy, czytając smutne rozdziały na blogach nie czułam się tak..jakbym była tam z główną bohaterką, a przysięgam teraz byłam tam z Caitlin, rycząc, krzycząc i demolując wszystko dookoła. Może i ona myśli, że Ash nie ma uczuć i wszystko było tylko przedstawieniem i jednym wielkim kłamstwem, ale ja wiem, że to nieprawda. Wystarczy na niego spojrzeć!! Od razu widać, że jest załamany, a słowa Cait naprawdę go zabolały. Chociaż popełnił wielki błąd jestem pewna że za żadne skarby by jej nie oddał!! Nigdy w to nie uwierzę.
    Bardzo pozytywnie zaskoczył mnie Michael. Widać było, że strasznie mu przykro i również jest załamany, czym baaardzo sobie zapunktował. Nie mogę niestety powiedzieć tego samego o Calumie na którym naprawdę się zawiodłam. Caitlin miała prawo być wściekła!!
    Nie histerizować?! Serio Luke?
    Gina..no jak?! Czemu dolałaś oliwy do ognia, mówiąc jeszcze taką rzecz o Ashtonie..grr :((
    To wszystko..zaczynało być pomiędzy nimi tak dobrze :( ta noc w hotelu, gdy Ash mówił tyle pięknych rzeczy, a ja skakałam ze szczęścia! A teraz bum i nic nie ma :((
    Caitlin, jezu dziewczyno boję się ciebie! jaki plan?! matko, to nie skończy się dobrze. I jeszcze Cassie.. Szczerze jej nie lubię, nie wiem czemu :(
    Jestem załamana i nie mam pojęcia co dalej. Moje życie straciło sens..Do następnego rozdziału żyję tylko Cieniem..
    Kocham cię! Dziękuję za tak szybki rozdział!! Uwierz, że chyba wszyscy czytający cienia czują taką więź!!
    Genialny, smutny..:((
    ALE GENIALNY
    ~halfatwin

    OdpowiedzUsuń
  149. no normalnie łzy miałam w oczach jak to czytałam *-* jestes genialna, najlepsze i najcudwniejsze opowiadanie jakie kiedykolwiek czytałam :) hxgcdxzbhndfbhdhsfjbdj <3 kocham kocham kocham kocham i jeszcze raz kocham <# xd czekam na kolejną część! :* jejciu dlaczego ona chce uciekać? hahah ale jestem, głupia XD ona go kocha i taka jest prawda XD mam nadzieje że kiedyś tam w którymś rozdziale okaże się że są razem XD :*

    OdpowiedzUsuń
  150. Jestem strasznie ciekawa jaki plan ma Caitlin.
    Ten rozdział jest cudowny. *_*
    Zazdroszczę ci takiego talentu do pisania.
    Mam nadzieje, że cień nigdy się nie skończy.
    Życzę weny, komentarzy i czytelników. :*

    OdpowiedzUsuń
  151. ile emocji..
    strasznie gniecie mnie ciekawość co ta Caitlin wymyśliła...
    ugh, nie mogę się doczekać!
    ty to jednak jesteś na serio kochana dodając tak szybko następny rozdział :)
    kochamy Cię! #CieńFamily
    /Oxuria

    OdpowiedzUsuń
  152. Boski rozdział.
    Jestem ciekawa tego planu Caitlin.
    Z niecierpliwością czekam na następny ;)

    OdpowiedzUsuń
  153. Jak zaczynałam czytać Cienia to nie myślałam że będe płakać czytając to opowiadanie.
    A jednak, przy tych wspomnieniach się popłakałam :')
    Genialny rozdział ! ♥

    OdpowiedzUsuń
  154. Poplakalam sie <3333333333333333333

    OdpowiedzUsuń
  155. Normalnie brak słów *o* Nie wiem jak opisać ten rozdziała a co dopiero cały blog *.* Nie umiałabym opisać go jednym słowem :O Bardzo się cieszę, że Cień jest tłumaczony na język angielski. To jest wielki sukces dla cb. Nigdy nie słyszałam, a co dopiero nie czytałam tak wspaniałego bloga polskiego, który zostanie tłumaczony. Czekam na kolejny. Mam nadzieję, że w następnym rozdziale się pogodzą :') I czekam w końcu na mój wymarzony rozdział. W którym pierwszy raz się pocałują :D :D

    Bardzo się rozpisałam ;p Czekam na kolejny. Kocham cię ♥ @RoxyOfficjal_1D

    OdpowiedzUsuń
  156. (Wiesz co? Właśnie byłam w trakcie pisania wyczerpującego komentarza kiedy trzy razy zabrakło prądu.. -,-')
    Matko... To jest po prostu... Ugh.
    Nie wiem co napisać. W tym fan fiction akcja tak się rozgrywa, że nie jest nudno nawet jak jej ni ma. Masz talent i talent, na prawdę.
    Co do rozdziału. Kurde, no szkoda mi Caitlin, bo została oszukana i teraz jeszcze bardziej musi się obawiać o swoje życie. Głupi Ashton, jeszcze mu nie wybaczyłam, że tak po prostu zgodził się wymienić Caitlin na jakąś nędzną informację. Biedna nie wie teraz co ze sobą zrobić... (w pewnym sensie). Szkoda też, że nie dała dla Cienia możliwości do wytłumaczenia się, ale ją rozumiem.
    A taki George. Też nie zasługuje już na jej zaufanie, zdradził ją i też jest dupkiem. a szkoda.
    Nie wiem czy to dobrze, że Cait zadzwoniła do Cassie. Nigdy jej nie lubiłam i nie lubię. (bez urazy xd)
    Ale ty... Ja Cię po prostu podziwiam.
    Tak często dodajesz rozdziały mimo np. matur, czy coś takiego. Jesteś niesamowita. N I E S A M O W I T A.
    W ogóle śmiało mogę stwierdzić, że Cień to najlepszy fan fiction jaki czytałam. Nie jest taki oklepany jak te wszystkie Aftery, Dangery czy tym podobne(mimo, że je też czytam), bo tamte są właśnie PODOBNE, a to na swój własny sposób jest takie inne i za to DUUUUŻY plus dla Ciebie Pepe.
    Szkoda, zę Cień to nie książka. Odniosłabyś sukces jako anonimowy autor pod pseudonimem Cień Pepe XD A paparazzi podążaliby za tobą jak CIEŃ. Fajnie nie? :D
    Masz u mnie na prawdę szacun. (boże jak to brzmi, jestem dziwna xd)
    Nie wiem czy mam coś jeszcze do napisania, ale na prawdę Cię kurde podziwiam.
    Szkoda, że Cień kiedyś dobiegnie końca, fajnie by było gdyby trwał i trwał, a obowiązek jego pisania przechodziłby u Ciebie z pokolenia na pokolenie. Sprawdź pamiętniki babć, może pisały o tajemniczych telefonach i Cieniach. XD
    Ale wszyscy wiemy, że gdyby to się ciągnęło to nie miałoby sensu.
    Ale jeszcze. ŁĄCZMY SIĘ W BÓLU I MIEJMY NADZIEJĘ, ŻE POMIĘDZY CAITLIN, A ASHTONEM RELACJE SIĘ POPRAWIĄ. Ja tu nie mówię o jakimś szalonym związku, tylko chociaż stosunkach czysto koleżeńskich.
    Ale życzę powodzenia w pisaniu i ze zniecierpliwieniem czekam na kolejny rozdział.
    Pozdro ♥
    /@kidrau_lux

    OdpowiedzUsuń
  157. jejku, dobra. zacznę od początku.
    nie jestem w 5sosfamily, w ogóle nie czuję się jakoś specjalnie z chłopcami związana, ale bardzo ich lubię. zdecydowałam się zacząć czytać cienia, bo mnóstwo osób na tt bardzo zachwala twoje opowiadanie. pomyślałam tez, że to będzie dobra odskocznia od tych wszystkich ff z 1d.
    powiem ci szczerze, że pierwsze rozdziały nie zrobiły na mnie większego wrażenia. na początku pomyślałam, że nie ma się właściwie czym zachwycać, kolejne fanfiction z wątkiem kryminalnym. ale czytałam dalej, no bo gdyby to opowiadanie było słabe, nie miałoby przecież tylu czytelników. czytałam i czytałam, i z każdym kolejnym rozdziałem coraz bardziej przekonywałam się do tej historii. czytałam z coraz większym podekscytowaniem i niecierpliwością. siedziałam do drugiej, bo po prostu nie mogłam się oderwać. cały czas mówiłam sobie, że ten rozdział który przeczytam będzie ostatni, resztę dokończę w dzień, ale ciekawość wygrywała. teraz chodzę i pieprzę wszystkim wokół jaki to cień jest zajebisty, ale to już swoją drogą hahah.
    jeśli chodzi o bohaterów, to moim ulubionym jest chyba michael. uwielbiam go, wydaje się taki sympatyczny, chociaż potrafi skopać dupę, i to nawet ashtonowi. wydaje mi się, że z tej trójki cal, luke i on, to właśnie michaela najbardziej obchodzi los caitlin. jako jedyny sądzę że miał w zamiarze przeprosić cait, ale chyba nie starczyło mu odwagi. i to jak się przejął, jak cait wlazła mu prawie pod samochód, aww. chociaż wydaje mi się, że myślał wtedy bardziej o tym, co ashton zrobiłby z nim, gdyby ją przejechał, ale cii. no i to, kiedy naskoczył na ashtona po wyścigu luke’a, jejku. mike i caitlin będą jeszcze przyjaciółmi, ja to czuję!
    samą caitlin lubię. jest ciekawą postacią, z trudną przeszłością, na swój sposób wrażliwą, ale również bardzo silną. ostatnio doszłam do wniosku, że właściwie to często nie rozumiem postępowania każdego bohatera tego ff, a jej w szczególności. ja sądzę, że ma trochę wspólnego z ashtonem, oboje potrafią być w cholerę zmienni. cait z rozpaczy płaczu łatwo przechodzi w furię lub ironię, podziwiam ją za to haha. podziwiam ją również za odwagę, że potrafi postawić się ashtonowi. i za to, że po tylu niekoniecznie dobrych wydarzeniach jeszcze się nie załamała. i już nie mogę się doczekać żeby się dowiedzieć, jaki plan uknuła! podejrzewam, że to będzie coś wielkiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co do ashtona… mimo wszystko sądzę, że jest to jednak postać pozytywna. biorąc pod uwagę wszystko to co przeżył, jest niebywale silnym człowiekiem. na początku był przytłoczony relacjami z ojcem, pewnie nie potrafił sobie z tym poradzić, choć się do tego nie przyznawał, i dlatego zszedł na złą drogę. a gdy wszyscy oskarżyli go o śmierć ojca, zagubił się już całkowicie. nie miał już właściwie nic do stracenia. zaczął szukać jego zabójcy i nawet nie dziwi mnie jego desperacja w tym działaniu. w końcu ten człowiek zniszczył całe jego życie. dziwi mnie jednak, jak naiwnie postąpił, oddając caitlin w ręce logana. podejrzewam, że fletcher wciśnie mu jakiś kit, a potem zabije caitlin. jestem normalnie rozczarowana jego zachowaniem, no!
      giny nie lubię, dana nie lubię, cassie też nie lubię. o loganie i ticks’ie chyba wspominać nie muszę. luke wydaje się w porządku, a caluma trudno mi rozgryźć. george jest fajny, cały czas wyobrażam go sobie jako tego george’a z union j, nie mam pojęcia dlaczego hahaha. ogólnie stworzyłaś postacie tak cholernie realistyczne, że wypowiadam się o nich jak o prawdziwych osobach. to naprawdę niesamowite i wielkie gratulacje, serio.
      zazwyczaj nie lubię gdy akcja opowiadania tak pędzi i w każdym rozdziale tyle się dzieje. jednak twojemu opowiadaniu to bardzo służy, gdyby tyle się nie działo, wszystko zrobiłoby się nudne. doszukałam się kilku błędów ortograficznych, ale są one praktycznie niezauważalne i nie przeszkadzają w czytaniu, a poza tym, gdy treść jest tak ciekawa, kto doszukiwałby się jakichś nic nie znaczących błędów?
      wiem, że z pewnością dostajesz setki wiadomości tego typu, ale naprawdę dziękuję ci za to opowiadanie. jestem dumna, że są jeszcze w polsce osoby z takim talentem pisarskim jak ty. pisz i nie przestawaj, masz od cholery wiernych czytelników, którzy pozostaną z tobą i twoją absolutnie uzależniającą twórczością do końca :) kocham cię, od wczoraj jesteś moim mistrzem.
      przepraszam, że tak się rozpisałam, mam nadzieję że ci to nie będzie przeszkadzało haha.
      czekam z oooogrooomną niecierpliwością na następny rozdział!
      buziaki. x
      @marinaspiglet

      Usuń
  158. O MATUCHNO PRZENAJŚWIĘDSZA! TO JEST NAJLEPSZY ROZDZIAŁ! ♥ UWIELBIAM :) PO PROSTU AŻ MI SŁÓW BRAKUJE.. GRATULUJĘ KOCHANA I DZIĘKUJĘ CI ZA TO ŻE JESTEŚ! ♥♥ CZEKAM NIECIERPLIWIE NA NN :***

    OdpowiedzUsuń
  159. Ja pierdole!!! Umieram. Siedzę i płaczę jak jakaś idiotka. Skąd ty się wziełaś, że potrafisz wprowadzić ludzi w taki stan? Proszę dodaj niedługo kolejny DZIAŁ!!!

    OdpowiedzUsuń
  160. Najsmutniejszy rozdział spośród wszystkich, jakie do tej pory napisałaś. Świetnie dobrałaś muzykę:)
    Powiem Ci, że tak się wczułam w postać Cait, że aż się poryczałam lol
    W każdym bądź razie mam nadzieję, że wkrótce Cait pozwoli wyjaśnić Ashtonowi całą sprawę etc, co nie zmienia faktu, że on sam zachował się podle:))) Tak samo jak George. Obaj się nieźle popisali:))

    OdpowiedzUsuń
  161. Rozdział cudowny. Normalnie nie znajdę słów żeby go opisac! <3 po prostu kocham cię <3

    OdpowiedzUsuń
  162. O jezu *-* Ja rycze. ;-; Czy oni się pogodzą? Już było tak pięknie :'(

    http://dna-fan-fiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  163. najlepsze ff ever!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  164. Pepe... Jesteś moim wyciskaczem łez ♥

    OdpowiedzUsuń
  165. Czemu ja się poryczałam czytając to?:(( Boże, pisałam milion razy jaki masz talent do pisania.. Jezu, ja nie zniosę jeśli zaprzestałabyś pisanie Cienia. Strasznie sięz tym opowiadaniem.. związałam? Jest w każdym bądź razie.. inne niż każde. Strasznię sięcieszę że kiedy, dawno temu.. wpadłaś na pomysł by zacząć pisać. Opłaciło się, prawda? Nie wiem, co mam powiedzieć, nadal płaczę. Nie wiem dlaczego ten rozdział tak na mnie podziałał.. No nic. Życzę ci powodzenia, kochana. Będę wyczekiwać kolejnego rozdziału z niecierpliwością. Dziękuję Ci. Dziękuję że piszesz te wspaniałe opowadanie.

    OdpowiedzUsuń
  166. czizas pepe, grasz na moich emocjach lepiej niż Ashton gra na perkusji ;_;
    świetny rozdział, nie ja wcale się nie popłakałam...

    OdpowiedzUsuń
  167. O Boże byślałam, ze już nie dan rady przeczytać go do końca tyle emocji. Teraz chce mi się tylko plakac i jakoś tak strasznie boli mnie serce... To smutne, na prawdę smutne,że tak to wszystko się po toczyło. Ja jestem pewna, ze Ashton nie chciał jej oddać, on po prostu nie dał by rady. Ta dziewczyna jest dla niego zbyt ważna.
    Jest to jeden z najlepszych rozdziałów jakie kiedy kolwiek czytalam. Nie mogę doczekać się juz nastepnego. III cześć na pewno będzie tak samo dobra jak dwie pierwsze a może i lepsza...
    Dobra juz kończe, nie będę tu nikogo zanudzała bo trochę się rozpisałam.
    Kocham<3

    OdpowiedzUsuń
  168. popłakałam się,oh,kocham to ff,jeju dziękuję Ci za to,że to piszesz,masz ogromny talent,jejku

    to jest takie cudowne... >>>>>>>>>>>>>>>>>> ♥... #Cień #CieńFamily

    OdpowiedzUsuń
  169. Jaki emocjonalny rozdział!!! Cieszę się, że w końcu się dowiedziała, ale szkoda mi Asha trochę. Michael jedyny normalny z nich. Chciałabym zobaczyć nowy rozdział jak najszybciej, bo nie mogę się doczekać dalszych zwrotów akcji. A jak nie to chociaż jakieś spoilery?? Proszę!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  170. Jejka, normalnie twoje opowiadania są dla mnie częścią życia bez którego nie mogę żyć.. Popłakałam się jak czytałam go. <3 :') Jest mega.! Jak dla mnie nie możesz kończyć go bo to jest za krótki, jak będzie miła z jakieś przeszło 200 rozdziałów to będzie rekordowe opowiadanie które czytałam.<3 ! Czekam na kolejny i nie mogę się już doczekać kolejnego.. :) Masz wene taką kobieto jak nie wiem co. . <3
    Czekam na kolejny i jak byś chciała to oczeywiście zapraszam do siebie jest o : 5 Seconds Of Summer, One Direction i The Vamps. ;*
    http://1d-5sos-tv-just-belive-your-dreams.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  171. omg swietny rozdzial, taki emocjonalne, ze az mam lzy w oczach. Żal mi Cait, zaufała Ashowi, a on okazal sie byc dupkiem i ja skrzywdzil utrzymujac e swoje tajemnice. jestem ogromnie ciekawa co teraz zrobi Cait. Niemoge sie doczekac III czesci i kolejnego rozdzialu. Te opowiadanie to cudo. Masz ogromny talent. Kocham Cię. xx
    ps: to chyba najdluzszy komentarz jaki kiedykolwiek, gdziekolwiek napisalam, swietnie dobrana muzyka

    OdpowiedzUsuń
  172. O Boże, czytając ten rozdział po prostu się rozbeczałam... Serio się rozbeczałam, a wierz mi, często czytając jakieś ff nie becze.. Taki ten rozdział emocjonalny jest że jak to pisze to mam jeszcze łzy w oczach..
    DZIĘKI PEPE ZA TE FANFICTION
    KC KC KC KC ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  173. Rycze ;c cała się trzęse i wg. Bardzo mocno wczó łam się w sytuacje Caitlin i teraz jestem wściekła i rycze jak głupia. Też mam ochore coś rozwalić! Tak mi smutno, bo Cait dowiedziała się o tej wymianie, ale przecież Ash nie miał jej oddać, c'nie? On musi o nią walczyć i nie pozwolić jej odejść! Prawdopodoobnie będzie popełniał wiele błędów, ale wydaje mi się że połączyła go z nią niesamowita więź! To da się wyczuć. Asj powinien zmienić zmienić się dla Caitlin, a przynajmniej spróbować. Piszę tak jakby oni byli parą czy coś Lmao, ale po prostu odczuwam wrażenie, że Ashton kocha Cait i mimo, że nie okazuje tego, wręcz przeciwni to załamie się jeśli Cailin odejdzie. Caitlin pokazała, że ma jaja i taks ucieczka od Asha pomoże jej i mu w jakiś sposób, ale musi wrócić do niego (jeśli wg ucieknie xD) Cudownie, że Twoje niesamowite opowiadanie będzie tłumaczone na język angielski i będą mogli je czytać ludzie z zagranicy. Chciałabym, żebyś wydała książke i na podstawie Cienia powstałfilm xD Uwielbiam te ff i czekam na duuuuuuuuużo rozdziałów :D

    OdpowiedzUsuń
  174. omg, wiedziałam,że on jej to powie *_*
    ale się porobiło...


    @jestem_Mofosem


    OdpowiedzUsuń
  175. boze to jest swietne, placze omg :o

    OdpowiedzUsuń
  176. Zaczęłam czytać to ff jakoś miesiąc temu i doszłam już do tego rozdziału co jest dziwne bo wszystkie ff,które czytam po prostu zaczynają mnie nudzić po kilku rozdziałach.To jest inne...
    Piszesz w taki sposób że nie da się nie przeczytać kolejnego rozdziału.Nie popełniasz błędów a zdania są układane poprawnie.W każdym rozdziale coś się dzieje i to jest ogromnym plusem.Akcja przebiega powoli i to mi się podoba bo jak czytałam niektóre ff to już na 30 rozdziale był koniec i akcja rozgrywała się za szybko i nie można było zrozumieć o co chodzi.U ciebie jest wprost inaczej,dodajesz długie rozdziały i ostatnio zaczęłaś również dodawać piosenki co mi się podoba bo dodaje charakteru danemu rozdziałowi.Fajnie że akcja rozgrywa się powoli i zawsze jest ciekawie.Ogólnie wszystko tu jest takie tajemnicze i ciekawe.Na początku nie byłam pewna czy mam zacząć czytać bo myślałam że to kolejne nudne ff,ale już od przeczytania 1 rozdziału to mnie wciągnęło jak żadne inne.Najbardziej interesuje mnie to od kiedy Ash zaczął obserwować Caitlin i dlaczego akurat ją wybrał.Czemu to ją właśnie chroni,co ona ma z tym wszystkim wspólnego.Mam nadzieję że wkrótce nam to ujawnisz.To ff mnie nigdy nie znudzi.Wgl jest to 1 ff,z 5sos,które czytam.Tak,jestem 5sosfam^^djdjgdogd Masz ogromny talent.Jestem ciekawa co się wydarzy w kolejnym rozdziale*.*To jest moje ulubione ff♥Jesteś niesamowita,wspaniała,najlepsza.Niech to ff się nigdy nie kończy hahahah♥ Przepraszam za błędy,ale piszę szybko ILY♥
    @krejzimoffo ♥

    OdpowiedzUsuń
  177. jak tak czytam o tej twojej więzi z czytelnikami i patrze na twoją liczbę following na tt to nei wiem co jest prawdą :/
    btw rozdział jak zwykle świetny

    OdpowiedzUsuń
  178. przecież ja nie płaczę skąd :c
    redhfsjkfxhvcndjcx <3
    @Karu_xxx

    OdpowiedzUsuń
  179. matko świetny, nie mogę się doczekać kolejnego!

    OdpowiedzUsuń
  180. Kurde, świetny rozdział - jak wszystkie z resztą. Nie wiem co powiedzieć. Koooooochaaaaaaam!!!

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Szablon
Fantazja
zxvzxvz