środa, 24 grudnia 2014

Rozdział 18

muzyka: klik / klik

Podeszłam do drzwi, a później umieściłam w nich klucz, przekręcając go. Usłyszałam cichy trzask, co oznaczało, że zamek zadziałał i teraz byłam zamknięta w pokoju. Sprawdziłam również, czy nikt nie kręci się po podwórku. Cisza, żadnego sąsiada na ulicy. Zaklęłam. Nie zawołam pomocy, bo nikt mnie nie usłyszy. Ba, zapewne żaden z bogatych sąsiadów mieszkających obok Cassie nie pofatygował się nawet, gdyby działa się komuś w pobliżu krzywda. Dlatego nie lubiłam ludzi z dużą ilością forsy. Dbali tylko o siebie i swój własny tyłek.
Wróciłam do drzwi, przybliżyłam swoją twarz do drewna i nasłuchiwałam. Serce biło mi niczym oszalałe. Jeżeli ten psychopata był w moim domu, byłam na straconej pozycji.
On znowu się roześmiał. Głośno, jak po usłyszanym dowcipie, gdzie ze śmiechu aż boli brzuch.
- Ułatwiasz mi zadanie - mruknął.
Poczułam wilgoć pod stopami. Zerknęłam w dół, a spod drzwi wylewał się bezbarwny płyn, którego zapach był niezwykle intensywny, a przede wszystkim dobrze mi znany. Dla pewności przykucnęłam i dotknęłam palcem substancji. Tak, miałam rację, a mój zmysł węchu mnie nie zawiódł. Domniemany Cień zamierzał oblać dom benzyną, a następnie podpalić. Szybko zareagowałam i wyciągnęłam klucz, ciągnąc za drzwi. On był silniejszy. Z łatwością ponownie je zamknął za pomocą drugiego klucza, od swojej strony. Zostawił go w zamku, abym nie miała możliwości otwarcia drzwi. Mogłam je tylko wyważyć, ale brakowało mi sił. Zagonił mnie do ślepego zaułku, jak kot zagania mysz.
- Wypuść mnie - krzyknęłam, uderzając w drzwi płaską dłonią - Wypuść!
- Nie oszukasz przeznaczenia, Caitlin - warknął.
Odsunęłam się od wejścia. Ogień przebiegł po zwilżonej podłodze przez dolną wnękę drzwi, po których zdążył już się wspiąć. Nie zdążyłam mrugnąć, a niemal cały pokój mienił się kolorami czerwieni oraz żółci. Płomienie obejmowały panele, ściany, meble, dosłownie wszystko. Pokój tracił swoje piękno; perfekcyjnie pomalowane ściany zmieniały swój kolor z błękitu na czerń. Drewniana szafa paliła się doskonale, w szybkim tempie. Nad moją głową unosił się dym, który osłabiał mój organizm. Dusiłam się, kaszlałam i brakło mi tchu. Bałam się ruszyć. Strach, który zdominował moje ciało, zabraniał mi opuścić aktualne miejsce pobytu. Gdybym nieświadomie znalazła się blisko ognia, mogłabym zginąć. Moje stopy wciąż pokrywała łatwopalna substancja. Nie zamierzałam ryzykować swojego życia, ale nie byłam w stanie stać i czekać, aż ogień sam przyjdzie do mnie.
Drżącymi dłońmi chwyciłam komórkę i wystukałam palcami numer alarmowy. Podałam swoje dane, a także adres. Błagałam o szybki przyjazd kobietę pracującą na centrali, która zachowywała zimną krew podczas rozmowy ze mną. Zastanawiające jest, czy ci ludzie nie mają serca, czy może są przyzwyczajeni? Kobieta swym ciepłym i opanowanym głosem starała się mnie uspokoić, ale jej wysiłek szedł na marne. Wydzierałam się do telefonu licząc, że w ten sposób przyśpieszę działania służby. Mając dość wysłuchiwania jej próśb o głębokie wdechy, rozłączyłam się, a następnie wybrałam numer Michaela.
- Za dziesięć minut będę - oznajmił.
- Ratuj! - wydarłam się.
- Caitlin? Caitlin, co się dzieje? - zaniepokojony moim wezwaniem Michael próbował się ze mną porozumieć, ale w tym momencie kawał drewna mieszczący się wcześniej na suficie, runął na podłogę.
- Pomóż mi, Michael... pomóż... - wyszlochałam.
Telefon wypadł z moich rąk. Robiło się gorąco. Kłębiący się w zamkniętym pokoju dym ograniczał moje pole widzenia do minimum. Szukałam pomysły, który pozwoliłby mi przedostać się do drzwi. Możliwe, że przy pomocy adrenaliny udałoby mi się wyważyć ten kawał drewna, który przestał być masywnym. Ogień osłabił materiał, a połowę na pewno spalił. Uznałam to za szansę na ucieczkę.
Zerwałam zasłonę, wiszącą tuż obok. Podarłam tkaninę, po czym obwinęłam nią bose stopy. Wiedziałam, że ten plan nie należał do najlepszych, ale gdyby zasłona się zapaliła, mogłabym ją zdjąć. Tak przynajmniej sądziłam. Ruszyłam ostrożnie w kierunku drzwi z nadzieją, że tym razem uda mi się wydostać z tego piekła.
Byłam w połowie drogi, gdy kolejna belka spadła z sufitu na ziemię. Uderzyła w moją prawą nogę, przygniatając całe moje ciało do podłogi. Załkałam, kiedy przeszył mnie silny ból. Zraniłam się, dosyć poważnie. Gdy odwróciłam głowę, zobaczyłam wypływającą krew z mojej łydki. Chciałam się ruszyć, ale ciężki drąg leżał na mojej nodze, a mi zbrakło sił, aby go przesunąć. Zdana byłam na łaskę losu, a kiedy to zrozumiałam, dotarło do mnie również, że mogę pogodzić się ze swoją porażką, a także śmiercią, bo akurat los nie stał po mojej stronie.
Przyłożyłam dłoń do ust podczas kolejnego napadu kaszlu. Poddawałam się. Ogień otulał mnie z każdej strony. Moje powieki powolnie opadały. Przestałam modlić się o ratunek. Michael nie będzie ryzykował swojego życia dla mnie. Mógł otworzyć drzwi i wejść do środka, ale pod znakiem zapytania było nasze wspólne wyjście. Zostałam sama, godząc się na śmierć.
Głośny huk sprawił, że uniosłam powieki. Popatrzyłam na drzwi, które w ciągu dwóch sekund znalazły się na podłodze, przygaszając niewielki fragment pożaru. Później ujrzałam masywne obuwie. Szczupłe nogi sunęły po spalonym drewnie. Ciemne kolory biegały przed moimi oczami. Po wytężeniu wzroku dostrzegłam, że nieznajoma postać macha kurtką w celu wytworzenia przejścia. Przedostał się do mnie. Nie widziałam jego twarzy. Przez cierpienie, nie byłam w stanie odwrócić się, żeby spojrzeć na mojego wybawcę, którym na pewno był Michael. Clifford skupił się na kłodzie, która powstrzymała mnie przed ucieczką. Z ogromnym wysiłkiem uniósł belkę, a ja wysunęłam zakrwawioną nogę. Jęczałam, czując o wiele większy ból niż wcześniej. Ściskałam dłońmi skórę, chcąc zatamować krwawienie. Czerwone plamy pokrywały moje palce zarówno jak i dół mego ciała. Nie potrafiłam skupić się na jednej rzeczy. Dusiłam się, a jednocześnie wykrwawiałam.
Michael przedarł materiał swojej koszulki, a potem obwiązał nim moją ranę. Syknęłam, kiedy docisnął płótno do mojej skóry. Wypuściłam z ulgą powietrze widząc, że jeden problem mamy z głowy. Przyszedł czas, aby zabrać się za resztę kłopotów.
Chłopak podał mi rękę, ale ona nie przypominała ręki Michael'a. Zdobiły ją liczne tatuaże. Zmarszczyłam brwi. Coś tutaj nie grało. Sądziłam, że moim bohaterem jest Michael, ale on nie posiadał tatuaży. Odrzuciłam myśl o zrobieniu jakiejkolwiek dziary w ostatnich dniach, bo na lekko opalonej skórze nie znajdował się jeden tatuaż, a co najmniej dwadzieścia. Mimo wszystko uznałam, że warto jest mu zaufać. Chciałam wydostać się z domu Cassie, a jeśli ten człowiek miał mi pomóc - podejmowałam się ryzyka. Nie miałam nic do stracenia. Mogłam zginąć tu lub z jego rąk. Bez różnicy.
Uścisnęłam dłoń nieznajomego, a kiedy pociągnął mnie do góry. Wtedy nareszcie dane mi było spotkać jego wzrok. Piwne oczy, w które patrzyłam niczym zahipnotyzowana przypominały jego oczy. Włosy dłuższe, ale nadal kręcone, które podnosiła przepasająca czoło bandana. Zaróżowione usta, które kilka razy zetknęły się z moimi przynosząc rozkosz i ukojenie. Śniłam. Miałam omamy, bo to nie było możliwe. To nie mogło być możliwe.
- Trzymaj się - zadrżałam słysząc jego zachrypiały silny głos.
Blondyn umieścił swoją prawą rękę pod moimi kolanami, a lewą zaś na plecach i czym prędzej uniósł moje ciało. Podążył do wyjścia, omijając zwinnie przeszkody. Z trudnością łapał oddech. Powietrze było zanieczyszczone. Mimo osłabienia, ściskał mnie mocno. Nie wypuściłby mnie ze swoich ramion za żadne skarby. Stawiał nieśmiałe kroki na schodach, bo te stopiły się w niektórych miejscach. Udało nam się jednak zejść na dół i zniknąć z płonącego domu.
Sygnał alarmowy zagłuszał spokój w sąsiednich willach. Straż pożarna zbliżała się do posiadłości Cassie. W przeciągu kilku sekund mój bohater teleportował nas pod drzwi auta, przy których stał nikt inny, jak Michael. Gdy poczułam grunt pod nogami, oparłam się o samochód i odsunęłam się od chłopaków. Uniosłam swój wzrok, żeby upewnić się, że to co widziałam było jawą, rzeczywistością. Faktycznie, było.
- To.. niemożliwe... - wymamrotałam, wpatrując się w nową wersję człowieka, którego wcześniej uznawałam za martwego - Ashton...
Zachłysnęłam się powietrzem. W mojej głowie zaczęło szumieć, a przed oczami widziałam ciemne plamy. Osunęłam się na ziemię.
Zemdlałam.


Koniec Działu I - Oddech.
________________________________________________


Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak ogromną czuję satysfakcję z gry jaką mogłam sobie poprowadzić. Niektórzy nie wierzyli, ale byli tacy, którzy uwierzyli, kiedy dawałam do zrozumienia w rozdziałach i w odpowiedziach na pytania, że Ashton nie żyje. Starałam się Was zwodzić i.. no cóż, musicie mi przyznać, że w jakiejś 1/3 mi się udało.
Anyway, dawałam też wskazówki, że żyje. Piosenką Tomorrow Never Dies, moją ikonką z Ashtonem w tatuażach na twitterze, było tego jeszcze więcej, ale już nie pamiętam. :D Tweetowałam posty typu "Alive". Próbowałam wszędzie wepchać jakiegoś "hinta". Było śmiesznie.
Ale były też momenty, gdzie chciałam, żeby Ash nie żył naprawdę. W przypadku postów typu "Ash musi żyć, bo inaczej Pułapka nie miałaby sensu." Zaplanowałam już na samym początku, że Cień będzie żył i żaden post tego nie zmienił, ale przy tych wahałam się, czy faktycznie go nie zabić, bo chciałam udowodnić, że nawet bez Ashtona to wszystko miałoby sens. Bo miałoby. Ale w ostateczności sprowokować się nie dałam.
Anyway.
Gratuluję tym, którzy do końca brnęli w zaparte, że Ash żyje. Teraz czekajcie na wyjaśnienia.

A ja życzę Wam Wesołych Świąt, spędzonych w gronie rodzinnym. Dużo ciepła, magii świąt, spokoju, mnóstwa prezentów i czego tylko pragniecie. Mam nadzieję, że wszystko u Was w porządku! :) Nie jestem dobra w składaniu życzeń, haha!

Następna notka będzie 31 grudnia, ale nie będzie rozdziału. Będzie parę słów ode mnie, do Was.


JEŚLI UWAŻASZ, ŻE CIEŃ ZASŁUGUJE NA MIANO BLOGA ROKU KLIKNIJ <TUTAJ> I ZAGŁOSUJ W ANKIECIE. Z GÓRY DZIĘKUJĘ ZA WSZYSTKIE GŁOSY I SKROMNIE STWIERDZAM ŻE WY - CZYTELNICY ROZWALACIE SYSTEM.

129 komentarzy:

  1. O boże, chyba umarłam

    OdpowiedzUsuń
  2. ASHTON ŻYJE WIĘC TERAZ JUŻ MOGĄ BYĆ ŚWIĘTA
    KOCHAM CIĘ PEPE, WESOŁYCH ŚWIĄT

    OdpowiedzUsuń
  3. nie żeby coś ale włączył mi się fangirling! haha :D dzięki Pepe, rozdział niesamowity, te emocje.

    Wesołych Świąt xx

    OdpowiedzUsuń
  4. ASHTON ŻYJE. WIEDZIAŁAM! TERAZ MOGĘ SPOKOJNIE UMRZEĆ

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny rozdział, czekam do sylwestra!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. no i sie cała rozmazałam

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja pierdole, mam palpitacje, dziękuję bardzo, lepszej wigilii mieć nie mogłam, najlepszy prezent na świecie to wiadomość, że Ashton żyje, kocham mocno i czekam na dalszą część 💗

    OdpowiedzUsuń
  8. ASHTON ŻYJEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE WIEDZIAŁAM BOŻE DZIĘKI MOGĘ W SPOKOJU IŚĆ NA WIGILIĘ AMEN.

    Wrócę tu z czymś normalniejszym... chyba.
    Przepiękny szablon, zakochałam się <3

    OdpowiedzUsuń
  9. wiedziałam że żyje, wiedziałam!!!!!!!!!!!!!!!! ASHI ŻYJE!!!!! ja to wiedziałam, nie dało mnie sie oszukać 8) PS.ALE POWINNAM CIE ZABIĆ ZA TO, ŻE NAS ZWODZIŁAŚ ;]]]

    OdpowiedzUsuń
  10. Jejku. Wiedziałam. Ale mimo wszystko tak mnie przerażałaś. Najcudowniejszy rozdział. Ale błagam, nie kończ tak nigdy więcej! / annie

    OdpowiedzUsuń
  11. TAAK!!!!!!Wiedziałam,ze on żyje,tak jestem tak mega happy dziękuję ci pepe <3 Prawie się rozpłakałam,no i cały czas się oczywiście trzęsłam XD
    Okej,Wesołych Świąt :D
    CIEŃ ŻYJE!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie napiszę tylko: WSPANIAŁY ROZDZIAŁ NA GWIAZDKĘ! <3
    Weny w nowym roku droga autorko!

    OdpowiedzUsuń
  13. ZYJE *O* WIEDZIALAM, PORYCZALAM SIE π_π MOGE UMRZEC W SPOKOJU <3 WSPANALY ROZDZIAL NA SWIETA !

    OdpowiedzUsuń
  14. ASHTON ŻYJE!! BOZE Wiedziałam nadzieja mnie nie opuściła KOCHAM CIĘ wesołych świat teraz to te święta na pewno będą udane :D jeszcze raz wesołych świat PEPE ! :* BĘDZIE DZIAŁ 3????

    OdpowiedzUsuń
  15. KOCHAM CIE, PEPE

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie zwątpiłam ani na chwilę w to, że Ash żyje <3
    Najlepszy prezent ever. Dziękuję, pepe.
    Po tym rozdziale będę mogła cieszyć się świętami :3

    OdpowiedzUsuń
  17. płacze przez ciebie kurwa. WIEDZIAŁAM!
    @xLana_Reyx

    OdpowiedzUsuń
  18. Będzie dział 2 ? ????? Proszę PROSZĘ! :*

    OdpowiedzUsuń
  19. wiedziałam ! kocham cię pepe <3

    OdpowiedzUsuń
  20. JEZU, PEPE SMGKJHTKHWL WIEDZIAŁAM JHKSHKGSHKH KOCHAM CIĘ JASDHKHFKHE DZIĘKUJĘ KJDJHSKETJHKW
    @hazzakamyangel

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak.się cieszę ze on ZYJE! Wieczór od razu będzie lepszy. Wesołych Świąt Pepe :)

    OdpowiedzUsuń
  22. PEPE KOCHAM CIĘ
    Zabiłaś mnie tym rozdziałem, wiedziałam że ash żyje, chyba położe się na ziemi z nadmiaru emocji ahahaha

    OdpowiedzUsuń
  23. Idealnie !! Djdbiffiecordhdk

    OdpowiedzUsuń
  24. JA OD POCZĄTKU WIEDZIAŁAM, ŻE ASHTON ŻYJE I NIC MNIE NIE PRZEKONAŁO DO ZMIANY ZDANIA. USTALMY JEDNO, PEPE. NASZA WIARA JEST TAK MOCNA, ŻE NIGDY NIE UDA CI SIE WSZYSTKICH PRZEKONAĆ.
    To do rzeczy. Wcześniej wyobrażałam sb sceny z Pułapki takie ponure i szare. Teraz wszystko znowu jest pełne życia i ciepłe. Według mnie (ale to jest oczywiście tylko moje zdanie) do tej pory brakowało w Pułapce takiej akcji i nuty tajemniczości, jaka była w Cieniu. Wraz z tym jednym rozdziałem, wszystkie moje emocje odżyły. Wesołych świąt Pepe. Oczywiście nadal uważam, że świetnie piszesz :)
    @loveformahomie xx

    OdpowiedzUsuń
  25. Najlepszy prezent na gwiazdke- Cień <3

    OdpowiedzUsuń
  26. O BOŻE ON ŻYJE nawet nie wiesz co ze mną zrobiłaś trzęsę się jak głupia

    OdpowiedzUsuń
  27. TYLE EMOCJI JEJKU
    DZIĘKUJĘ ZA POPRAWIENIE HUMORU ♥

    OdpowiedzUsuń
  28. kocham Cię Boże !! <3333

    OdpowiedzUsuń
  29. ASHTON KOCHANIE TY ŻYJESZ , WIEDZIAŁAM DO CHOLERY , CIĄGLE MÓWIŁAM ŻE ŻYJESZ , PEPE KOCHAM CIE ❤

    OdpowiedzUsuń
  30. Ten rozdział to najlepszy prezent dziękuje

    OdpowiedzUsuń
  31. KOCHAM CIĘ BARDZO! WIEDZIAŁAM! ŻYJE, TAK!

    OdpowiedzUsuń
  32. SŁYSZYCIE MÓJ PISK? KURWA, PEPE KOCHAM CIE

    OdpowiedzUsuń
  33. on żyje boże najświętrzy

    OdpowiedzUsuń
  34. Boże, Pepe, moja bogini.. *O* kocham cię kocham cię kocham cię <3 Ash żyje! Muszę przyznać że cały czas w to wierzyłam, ale ostatnie rozdziały trochę mnie zbiły z tropu i nawet zaczęłam przez chwilę wierzyć ze jednak Ash jest martwy... A TU NAGLE TAKIE COŚ AVSNAHSVBWISBWMW MOJE ŻYCIE ZNÓW MA SENS! Ten rozdział jest najlepszym prezentem świątecznym jaki mogłam dostać, DZIĘKUJĘ <3 I Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  35. Boże Pepe kocham cie normalnie!! To jest takie zajebiste że hfgdhjsasjddbdfjknsam *-* ciesze sie jak wariatka jeju :D haha tobie też wesołych świąt itp itd nie lubie skladac życzen XD mam prosbe zajrzyj tutaj http://this-wasnt-just-a-dream.blogspot.com/ i skomentuj co myslisz o moich wypocinach :P nie moge sie doczekac nexta nie wytrzymam chyba haha ;*

    OdpowiedzUsuń
  36. Pepe mordeczko kocham cię!
    Cień powraca w wielkim stylu!

    OdpowiedzUsuń
  37. Matkoooo ja widzialam ze on żyje .. Kocham ten rozdział i kocham to jak piszesz i budujesz napięcie . Czekam na następny dzial. Wesolych świąt. <3

    OdpowiedzUsuń
  38. O BOŻE PEPE JESTEŚ SWIETNA! ŻYCZĘ CI WESOŁYCH I CUDOWNYCH ŚWIĄT! SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU I CZEGO SOBIE ZAPRAGNIESZ! ilyxx

    OdpowiedzUsuń
  39. BOŻE PEPE TY CHCESZ MNIE ZABIC O BOZE ASHTY ŻYJE OMFG KURWA ABAAJABSHYSUASJ DZIEKI ZA ZAJEBISTY PREZENT WESOŁYCH ŚWIAT

    OdpowiedzUsuń
  40. JEZU PEPE, Z JEDNEJ STRONY CIE KOCHAM Z DRUGIEJ NIENAWIDZĘ
    ale ciesze się ze jednak nie uśmierciłaś ashtona
    i jezu cień w tatuażach, życiowy fangirling
    WESOŁYCH ŚWIĄT MILE SPĘDZONYCH Z RODZINĄ, SPEŁNIENIA MARZEŃ, ILY

    OdpowiedzUsuń
  41. Oficjalnie najlepszy przaśny świąteczny na świecie . Płacze ;) dziękuje ci i życzę wszystkim wesołych świat :d

    OdpowiedzUsuń
  42. Normalnie nie mogłaś zrobić mi lepszego prezentu! Ciesze się jak głupia, że Ash żyje, ale boję się co będzie z nim i Caitlin. Nie mogę doczekać się następnego rozdziału :D

    OdpowiedzUsuń
  43. ASZI CIPKO STĘSKNILIŚMY SIĘ ♥

    OdpowiedzUsuń
  44. O ja pierdole...
    Umarlam
    Wesolych świat tak btw
    Jaaa...

    OdpowiedzUsuń
  45. Ashton! OMG! To super prezent! :D

    OdpowiedzUsuń
  46. taa, fajnie, fajnie...
    dzięki za prezent, ale nie musiałaś mnie zabijać..

    OdpowiedzUsuń
  47. Pepe życzę Ci wesołych świat! s
    uper rozdzial, w koncu skonczylas nas oszukiwac :D wiedzialam, że Ash żyje. nie moge sie doczekac dalszego rozwoju wypadkow.
    przepraszam, ale nie komentuje wszystkich rozdzialow, bo mam ostatnio dosyc malo czasu, ale wszystkie sa cudowne, masz ogromny talent i zycze ci, aby udalo się wydac Cienia, bardzo chetnie przeczytalabym jego papierowa wersje. xx

    OdpowiedzUsuń
  48. AHDHAJSJDJNWXJNAKDNQKXNW NARESZCIE

    OdpowiedzUsuń
  49. WIEDZIALAM ZE ASZTYN ZYJE XD PEPCIU TB TEZ WESOLYCH ;) WENY NA ROZDZIALY I KURWA NIE ZABIJAJ ASZTYNA XD NAWET O TYM NIE MYSL!:)

    OdpowiedzUsuń
  50. Ash żyje a jednak omg hahahah
    czekam na kolejny !!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  51. I teraz fangirling przez resztę świąt :-P
    Wiedziałam wiedziałam wiedziałam on nie mógł tak po prostu umrzeć <3 a tak w ogóle to życzę ci wszystkiego najlepszego spokojnych wesołych świąt i hektolitrów weny bo piszesz naprawdę niesamowicie <3

    OdpowiedzUsuń
  52. OMG no nie wierzę najlepszy prezent jaki dostałam już nie mogę się doczekać dalszych przygód Wesołych Świąt !!! genialnie jak zwykle :* ♥

    OdpowiedzUsuń
  53. OMG on żyje! Wiedziałam ale i tak jestem zszokowana! Ale ja na miejscu Caitlin byłabym mega wkurzona no bo nic nie usprawiedliwia tego że tak długo ją okłamywali i że tak udawali xD Czekam na następny!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  54. Taaaaaakkkk!!!!! Wiedziałam kocham <3 taaaaaakkkkk! <3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  55. Aaaaaaaa umierammmm.!!!!!!!!!!!!!!!! Mówiałam że żyje! Kocham cie Pepe ♥ Ide płakać.....
    @CALM_Mym_Bogiem

    OdpowiedzUsuń
  56. ON ŻYJE ! GDGFRDHGF
    Ale teraz to trochę mu współczuję, bo mu się porządnie oberwie !
    Jestem ciekawa jak on to wytłumaczy, !
    Do następnego !

    OdpowiedzUsuń
  57. No to, żeby wyróżnić się od innych komentarzy napisze ci, po prostu, że...właśnie zdałam sobie sprawę, że napisaniem ''kocham cię, wesołych świąt, jesteś zajebista, genialna itd.'' w ogóle się nie wyróżnienie ...nic nie mogę powiedzieć. Po prostu czekam na kolejny, powodzenia w życiu i pisaniu ;)))))

    OdpowiedzUsuń
  58. PEPE, PRZECIEŻ JA UMIERAM TERAZ.
    Normalnie szaleństwo, aż nie wiem, co pisać. Nigdy nie zwątpiłam w to, że Ash żyje, wierzyłabym do ostatniego rozdziału. Najlepsze wejście. Teraz czekam, aż Caitlin porządnie mu wleje za to, że zniknął. Mam nadzieję, że jego tłumaczenia będą sensowne. No nie, nie będę mogła spać w nocy.
    Dziękuję, dziękuję, dziękuję.
    Wesołych Świąt, Pepe! Dużo zdrowia, miłości cierpliwości, radości z tego, co robisz i żebyś dalej tak dobrze nas zwodziła.
    Cień żyje, koniec świata.

    OdpowiedzUsuń
  59. Rozdział jest tak świetny, że nie wiem jak go skomentować : )))))) :*

    OdpowiedzUsuń
  60. WIEDZIAŁAM!!!! Od początku wiedziałam, że tak będzie! Nie podobała mi się ta jego śmierć. I te znaki wszystkie. Teraz jestem ciekawe czy cała trójka wiedziała że on żyje czy tylko Michael. I ciekawe to zrobi Caitlin jak już się obudzi. Ja bym go spoliczkowała tyle razy ile bym mogła, nawrzeszczałabym, a potem całowała dopóki by mi tchu nie zabrakło :D BRAWO PEPE ZA PROFESJONALNE ZWODZENIE NAS! Chciałabym widzieć miny tych którzy naprawdę sądzili że Ash nie żyje. Kocham to opowiadanie!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  61. O mój boże ! Cudowne, wspaniałe, piękne, fantastyczne ! Po prostu idealne. ♥♥♥ Kocham Cię. ♥

    Życzę Ci pogodnych i wesołych świąt w gronie rodzinnym, żebyś poczuła magię tych świąt. Dużo prezentów pod choinką. Niezapomnianego sylwestra. Jeszcze lepszego 2015 r, żeby każde Twoje marzenie i postanowienie noworoczne się spełniło. Wesołych.♥

    OdpowiedzUsuń
  62. No Kurde no ! Uwielbiam <3 Wiedziałam, że Ash żyje ! <3 Tylko teraz mam z siostrą jakieś schizy o.O dopowiadamy sobie takie rzeczy że maskara :o ale lepiej zatrzymam je dla siebie XD kurde no ! <3 szkoda że nie dodasz wcześniej :D nie wytrzymam długo bez rozdziału szczególnie teraz gdy ten szanowny pan postanowił się pojawić! Proszę! Szybko to napisz! Dzisiaj jedyne co robiłam to czekanie na rozdział! Po prostu czuje się tak bardzo uzależniona że nie wiem nawet co już mam tutaj napisać! I sama widzisz że już zaczynam pisać brednie! XD Czuje że Cień/Pułapka jest dla mnie jak powietrze <3 ;D Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku ! <3 Pamiętaj że Cię kochamy Pepe <3

    Natt ♥ (@natalieeexp)

    OdpowiedzUsuń
  63. Aww mowilam ze on żyje, wiedzialam ! ♥
    Wesolych ^^

    OdpowiedzUsuń
  64. Rozdział niesamowity jak każde inne ♡ Życzę ci Wesołych Świąt,dużo ciepła i miłości,świątecznej radosnej atmosfery,dużo prezentów,odpoczynku od pracy,więcej fanów i rozdziałów cienia jak i drugiego opowiadania,spełnienia marzeń,nowych postanowień i udanego roku ♡♡♡ :)

    OdpowiedzUsuń
  65. OMG OMG OMG najlepszy prezent jaki mogłam dostać w całym życiu. Gdy już sobie powoli uświadamiałam, że Ashton umarł ty dodałaś ten rozdział i jak przeczytałam 18-stkę , każdy w domu się dowiedział, że Cień żyje. Dobrze, że nikt mnie nie widział jak to czytałam, bo cały czas wyglądałam jak: :'O
    P.S. JEJKU PEPE KOCHAM CIĘ
    P.P.S. WESOŁYCH <3

    OdpowiedzUsuń
  66. Mam palpitacje serca hdbdsjdhsjdijwjs WIEDZIALAM!!

    OdpowiedzUsuń
  67. ASHTON COME BACK DZIWKI! Wiedziałam wiedziałam wiedziałam omg Pepe, najlepszy prezent na świecie. Kocham cię!
    Wesołych świąt mała, zdrowia szczęścia, weny i duuuuuuuuuuuuuuużo sukcesów :)

    OdpowiedzUsuń
  68. Wow... Wow... Wow...
    Wiedziałam, że on żyje!!! Ale... Masakra, jakie emocje ;)
    Świetny szablon. Ash jest taki adghgfjgf

    OdpowiedzUsuń
  69. Od samego końca Cienia wiedziałam, że Ash żyje, ale i tak się teraz popłakałam ze szczęścia xD kocham cię

    OdpowiedzUsuń
  70. Żyjący Ashton z dziarami to mój jedyny prezent w te święta, dziękuję Pepe! <3

    OdpowiedzUsuń
  71. WIEDZIAŁAM WIEDZIAŁAM WIEDZIAŁAM!!!!!!! ASZTON ŻYJE DZIFKI!!!! JUŻ GŁOSUJĘ NA BLOGA I II CZĘŚĆ PUŁAPKIII! KTO SIĘ CIESZY? NO KTO? PEWNIE, ŻE JAAAA!!!

    OdpowiedzUsuń
  72. O mój boże nie wierze kocham kocham kocham i czekam dalej jak najszybciej :* :* :*

    OdpowiedzUsuń
  73. BOŻE ON ŻYJE!!!!
    KOCHAM CIĘ
    KOCHAM CIĘ
    KOCHAM CIĘ
    BOŻE, ALE ŻEŚ MI PREZENT NA WIGILIE ZROBIŁA!! <3

    OdpowiedzUsuń
  74. JEJU PEPE ZACZELAM POWOLI WIERZYC W TO, ZE CIEN NIE ZYJE, ALE JEDNAK POZOSTALA WE MNIE JAKAS CZASTKA NADZIEI! JESTES SWIETNA, PO PROSTU NAJLEPSZA!!!

    OdpowiedzUsuń
  75. Wiedziałam że ten chuj żyje !!!!! No NORMALNIE WIEDZIAŁAM JEJKU PEPE NAJLEPSZY PREZENT NA ZIEMI ILYSM ❤❤❤❤��

    OdpowiedzUsuń
  76. Och,w końcu! Jest żyje! tylko proszę niech nie znika w następnym rozdziale*-*

    OdpowiedzUsuń
  77. wiedzialam naprawde niesamowity dzial czekam na nastepny czytam twoje rozdzialy po kilka razy

    OdpowiedzUsuń
  78. Mój dzień jest kompletny..Ashton żyje. Ja jade w maju na koncert :) -Julia

    OdpowiedzUsuń
  79. GENIALNY ROZDZIAŁ
    ZAWAŁ
    CIEŃ KURWA ŻYJE
    TO BYŁO WIADOME :D
    NAJLEPSZY ROZDZIAŁ :D

    OdpowiedzUsuń
  80. Najlepszy prezent na swieta jaki moglam sb wymarzyc WIEDZIALAM ZE TEN SUKINKOT ZYJE kocham Cie Pepe wesolych swiat miśka 🙏😘👍👏🎁🎄

    OdpowiedzUsuń
  81. O jejkuuu!!
    Zawsze wiedzialam ze Ash zyje! Wiedzialam!
    Bsjsjzj
    Wesolych swiat ♥♥♥ tt @awwhmrbieber

    OdpowiedzUsuń
  82. Niesamowity rozdział , niesamowity dział , Dziękujemy Pepe !!! <3
    Wesołych świąt wszystkim ;*
    + świetny wygląd bloga , bardzo mi się podoba :3

    OdpowiedzUsuń
  83. Boże popłakałam sie, od początku wiedziałam że Ash żyje *.*
    Nie mogę się już doczekać 31
    Pepe co ty ze mną robisz?

    kocham cie :3 <3 Wesołych Świąt

    OdpowiedzUsuń
  84. O kurwa Ashton żyje jprdl... !!!
    ! :3 kc pepe.kuffa kc ;3 .

    OdpowiedzUsuń
  85. Ashton żyje :o Wiedziałam ! :D
    Teraz kurde nie zasnę, dzięki Pepe

    OdpowiedzUsuń
  86. jesteś okropną manipulatorką Pepe!
    Nieważne.
    Najważniejsze ze cień żyje!

    OdpowiedzUsuń
  87. Teraz ja nie żyję.W tej chwili, kiedy wiem, że Ashton żyje i wyobraziłam to sobie czuję się zdruzgotana. Zniszczyłaś moje wnętrze.

    OdpowiedzUsuń
  88. ŻYJE...
    ON ŻYJE!!!!!!!!!!!!!!!
    Wiedziałam *.*
    O ja nie mogę :o
    Uratował ją. Cholera on ją uratował!!!!!!
    Zaskoczyłaś Pepe <3 :")
    Wesołych świąt aniołku :*

    OdpowiedzUsuń
  89. Życzę Ci zdrowych, spokojnych, wesołych i rodzinnych Świąt. I dostania mnóstwo pieniążków, jak i innych prezentów. Oraz spełnienia marzeń i największych, jak i mniejszych, planów. ;)
    Mam nadzieję, że objadłaś się za wszystkie czasy! I, że ta wigilia była lepsza od poprzedniej. I więcej sukcesów Ci życzę w prowadzeniu i pisaniu bloga! ;)

    Generalnie czułam, że Ashton żyje, choć próbowałam sobie wiele razy wmówić, że nie. Moje instynkty zadziałały poprawnie, cóżcóż... XD Mam wrażenie, że Ashton nie tylko zmienił się pod względem wizualnym, a zmienił się sam jego charakter, przecież człowiek może dużo zdziałać przez te kilka miesięcy – w tym i on.
    Jeśli mam być szczera zawiodłam się na Michaelu, Calumie i Luke’u. Chyba jak każdy. Niby utrzymywali swoją wersję, że on dednął sobie, aczkolwiek Caitlin zaufała im. Przynajmniej w trzydziestu procentach, a oni tak podle postąpili. I na tym zaufaniu się przejechała. To smutne. Naprawdę.
    Ashton wrócił. I co dalej? Nie każdego w tym opowiadaniu to uszczęśliwi, ale pierwsze co po przebudzeniu Cait zrobiłabym… Byłoby to uderzenie go z kija bejsbolowego. A co! Śmiał okłamywać ją wraz ze swoją paczką patałachów (nieważne jak wyglądających, jak oddanych i jak zabawnych i uroczych w jednym). Moim zdaniem Ash ciągle trzymał rękę na pulsie. Na pewno ukrywali go w piwnicy. Odpicowali mu chałupkę na dole i żył sobie jak król w podziemiach. Król Podziemi Cień I. Idealnie to brzmi XD
    Tak bardzo…
    A co z przeuroczym Willem, którego ponoszą nerwy? Wcale się mu nie dziwię. Sama byłabym zła na chłopaka za takie reakcje jak Cait. W końcu to normalne. I co z tego, że wykazał się pełnym nie profesjonalizmem. Miał prawo! To jego dziewczyna do diaska. Mógł ją stracić, zwłaszcza kiedy wszyscy odkryli, że trumna jest pusta. Nooo, kurczę.. Kto by się nie zdenerwował? Na jego miejscu wytaśtałabym Cienia za szmaty i wrzuciła do rwącej rzeki.
    I wcale nie byłoby mi go szkoda. Caitlin powinna założyć swój gang, a cieszyłyby się sławą tylko dlatego, że urywałyby kłamliwym sukinsynom penisy, ooo. Bez wyjątków.
    ALE SERIO… CO Z KOCHANYM WILLEM? ;( W ogóle miejmy nadzieję, że ktoś bohatersko złapał Cait. Inaczej obije sobie główkę, dostanie amnezji i dupa. BLADA W DODATKU.. XD
    BoszBosz, jakie to bez ładu i składu, przepraszam!
    Hemmings, Hood, Clifford - zawiodłam się, patałachy. Irwin, dorwę Cię!

    Życzę weny i następny rok obfity w pisanie! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja mówię, że cała ta paczka to podłe świnie, i od razu na początku sobie to wszystko zaplanowali i planowali w trakcie. Z tą rzeką, dobre, polać jej! Ashton by płynął, cieszył się i wydzierał, że chciał się tylko pobawić. Cait by go wyłowiła, pobiła tym kijem bejsbolowym, powiesiła, odratowała i zastrzeliła jeszcze raz...
      A tak serio, nie mogę się doczekać wyjaśnień, tego, czy się zmienił, czy będą razem, bo jeśli tak, co z Willem? Jak to się wszystko potoczy? Pepe, czekamy z niecierpliwością, jednak odpocznij sobie teraz, w końcu święta :) Kochamy Cię <3

      Usuń
  90. Bez przesady, każdy zdawał sobie sprawę, że kłamiesz ze śmiercią Ashtona. To na serio nie miałoby bez niego sensu, bo jest on głównym bohaterem.
    Znając życie będzie tak, że będą jej wmawiać, że to nie zdarzyło się naprawdę i Ash nie żyje. Soł, zobaczymy co będzie dalej

    OdpowiedzUsuń
  91. HDSAJHDFHSKHFDSJFHSDFK YAAAAASSSSSS OD POCZĄTKU WIEDZIAŁAM, ŻE ŻYJĘ I ANI CHWILĘ W TO NIE WĄTPIŁAM SHJKHFJK NIE MOGE SIĘ DOCZEKAĆ NASTĘPNEGO ROZDZIAŁU, JEZU JAK ONA GO ZOBACZY I Z NIM BĘDZIE AAAAAAWWWW PIĘKNY ROZDZIAŁ.
    WESOŁYCH ŚWIĄT I SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU, ILYSM XX

    OdpowiedzUsuń
  92. Jejku napisałam tutaj bardzo długi list i nagle mi się jakimś cudem wszystko wykasowało... To tak w skrócie.
    To było pewne, że Ashton żyje. Inaczej cała historia nie miałaby sensu. W rozdziałach wielokrotnie przewijały się momenty, które utrzymywały mnie w przekonaniu, że śmierć Cienia to bajeczka dla robienia napięcia. Wszystko stało pod znakiem zapytania, a teraz... TERAZ ASHTON ŻYJE I NIKT JUŻ TEMU NIE ZAPRZECZY.
    Jaram się tym jak ksiądz nowym ministrantem. Przez przypadek nawet walnęłam brata, ponieważ odprawiałam mój taniec szczęścia. Trudno się mówi, Ashton na razie jest ważniejszy. Muszę się ogarnąć, bo zaraz mnie rodzina wyśle do psychiatryka.
    Czekam niecierpliwie na tą notkę, która pojawi się 31 grudnia - w moje urodziny... - i życzę dużo weny twórczej. Każdy rozdział jest jeszcze lepszy od poprzedniego i teraz jestem pewna, że kolejny również taki będzie.
    Tak pod koniec życzę ci wesołych świąt. I żeby nie przybyło kilogramów. ;) Chciałabym cię mocno uściskać i podziękować za wszystko. Jestem z tym ff od początku i nie wiem co bym zrobiła, gdyby nagle się skończyło. Dziękuję, dziękuję i jeszcze raz dziękuję. :**

    OdpowiedzUsuń
  93. po przeczytaniu rozdziału, zaczęłam się miotać po pokoju jak popierdolona (dzięki Pepe)
    ASHTON ŻYJE SUKI
    YAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAS
    wiedziałam
    wiedziałam, byłam tego pewna, że on żyje
    a Ty zrobiłaś nam idealny prezent pod choinkę
    IDEALNY
    kocham Cie, ok
    dziękuję
    dziękuję
    dziękuję
    dziękuję
    i jeszcze raz dziękuję
    jesteś wspaniała
    Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku!

    NADAL NIE MOGE SIE PO TYM OGARNĄĆ JSNDJVNSFKNKVJFKNVKJSNVJKNSFKJVNSJK
    zabijasz mnie
    JNSKJCDVNSKJNVJKNKSFDNVKNFSJ

    ok, to do 31 grudnia

    BYE BITCHES x

    @fcxbrooks

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow , sama pomału zaczełam wierzyć że on nie żyje a tu prosze . Uwielbiam cie i to ff . Masz talent
      A tak wgl to wesołych świąt i udanego sylwestra . <3.

      Usuń
  94. Dopiero dzisiaj mogłam przeczytać rozdział bo chwilowo nie mam internetu na tel. xd
    Co do rozdziału:
    Wiedziałam :D
    Koniec ? :c
    Jesteś wspaniała.
    Pozdrawiam ;*
    Dziękuje za życzenia, ja także życzę Ci radosnych, spokojnych i ciepłych Świąt ;)

    OdpowiedzUsuń
  95. JEJU WIEDZIAŁAM ŻE ASHTON ŻYJE !

    KURWA , JAKIE EMOCJE XD
    LATAŁAM PO DOMU JAK PORĄBANA :d
    Jezu , wiedziałam , po prostu wiedziałam że Ash żyje.
    Nie mogę usiedziec w miejscu xd
    Jeju Pepe , ROZDZIAŁ JEST WSPANIAŁY
    Dziękuję ci za życzenia , równiez życzę ci wesołych i spokojnych świąt , DUŻO WENY i czego sobie zapragniesz ♥

    OdpowiedzUsuń
  96. O JA PIERDOLE NIE KURWA NIE O JEZU JAKIE EMOCJE OMFG CZEMU TO ROBISZ PROSZE CIE JAK NAJSZYBCIEJ NASTĘPNY ROZDZIAŁ O CIE CHUJ NO NIE WIERZE W CIEBIE JEZU NO KOCHAAM CIE DZIĘKUJĘ BOŻE DOBRA JEZU ALE BOŻE JAK JA SIE JARAM TYM BOŻE CHCE WIEDZIEĆ CO DALEJ I ŻEBY BYŁO TAK ELEGANCKO JEZU WEŹ SZYBKO JUŻ TERAZ NAWET JUŻ TUTAJ O TU <333333333333333333333333333333333

    OdpowiedzUsuń
  97. Oczywiście, że żyje, nie mogło by być Cienia bez Cienia <3

    Gdybym była Caitlin, to przed tym omdleniem bym chyba Ashtiemu dała w ryj. Za ten cały czas niepewności, mógł dać znak że się leczy i nie może się pokazać czy coś.......... ale poczekajmy na wyjaśnienia :D Zresztą, taki seksiak, może po prostu bym się na niego rzuciła.. Dobrze, że żyje.

    Wesołych Świąt Pepciu <3

    OdpowiedzUsuń
  98. Tak bardzo do przewidzenia.

    OdpowiedzUsuń
  99. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  100. Kurde... Na początku domyślałam się że Ash żyje, ale potem znowu traciłam w to wiare i potem jak otworzyli trumnę to już na 100% wiedziałam, że on musi żyć. Tak czy inaczej. WOW! Nie mam słów, żeby opisać teraz to co czuje. WOW! Tylko tyle. Cień na zawsze pozostanie chyba w moim życiu. Dziękuję ci za to! ♡

    OdpowiedzUsuń
  101. CO PRAWDA TEZ UTWIERDZALAM SIE W PRZEKONANIU ZE ASH ZYJE, BO INACZEJ NIE MIALOBY SENSU, ALE Z TOBA NIC NIE WIADMO NIGDY.
    KOCHAM CIE SJXBSJXBWJSBDHXJEJXBEJXBSJXBSJ

    OdpowiedzUsuń
  102. Jezu tak się ciesze ze Ashton jednak żyje, bo musze przyznać ze od jakiś 2 może 3 rozdziałów juz sobie tak myślałam "On jednak nie żyje, Pepe nie klamie" ale w końcu coś mi podpowiadalo aby ci nie wierzyć haha.

    W sumie też myślałam, że skoro Ashton nie żyje to może pomiędzy Caitlin a Calumem coś będzie haha wiem dziwna jestem, ale serio tak mi przez myśl przeszło.

    A oprócz tego Pepe, to ciesze się ze mogłam zrobić dla ciebie nowy szablon i tak cholernie się ucieszyłam kiedy go zobaczyłam na blogu. Zrobiło mi się miło haha x Pamiętaj, że zawsze gdybyś chciała zmianę szablonu czy coś pisz do mnie x

    Życzę weny x

    @naameless1

    OdpowiedzUsuń
  103. Najlepszy prezent na swieta zmartwychwstanie Ashtona! Najlepszy najlepszy najlepszy teraz bede zyla tym ze on oddycha!

    OdpowiedzUsuń
  104. Omg zesrałam się normalnie,
    Emocje,.... Magia porostu
    On żyje..MOGE FUNKCJONOWAC NORMALNIE ������������

    OdpowiedzUsuń
  105. Wstyd mi się przyznać, że zaniedbałam czytanie pułapki i mam do nadrobienia 10 rozdziałów :( Nie powinnam tu zaglądać i czytać, że Asztyn żyje, eh sama sobie zrobiłam spoiler :/ Ale niezmiernie się z tego cieszę.

    Nowy wygląd jest świetny :) Obiecuję, że nadrobię zaległości jak najszybciej, pozdrawiam x

    OdpowiedzUsuń
  106. ON ŻYJE! WIEDZIAŁAM OD POCZĄTKU PEPE NIE UMIESZ KŁAMAĆ
    JEJU AYVYUSVS

    OdpowiedzUsuń
  107. FUCK YEAH WIEDZIAŁAM WIEDZIAŁAM OD POCZATKU ŻE CIEŃ ŻYJE TAK TAK TAK, CIEKAWI MNIE CO SIE W MIEDZYCZASIE DZIAŁO JAK GO "NIE BYŁO"
    TERAZ SIE ZACZNIE O JEZU TAK MI BRAKOWAŁO CASHTLIN PEPE KOCHAM CIE SKJDSJKDKS

    OdpowiedzUsuń
  108. MÓWIŁAM WAM KURWA, ŻE ASHTON ŻYJE I TAK JEST
    OMG IAISJSUAKAOAOAOSOCKDHSVAGATSYJFKFOFOEJWHWYSHHZNSJAABSBSVSYDY

    OdpowiedzUsuń
  109. Jeju! Dzięki pepe wiedziałam że on żyje ^^ wiem, że pułapka i tak by była świetna nawet bez asha ale no jak on jest to wiadomo:D teraz tylko co będzie z nim i cait, narazie był skazany tylko na szczury :DDDD

    OdpowiedzUsuń
  110. jezu jak mam wytrzymac do nastepnego rozdzialu omg chyba umre

    OdpowiedzUsuń
  111. rozdział cudny!!! czekałam na niego miesiącami i w końcu się doczekałam :D nawet nie wiesz jaką poczułam ulge :P ale proszę cię o jedno nie uśmiercaj Ashtona lub Cait !!!! nie przeżyłabym tego xd jeżeli masz takie zamiary to uśmierć ich oboje xd byłoby łatwiej wszystkim to znieść :P a tak poza tym życze ci dużo dużoo weny w nowym roku :) :D

    OdpowiedzUsuń
  112. Jezuuui kocham cie tak bardzo bardzo! Nawet nie wiesz jak sie ciesze, ze Cien zyje to fkdjsjsjsjaj Skacze po domu i w ogole dopiero teraz moglam rozdzial przeczytac i tak sie nie moglam doczekac! Na poczatku to bylo takie nie.... Ashton na pewno zyje pfff on musi zyc, ale potem zaczelam tak w to watpic no bo bylas taka tajemnicza I w sumie nie mozna bylo poznac czy go usmiercilas czy nie I die tak balam ze go usmiercilas ale teraz fjdjsjsj on zyje I ja placze ze szczescia kocham CIE Pepe najlepszy prezent na swieta jaki moglam dostac fjdjsjs

    OdpowiedzUsuń
  113. Buntowniczka :-D
    Od początku wiedziałam że coś kręcisz i HA! Wygrałam hahah.
    Gdyż iż ponieważ bliżej już do sylwestra to życzę ci spełnienia marzeń w nadchodzącym roku oraz dalszych sukcesów w pisaniu :*

    OdpowiedzUsuń
  114. Hejka Pepe
    rozdział naprawdę wyszedł ci świetny
    wiedziałam ze Ash zyje !
    Teraz zaczęłam pisać własne opowiadanie i stwierdziłam ze twojego bloga polecę na swoim
    zapraszam również do czytania
    my-black-house.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  115. OMG!!! Uwielbiam CIĘ!!! <3 Jest to jedno z najlepszych ff jakie czytam. Strasznie wciągnęła mnie fabuła i przeczytałam wszystkie dotychczasowe rozdziały w dwa 2 dni i jedną noc xD
    Wiedziałam, że Ashton żyje. Czasem w to wątpiłam, ale gdzieś w głębi wiedziałam, że on musi żyć :p
    Nie mogę się już doczekać kolejnego rozdziału i mam nadzieję, że nie zbliżamy się do końca tego ff. Nie teraz kiedy jestem na bieżąco xD
    Ashton i Caitlin (nwm czy dobrze napisałam) muszą być razem! Uwielbiam ich! <3 Niech Will spada na drzewo :p
    Jestem ciekawa co wydarzy się pomiędzy Luke'iem a Cassie. Musisz to jakoś rozwinąć :)
    Zyskałaś nową czytelniczkę, kochanie ;3 Postaram się komentować każdy twój post, ale niczego nie obiecuję. Sądzę, że zasługujesz na każdy jeden najmniejszy komentarz za tak wspaniałe ff.
    No dobra trochę się rozpisałam xD Życzę dalszej tak zajebistej weny:* Do następnego :D

    OdpowiedzUsuń
  116. O rany, piękne, cudowne, zaskakujące, Will jest nieważny, wrócił Cień! O ile to nie jego brat bliźniak, a to wszystko nie jest... pułapką...

    OdpowiedzUsuń
  117. Cień żyje suki
    A nie mówiłam ?
    Ash nic się nie zmienił, nadal ratuje Cait
    Czekam na następny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  118. wiedzialam kurwa
    fkxfbxsskcdycfhcdof ashton zyje, o taktaktak

    OdpowiedzUsuń
  119. o kurwa wiedziałam ajhhaygyaggsaftsfdrdardsrds

    OdpowiedzUsuń
  120. BOZE WIEDZIALAM ZE ASH ZYJE BOZEEEE NIE WIERZE.
    NAJLEPSZY FF JAKI CZYTALAM JEDEN Z NIE WIELU KTORE BARDZOO KOCHAM TAK BARDZO ZAJEBISTY FF NIE MOGE NO W KONCU ASH I CAIT SIE SPOTKALI !!! SZYBKO NEXT I WENY ❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤ NAJZAJEBISTRZY BLOG POD SLONCEM

    OdpowiedzUsuń
  121. noooo w koncu mialam czas na przeczytanie!
    :)
    wiec tak: Ten rozdzial rozwalil mnie na lopatki, az trudno cos o nim pisac: jest tak idealny ze moj maly komentarz bedzie ledwo ziarenkiem piasku...niedoskonalego na dodatek xD to byl mistrzoski rozdzial ;)
    wiedzialam ze Ash zyje! oł yeah oł yeah xD

    btw: wiesz ze przez Twoje FF zaczelam sluchac 5sos???? :):)
    Jestes niesamowita tak jak i oni:)
    @Zaynakapirate ;)

    OdpowiedzUsuń