piątek, 29 sierpnia 2014

Rozdział 2

Stałam na kamiennej ścieżce przed żelaznym ogrodzeniem, przyglądając się otoczeniu. Chłodny wiatr podwiewał sukienkę, wywołując dreszcze na mojej skórze.  Wrzesień, cholerny wrzesień.  Nigdy nie lubiłam tego miesiąca, tak samo jak nadchodzącej pory roku – jesieni. Ciągłe deszcze i nieustanne zimno sprawiały, że ciężko było mi myśleć pozytywnie. Ostatnio zastanawiałam się, czy nie jest to tylko wymówka. Wydaję mi się, że staram się usprawiedliwić tymi wszystkimi czynnikami fakt, że ja już nie potrafię zauważać plusów. Dzień w dzień poddawałam się złemu nastrojowi.
Usiadłam pośród płaskich i stojących nagrobków. Niektóre z nich były połamane lub pokruszone. Większość płyt nagrobkowych zarośnięta chwastami stapiała się z ziemią. Jedna z nich natomiast wyróżniała się swoją świeżością. Zrobiona z marmuru pionowa płyta z niedawno odnowioną inskrypcją.
Przykucnęłam i przesunęłam opuszkiem palca wzdłuż płyty z widocznym napisem „Ashton Irwin 1993 – 2014”. Pod powiekami poczułam łzy. Tęsknota uderzyła we mnie ze zdwojoną siłą. Moje myśli gnały w szalonym tempie, ukazując każde wspomnienie związane z chłopakiem, który leżał pod ziemią i zostawił mnie na tym świecie samą.
Wyjęłam z kieszeni wisiorek, który został mi podarowany kilkanaście miesięcy temu. Podeszłam do wazonu, gdzie znajdowały się stare, zwiędłe kwiaty. Wyjęłam je, a następnie wyrzuciłam. Ich miejsce zajęły nowe, białe chryzantemy. Ozdobiłam je wisiorkiem z literą "C". Postanowiłam zostawić go właśnie tutaj.
- Już mi się nie przyda.. - szepnęłam, jakby do martwego chłopaka - Bo nie ochronisz mnie nigdy więcej...
Minęło pół roku. Przez sześć miesięcy nie pogodziłam się z faktem, że Ashton’a nie ma już ze mną. Odszedł, a ja wciąż wracałam do wspomnień, żyjąc w swoim wyimaginowanym świecie. Konał na moich oczach, w moich ramionach, a ja byłam bezradna. Nie mogłam nic z tym zrobić. Czułam się koszmarnie, jakby cząstka mnie umarła razem z nim. Ktoś wbił mi w plecy sztylet, który wciąż tam jest i sprawia mi ból tak samo intensywny jak za pierwszym razem. Liczyłam, że za chwilę usłyszę dzwonek lub pukanie do drzwi, a gdy je otworzę, ujrzę właśnie jego. Straciłam kolejną osobę, na której mi zależało.
Wszystko wydawało się szare i puste. Nic nie miało dla mnie sensu. Nie potrafiłam cieszyć się małym blaskiem słońca, spędzonym dniem z przyjaciółmi, podwyżką czy nowymi ciuchami kupionymi na wyprzedaży. Życie nie uszczęśliwiało mnie w żaden sposób.
- Jesteś pewna, że nie? Sądzę, że był to wspaniały prezent, który warto zachować – usłyszałam za swoimi plecami znajomy, głęboki głos, który poznałabym wszędzie. Uśmiechnęłam się pod nosem i powoli odwróciłam w stronę osoby, która wypowiedziała te słowa.
Brązowe z blond pasemkami nastroszone włosy nie zaskoczyły mnie specjalnie. Przecież ten chłopak zawsze uwielbiał bawić się kolorami. Okrągłe, niewielkie, srebrne kolczyki w uszach; ciemna, skórzana kurtka; czarne, dziurawe spodnie. Nic się nie zmieniło. Michael wciąż był tym samym człowiekiem. Jego styl pozostał, tak samo jak i szeroki uśmiech, którym mnie obdarzył. Było miło znowu go zobaczyć.
- Nie sądziłem, że jeszcze kiedyś cię tutaj zobaczę - oznajmił nieco wyniośle.
- Jestem tutaj co tydzień – odparłam, przesuwając się i robiąc miejsce chłopakowi na ławce naprzeciwko grobu. Wrzucił do wazonu stojącego blisko płyty jedną, białą lilię, a następnie zajął miejsce obok mnie.
- Czyli nie jestem jedynym..  – mruknął patrząc na inskrypcję.
- Który nie potrafi zapomnieć? – zapytałam dla pewności.
- Zapomnieć? Nie… - pokręcił przecząco głową – Zapomnieć o Ashtonie to jak zapomnieć słów swojej ulubionej piosenki... nie da się – odparł – Nie jestem jedyną osobą, która nie jest w stanie zaakceptować faktu, iż już go z nami nie ma.
- Minęło tyle czasu... - mruknęłam, próbując powstrzymać łzy.
Nie mogłam nie zgodzić się z Michael’em.
Może wydaje się to co najmniej śmieszne, ale ja nie potrafiłam tak po prostu pogrzebać Ashton’a. Zbyt wiele nas łączyło, abym mogła żyć spokojnie bez wracania do przeszłości. On sprawiał, że czułam złość, smutek, szczęście, nienawiść, radość, przyjemność, każde uczucie, które udowadniało, że żyję, że jestem na tym świecie ciałem i duszą.
Ale to już nie jest mój świat, świat jaki sobie wymarzyłam. Tracę czas w smutnej, otaczającej mnie rzeczywistości. Jest mi ciężko. To minęło, a ja nie umiem sobie z tym poradzić.
Zadziwiający jest fakt, że całe moje życie toczy się tak, jak sobie wymarzyłam te dwanaście miesięcy temu. Mam pieniądze i szansę na studia, przeniosłam się do innej pracy, obok mnie znajdują się przyjaciele i troskliwy, kochający chłopak przy którym czuję się w miarę bezpiecznie, jednak nic mnie nie zadowala. Nie teraz, nie kiedy każde moje pragnienie uległo diametralnej zmianie.
- To w końcu przejdzie – mruknął, obejmując mnie ramieniem.
- Michael… - szepnęłam – Ty chyba sam już w to nie wierzysz…

~*~

Spędzony czas z Michael'em minął dość szybko. Rozeszliśmy się, powracając na własne ścieżki prowadzące do realnego życia, w którym nie ma miejsca na wspomnienia. Biegniemy, tkwimy w zamkniętym kole pełnym błędów, krążymy wokół niego, bo wyjście nie jest możliwe. Wyjścia nie ma. Nie możemy nic poradzić na to, co dzieje się w naszym życiu. 
Przekroczyłam próg drzwi wejściowych domu Cassie, w którym jak zwykle pachniało lawendą. Jej matka zawsze dbała o każdy zakątek tego miejsca, zależało jej na schludności i komforcie. Dobre wrażenie domu rodzinnego było podstawą. Z tego powodu dziwił mnie fakt, że tacy pedanci jakimi są rodzice Cas, zostawili jej pod opieką swoje lokum. Ta dziewczyna nie miała jakichkolwiek zasad jeśli chodziło o porządek. 
- Dlaczego twoi rodzice nie wzięli cię ze sobą do Stanów? – zapytałam, kiedy zdejmowałam swój płaszcz.
- Nie chciałam z nimi jechać – odparła biorąc ode mnie ubranie.
Powiesiła je w szafie, która stała w korytarzu.
- Czemu nie? Lubisz USA – zdziwiła mnie wypowiedź przyjaciółki.
- Pokłóciliśmy się – przyznała, zanim zaczęłam ciągnąć ją za język – Od miesięcy proszę o nowe auto, a co dostaję w zamian? Ich wyjazd do Stanów Zjednoczonych – mówiła wyraźnie zirytowana, idąc do kuchni.
Brunetka od razu pognała do szafy, gdzie zazwyczaj trzymała popcorn. Znalazła dwie paczki. Zabrała się za przygotowanie przekąski, podczas gdy ja usiadłam na blacie jednej z dolnych szaf. Wzięłam do ręki jabłko znalezione w koszyku z owocami, a następnie ugryzłam owoc, czekając aż Cassie zrobi posiłek.
- Po co zmieniasz samochód? Nissan Altima to dobry wóz – powiedziałam przyglądając się jej poczynaniom.
- Mam go już dwa miesiące, Caitlin! – oburzyła się, jakby moje stwierdzenie było co najmniej przerażające – Wyszedł nowy Mustang Convertible, a ja nie zniosę już dłużej tego grata.
- Skoro nazywasz swój samochód gratem po dwóch miesiącach to jak mam nazwać moje BMW, którego jestem posiadaczką od roku? – spytałam, unosząc brwi.
- Gruz to chyba odpowiednie słowo – wzruszyła ramionami, a następnie zabrała miskę z popcornem – Jakim cudem jeszcze nim jeździsz? – zapytała całkowicie poważnie, kierując się do salonu.
Ruszyłam za dziewczyną ignorując jej pytanie. Cassie nie znała wartości pieniądza. Właściwie, ona nie znała wartości żadnej kupionej rzeczy. Wszystko mogła wymienić na nowe w przeciągu tygodnia tylko dlatego, że zaczęła się nudzić. Kasa nie grała roli, miała jej wystarczająco dużo, aby sprawiać sobie nowe drobiazgi bez żadnego poczucia utraty bogactwa znajdującego się na jej koncie bankowym. Przywykłam już do charakteru mojej przyjaciółki. Jej wyolbrzymianie pewnych rzeczy nie robiło na mnie wrażenia. Rozumiałam, że jest takim typem człowieka. 
Cassie zaprosiła mnie do siebie ze względu na wyjazd swoich rodziców. Nie preferowała siedzenia samej w wielkim domu więc zgodziłam się przyjechać do niej, chociażby z powodu wydarzeń sprzed kilku miesięcy. Przeżyłam wiele będąc sama w mieszkaniu i zdecydowanie nie chciałabym, aby Cas spotkało to samo. Mimo że nie ma już Cienia, a Logan znajduje się w ośrodku zamkniętym, wolałam po prostu być pewną, że Cassie jest cała i zdrowa.
Fakt, że rodzice Cassie wyjechali, a my zostałyśmy same w jej domu nie zraził dziewczyny do zaniechania piątkowego wieczoru z horrorami. Cassie uwielbiała strach. Często żartowała z duchów, a także seryjnych morderców. Wszystkie kawały zakończyły się, kiedy fikcja stała się rzeczywistością. Podczas sześciu miesięcy nic się nie wydarzyło, więc brunetka nie widziała żadnych przeszkód, aby wrócić do tradycji. Włożyła do odtwarzacza DVD, a po chwili na ekranie telewizora pojawił się tytuł filmu.
Krwawa Mary.
Przez całe dwie godziny oglądania tego horroru miałam ochotę uderzyć Cassie co najmniej trzydzieści razy. Jestem pewna, że brunetka obudziła wszystkich swoich sąsiadów, a kilku z nich rozważało wezwanie policji za zakłócanie ciszy nocnej. Było po dwudziestej trzeciej. I tak właśnie zachowywała się przy każdym seansie. Krzyczała, wiła się po kanapie, zakrywała poduszką, a potem żartowała ze swoich reakcji. Mnie natomiast trafiał szlag. Intensywność jej pisków przyprawiała mnie o ból głowy. Film przestawał mnie przerażać z każdą kolejną minutą i przewidywalnym okrzykiem Cassie. Siedziałam spokojnie, podpierając dłonią swoją głowę i czekając na koniec horroru. A kiedy on następował czułam ogromną ulgę.

- Pieprzę to, Cassie – burknęłam, naciskając guzik na pilocie – Więcej nie oglądam z tobą horrorów! – zganiłam przyjaciółkę, jak tylko na ekranie telewizora pojawił się czarny obraz.
Wstałam z miejsca, aby wyjąć płytę z odtwarzacza. Brunetka śmiała się histerycznie. Ja nie żartowałam, nie rozumiałam nawet co tak ją bawi. Słyszało ją pół osiedla! Wstydem jest oglądanie z nią filmów. Dziewczyna powinna dziękować Bogu, że nikt nie zdążył wezwać policji. Rodzice Cas prawdopodobnie już nigdy więcej nie zostawiliby jej samej.
Jeden straszny film wystarczył mi, jeśli chodziło o noc z Cassie. Gdybym miała zgodzić się na kolejny, musiałabym zaopatrzyć się w zatyczki do uszu. Na szczęście brunetka nie kwestionowała mojego zdania i pozwoliła mi na udanie się do jej pokoju. Tam właśnie miałyśmy zamiar spać, a przedtem porozmawiać. 
Pokój Cassie całkowicie się zmienił. Jak już mówiłam – ona uwielbia zmiany więc nie jest dla mnie żadnym zaskoczeniem, że w jej „królestwie” pojawiły się nowe „bogactwa”. Dzięki Bogu zostawiła błękitny kolor ścian, bo różowego – który miała w zamiarze – nie zniosłabym za żadne skarby.
Miałyśmy już przebierać się w piżamy, gdy nagle na piętrze niżej usłyszałyśmy huk. Wymieniłyśmy się zdezorientowanymi spojrzeniami.  Moje serce zabiło szybciej, kiedy ten sam dźwięk usłyszałam po raz drugi. Patrzyłam na Cassie z przerażeniem, stojąc nieruchomo. Dziewczyna zamknęła szufladę szafki, którą wcześniej otworzyła, aby wyjąć piżamę. Nogi Cassie zaczęły powoli kierować ją w stronę drzwi.  Pociągnęła za klamkę, otwierając je. Wyszła na zewnątrz pokoju, podchodząc niepewnie do barierki przy schodach. Popatrzyła w dół, gdzie światło wciąż się paliło. Nie zgasiłyśmy go więc jak na razie wszystko pozostawało bez zmian. Cassie odwróciła się w moją stronę, kiwając głową, abym podeszła. Nie minęła minuta, a ja już byłam przy niej. Nikogo nie było na dole.
W pewnym momencie do naszych uszu dotarł dziwny szelest, ledwo słyszalny. Cassie jęknęła lekko, jakby zachłysnęła się powietrzem. Widziałam napływające do jej oczu łzy.
Westchnęłam głęboko, po czym zrobiłam krok w stronę schodów. Dodając sobie w myślach odwagi, powoli zeszłam na dół, zbadać sytuację. Cicho, na palcach kroczyłam przez korytarz przysłuchując się dźwiękom. Nie do końca wiedziałam skąd one dobiegały. Sprawdzałam każde pomieszczenie na parterze, gdzie otwarte były drzwi.
Zbliżałam się do salonu. Ciężko oddychając, wychyliłam delikatnie głowę, aby sprawdzić czy w pomieszczeniu nikogo nie ma. Wrzasnęłam, gdy poczułam dłoń na swoim ramieniu. Z paniki zaczęłam krzyczeć i skakać, natarczywie uderzając rękoma w mojego napastnika. Przestałam, kiedy w moje palce zaplątały się brąz kosmyki.
- Na Boga, Cassie! – pisnęłam, tupiąc wściekła nogą – Jesteś normalna!?
- Dzięki! – fuknęła, pocierając swoją skórę na rękach. Podrapałam ją paznokciami. – Pomyślałam, że może się przydać – wysunęła zza pleców mopa.
- I koniecznie musiałaś się skradać, prawda? – spytałam kpiąco.
Wyrwałam z rąk brunetki mopa i odwróciłam się w stronę salonu. Obie weszłyśmy do pomieszczenia, starannie je oglądając, jednak nic nie zostało naruszone. Wszystko było w porządku.
Słysząc kolejny szelest i resztę dziwnych dźwięków, jak na przykład zderzenie się metalowych narzędzi usłyszałyśmy wyraźnie z końca korytarza. Od razu ruszyłyśmy w tamtą stronę, dochodząc do drzwi od piwnicy. Rzuciłam Cassie znaczące spojrzenie. To jej piwnica, ona musiała iść pierwsza.
- Nie ma mowy – zaprotestowała.
- Nie zejdę tam, przecież nie wiem nawet jak to miejsce wygląda – odparłam – Nie zapraszałaś mnie nigdy do piwnicy.
- Oh, wybacz! – prychnęła – Zapomniałam, że powinnam oprowadzić cię po tym miejscu – ironizowała brunetka – Może jeszcze miałam cię zaprosić zachęcająco, w stylu: Hej, Caitlin! Witaj w moim domu, najpierw zabiorę cię do piwnicy, gdzie poznasz moich współlokatorów – pająki. Nazywają się Jeremy oraz Judith i mają odnóża! Co powiesz na podwójną randkę!? – pisnęła wkurzona.
Popatrzyłam na nią obojętnie. Pociągnęłam za klamkę drzwi prowadzących do piwnicy. Otworzyłam je, a następnie przytrzymałam, żeby przepuścić Cassie. Ani mi się śniło zejść tam, kompletnie nie znając tego miejsca.
- No dalej – zachęciłam – Jako właścicielka domu musisz zejść pierwsza, żeby przedstawić mi swoich współlokatorów. Kultura tego wymaga. – drwiłam z przyjaciółki.
Dziewczyna posłała mi piorunujące spojrzenie, przechodząc obok mnie. Gdy jej stopa zetknęła się z pierwszym schodkiem, prowadzącym na sam dół, usłyszałam cichy jęk obrzydzenia. Cassie bała się panicznie ciemności. Czasami zastanawiałam się, jak śpi w nocy bez włączonej lampki, ale wyjaśniła, że to przyzwyczajenie. Zamyka na noc pokój kluczem, aby mieć pewność, że nikt nie przeszkodzi jej we śnie.
Gdy Cassie była już na samym dole piwnicy, ja zabrałam się do zejścia w razie pomocy. Sięgnęłam po mop, a następnie wyjęłam z kieszeni telefon. Włączyłam w nim lampę błyskową, żeby cokolwiek widzieć. Powoli schodziłam do piwnicy, będąc czujną. Nie słyszałam kroków, ani głosów Cassie, co potęgowało moje zdenerwowanie.
Schody były brudne i zakurzone. Starałam się nie patrzeć na sufit, gdyż domyślałam się, co tam może się znajdować. Również nie należę do fanów pająków, więc wolałabym nie spoglądać w górę, żeby nie narobić hałasu. Miałyśmy większy problem. Takiego hałasu na pewno nie narobiły pająki.
- Caitlin! Pomocy! – usłyszałam szloch zmieszany z krzykiem.
Przyśpieszyłam kroku, schodząc po schodach. Mało brakowało, a miałabym bliskie spotkanie z podłogą. Skierowałam się w miejsce, skąd dobiegał głos panikującej Cassie. Podniosłam do góry mopa, będąc w gotowości do walki. Najechałam światłem na miejsce, w którym zauważyłam ruch.
Cassie stała na szafie, podskakując i krzycząc. Nie wiedziałam, o co dokładnie chodzić. Zatrzymałam się, oglądając jej zachowanie zdezorientowana. Wskazywała palcem na podłogę. Po chwili do moich uszu dobiegł szelest. Przesunęłam dłoń w której trzymałam telefon. Otworzyłam usta, kiedy zobaczyłam, co było powodem wrzasków mojej przyjaciółki.
Brązowe pudełko z różnymi narzędziami leżało przewrócone na ziemi. Zamknęłam oczy, zbierając w sobie pozytywną energię. Liczyłam, że przyniesie mi ona spokój, bo właśnie zaczynało mi go brakować. Po tym jak zobaczyłam krzątające się zwierzę, miałam ochotę wrzeszczeć ze złości. Stworzenie o szarym kolorze sierści z czarnymi paskami na ogonie przeglądało właśnie klucze, a także śrubokręty. 
- Szop – powiedziałam, patrząc na przyjaciółkę z politowaniem.
- Nie podchodź! One pewnie gryzą! Uciekaj, Caitlin! Ja już i tak jestem martwa! – krzyczała, płacząc.
Wywróciłam oczami, oglądając pomieszczenie. W ostatniej chwili ujrzałam niewielką wnękę pod jednym ze stołów, którą prawdopodobnie zwierzę dostało się do piwnicy. Odsunęłam stolik, na którym później stanęłam. Mopem starałam się odgonić drapieżnika od pudełka, którym właśnie się zajmował. Nakierowałam go na dziurę, zamykając resztę dróg, którymi mógłby przejść. Bez żadnego problemu, szop opuścił dom Cassidy. Zakryłam tekturową nakładką dziurę i przystawiłam stół, aby więcej podobna sytuacja nie miała miejsca. Pomogłam zejść przyjaciółce z szafki. Gdy tylko stanęła o własnych nogach na podłodze, rzuciła się na mnie, obejmując i dziękując za uratowanie życia. Miałam wrażenie, że tkwię w tandetnej komedii. Czasami Cassie przechodziła samą siebie. Wiadomo więc, czemu dziewczyna nadrabiała wyglądem. Na szczęście Bóg dał jej chociaż to.
Wróciłyśmy na górę, zamykając piwnicę na klucz. Stwierdziłyśmy, że gdyby znowu nastał hałas, dochodzący z tego pomieszczenia, nie będziemy sprawdzać, co się dzieje. Oczywiście to postanowienie na pewno nie wytrzymałoby długo, gdyż ciekawość zawsze wygrywa, ale warto było spróbować.
Pognałyśmy do pokoju Cassie. Rozłożyłam się na łóżku, czekając aż dziewczyna poradzi sobie z laptopem. Urządzenie zbuntowało się, więc brunetka zaczęła używać siły. Ja natomiast powoli stawałam się senna. Zamknęłam oczy, usypiając. Odgłos dzwoniącego telefonu ledwo został zarejestrowany przez mój zmysł słuchu. Nie zwracałam uwagi na to, z kim Cassie rozmawia, dopóki nagle z jej ust nie uciekł pisk.
- Mój Boże – usłyszałam, natychmiastowo otwierając oczy. Cassie siedziała na podłodze, tuż przy telewizorze, z telefonem w dłoni. Zmieniłam swoją pozycję na siedzącą, przyglądając się niespokojnie brunetce.
Cassie przełknęła ciężko ślinę, wpatrując się w ekran komórki. Otworzyła usta, wydychając powietrze. Spojrzała na mnie zaszklonymi, przerażonymi oczami, jakby za chwilę miało wydarzyć się coś strasznego.
- Co się dzieje? – zapytałam.
Dziewczyna znowu zerknęła na telefon.
- Gratulacje, zamknęłaś drzwi frontowe. Zapomniałaś o tylnych, słoneczko. – powtórzyła wiadomość, która przed momentem dotarła do jej uszu drżącym głosem.
Raptownie zsunęłam się z pościeli, podbiegając do drzwi. Przekręciłam klucz w zamku. Wrzałam w środku. To jakieś żarty? To znowu się dzieje? Tym razem Cassie? Myślałam, że to zamknięty rozdział, który był ostatnim. Widzę jednak, że książka ma jednak kolejną część.  

195 komentarzy:

  1. OMG już jest ncvhbedvhvcqvv begnę czytać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie możlie jako pierwsza skomentowałam omg @BananaHorana

      Usuń
  2. jak mrocznie i tajemniczo *o*

    OdpowiedzUsuń
  3. znowu się poryczałam,pepe co ty ze mną robisz

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeju jeju akcja jeju
    O mój Boże.
    Moje emocje pod koniec.
    Tęskniłam za tym uczuciem.
    Serio haha.
    ❤❤

    OdpowiedzUsuń
  5. O jezusie... to bylo fkhgtdjdidhrgdkfudmsyrfkdydkfjw!! Wszystkiego najlepszego dla calej ekipy Cienia/Pulapki <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Oczywiście że jej się przyda BO CIEŃ ŻYJE.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jejka Pepe jak zawsze boski rozdzial !! <3 wyspij sie tam wkoncu dziewczyno x

    OdpowiedzUsuń
  8. Jejku, super rozdział, nawet mimo że spóźniony.
    Wiesz jak wzbudzić moje emocje, popłakałam się na początku, śmiałam z tego szopa i serce mi stanęło pod koniec rozdziału.
    Strasznie się cieszę, że Cait nie zapomniała o Cieniu i nie przeszła nad tym do porządku dziennego, chyba by, jej tego nie wybaczyła.
    Uściski! xx

    OdpowiedzUsuń
  9. końcówka trzyma w napięciu juz nie moge sie doczekac kolejnego dnksm

    OdpowiedzUsuń
  10. OMG, będzie się działo <3
    Jak zwykle się rozbeczałam na początku. Ja wciąż czuję że Cień żyje i gdzieś tam sobie jest i będzie chronił Cait :D
    Byłam pewna że to szczury a tu szop XD
    I Cassie z mopem... Tak bardzo wspomnienia Cait z mopem z Cienia ;_;
    Pozdrawiam,
    @sovialove4 xox

    OdpowiedzUsuń
  11. W takim momencie asdfjla, może cień żyje i to był on, mam nadzieję

    OdpowiedzUsuń
  12. cudowny i jeszcze w takim momencie zakończenie :) ghacdfafgfh <3

    OdpowiedzUsuń
  13. witamy w piekle Cassie
    ale że w takim momencie błagaaam
    jdowebfgire

    OdpowiedzUsuń
  14. hahahaha ale się zaczyna znowu mam nadzieje jesdnak ze chodzi o cait a nie cassie ... czyzby to miało związek z wizytą u logana w psychiatryku? btw kiedy bd nowy rozdział skyline?

    OdpowiedzUsuń
  15. OMGF KOCHAM CIE PEPE A TO SPÓŹNIENIE TO DODATKOWY DRESZCZYK DO ROZDZIAŁU XD HAHAHAH

    OdpowiedzUsuń
  16. Żeby skończyć w takim momencie? To się nazywa torturowanie czytelników.
    Tak się cieszę, że akcja nabiera tempa i że coś się dzieje, a raczej dopiero zaczyna się dziać.
    Michael jest kochany, naprawdę. Kamień spadł mi z serca, kiedy to właśnie jego Caitlin spotkała na cmentarzu. No właśnie, cmentarz. Wzruszyłam się, no bo jak. A czy Ash nie urodził się w 1994?
    Gratuluję pierwszej rocznicy bloga i tego, ile udało Ci się osiągnąć:)

    OdpowiedzUsuń
  17. leje z Cassie >>
    genialny rozdział <3
    @Karu_xxx

    OdpowiedzUsuń
  18. Czy ty zawsze musisz kończyć w takich momentach?! Nie wytrzymam do następnego rozdziału.......
    HEPI BERZDEJ TU JU PEPE z okazji rocznicy cienia <3

    OdpowiedzUsuń
  19. omg!!!!
    jezu, ten rozdział jest taki omg nie zasnę dzisiaj hahah :D
    super

    OdpowiedzUsuń
  20. rozdzial byl cudowny jezu hkfdgfd
    dziekuje ci pepe za ten wspanialy rok z cieniem
    i masz mi sie tu nie obwiniac bo kazdemu moze sie zdarzyc takie cos, zrozumiano?
    @horsieirwin

    OdpowiedzUsuń
  21. nie zasnę, dzięki.

    OdpowiedzUsuń
  22. KURDE KURDE KURDE ŚWIETNY! nie no jak to szuranie było i jakies huki to sie wystaszyłam a tu szop hahaha nie no ale to zakonczenie było rewelacyjne.. ciekawe kto to był...... czekam na nastepny rozdział no i..
    NAJLEPSZEGO Z OKZAJI ROCZNICY BLOGA xx

    OdpowiedzUsuń
  23. O mój Boże!!!
    Czy tylko ja uroniłam łzę kiedy czytałam ten fragment na cmentarzu? Boże, Micael i ten jego tekst, że Ashton jest jak tekst ulubionej piosenki (czy jakoś tak) Boże wspaniałe!

    Znowu mop aka największa gwiazda :D Cassie hahahaha


    Czemu kończysz w takich momentach? Zabiję Cię kiedyś za to! ;)
    Co będzie z Cassie? Jezu, Jezu, Jezu!
    Czekam na kolejny rozdział!

    Kocham Cię! <3

    OdpowiedzUsuń
  24. jestem teraz jak iubhfvuydvoksdjfciuhfidx mhfnfuhgfvn OMG ijfiudncfdihfmndg kurde nie zasnę jfiudvnfudsnu i kocham cię mocno ♥

    OdpowiedzUsuń
  25. hfjdks nie moge się doczekać następnego rozdziału! kto pisze te smsy

    OdpowiedzUsuń
  26. Sory ale nie lubie nowego chłopaka Caitlin XD
    Na końcu zaskoczenie sdfghjkl
    lubie to :D
    przerwane w najlepszym momencie
    typowe
    ale za to rozwija wyobraźnie XD
    teraz układania w głowie ciąg dalszy czas start!

    OdpowiedzUsuń
  27. Omg..właśnie jadę na.wesele.. Tak..bardzo późno haha..i.boże...prawie zaczęłam płakać i.krzyczeć.. Kurde..boskie

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie nie spiepszyłaś, naprawdę misiu, każdy rozdział jest cudowny i nie ważne czy rok czy pare dni i tak cie kochamy Pepe :)

    -J

    OdpowiedzUsuń
  29. genialny rozdział :-) ciekawe kto to do nich przyszedł?!

    OdpowiedzUsuń
  30. Czemu zawsze kończych w takich momentach Pepe ? :'((
    Wspaniały rozdział ! Czekam na kolejny :**

    OdpowiedzUsuń
  31. CUDNY ROZDZIAŁ JAK ZWYKLE!! ILYSM ♥♥♥♥
    PO PROSTU UMARŁAM
    wybacz nie jestem w stanie nic więcej napisać :/
    /@avrilkitty111

    OdpowiedzUsuń
  32. jeju !!! boski !!!! po prostu nie wiem co napisać. żasne słowa nie oddadzą tego co teraz czuję. czekam na kolejny.

    OdpowiedzUsuń
  33. Najpierw ryczałam, potem się śmiałam a na końcu dostałam zawału. Tylko ty potrafisz wywołać we mnie tyle emocji przez kilkanaście minut omg, tak bardzo nie mogę się już doczekać 3 rozdziału

    OdpowiedzUsuń
  34. słowa michaela nie dają mi spokoju
    rozdział oczywiście świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  35. jezu idealne jezu kto to mógl być omg

    OdpowiedzUsuń
  36. Co tu dużo mowić NAJLEPSZY NA ŚWIECIE ❤️💕💖

    OdpowiedzUsuń
  37. tralala Pepe bardzo che nas zabic
    rozdzial jak zawsze cudowny, pozdrawiam xx

    OdpowiedzUsuń
  38. Wow! Znowu wielka akcja! Genialny rozdział :) Moment przy cmentarzu... brak mi słów

    OdpowiedzUsuń
  39. Genialny rozdział!!!
    Brakowało mi tych tajemniczych wiadomości itp.
    Ciekawe o co chodzi :)
    A ci do Michael'e...Wisiorek może się jeszcze przydać Mhmmm??
    Oficjalnie otwieram swoje dochodzenie xD
    Czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział!!
    Super :)

    OdpowiedzUsuń
  40. O JEZU O JEZU O JEZU
    SZOP I MOP >>>
    ALE KTO TO BYŁ
    LOGAN?
    JEGO MURZYN?
    A MOŻE "FACET" CAITLIN CHCIAŁ JE ODWIEDZIĆ?
    NOC NIEPRZESPANA JEST GWARANTOWANA

    GRATULUJĘ ROCZNICY CIENIA! ŻYCZĘ JESZCZE WIĘKSZYCH SUKCESÓW Z BLOGIEM :)

    bb ;] xx.

    OdpowiedzUsuń
  41. " historia lubi sie powtarzać" nie wiem dlaczego, ale skojarzyło mi sie gdy przeczytałam ostatnia część rozdziału. Prawdę mówiąc gdy przeczytałam, ze to szop jest w tej piwnicy stwierdziłam,ze rozdział jest nudy, ale czytam dalej do końca i prosze bradzo nagły zwrot akcji i rozdział w żadnej nie wydaje mi juz sie byc nudny, kocham jak to robisz gdy pod koniec rozdziału zmieniasz przebieg akcji i automatycznie kazdy czytelnik jest zachwycony i chce wiecej:)

    OdpowiedzUsuń
  42. TRALALLALALA !!!!!!!!!! CHCE ASHTONA !!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  43. Co? Szop? Serio? xd
    Mam trzy frustrujące mnie pytania:
    1. Z kim ona jest do cholery?!
    2. Kto to był?
    3. Gdzie jest Ash?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Z Willem
      2. Dowiemy się pewnie w swoim czasie ;)
      3. Na cmentarzu, dokładnie w trumnie, bo Cień nie żyje, ile razy trzeba to powtarzać, żebyście w końcu uwierzyli? ;)

      Co do rozdziału - jak zwykle świetny! No i happy birthday Cień! ;)

      Usuń
  44. Oooooooh jak zawsze swietne, naprawde, super piszesz

    OdpowiedzUsuń
  45. Gęsia skórka na całym ciele omg. Strasznie się cieszę, że Cait spotkała Michael'a!
    Rozdział świetny, zżera mnie ciekawość kto dzwonił i wgl.
    @brooksmyhero
    + malutka uwaga :) Ash z tego co pamiętam jest z '94

    OdpowiedzUsuń
  46. hffgkafgfkui ciekawe co się stanie dalej i kto napisał do dziewczyn
    czekam na następny xx / @horanxy

    OdpowiedzUsuń
  47. JEZU OMG

    DAEFWRGETHYJUKIUTJRHEGWFEQRT4EY35HU46J
    CASSIE MISTRZ HAHHAH AKCJA Z MOPEM I SZOPEM

    KTO IM ZAŚ NA CHATĘ WBIŁ?
    WHAT THE FUCK?

    OMG NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ KOLEJNEGO ROZDZIAŁU

    OdpowiedzUsuń
  48. Jezu! normalnie zawał od koniec rozdziału...jestem tak strasznie ciekawa kto to napisał dkvjfbghfyrbu xx

    OdpowiedzUsuń
  49. Jezu abxnsjcjsjcjsjc
    Myślałam że jutro rozdział, a patrze a cały mój tl, że nowy rozdział :) Wydaje mi sie że ten co dzwonił do Cassie to może być ten Will, ale idk. I dalej mnie zastanawiam kto może być chłopakiem Cait, ale nieważne. Rozdzial abxhshchdbxns /hazzakamyangel

    OdpowiedzUsuń
  50. Na początku sie popłakałam ,a potem przeraziłam ,Boże bałam sie we własnym łóżku ,pokoju ...MASAKRA ale i tak KOCHAM to , jesteś NAJLEPSZA pamiętaj ;) K.

    OdpowiedzUsuń
  51. ok wcale nie jest ok zabiłaś mnie z 5 razy w tym rozdziale, a to dopiero drugi! Przez cały fragment z cmentarzem płakałam, mi też brakuje Cienia i wiedziałam, że przyjdzie Michael, ha. W ogóle myślałam, że to będzie taki spokojny rozdział, a tu bum coś w piwnicy. Jak się okazało, że to szop to się śmiałam, ale gdy przyszła ta wiadomość to prawie zawalu dostalm! Jednak naszyjnik potrzeby...
    Wow to było genialne, czekamy na następny :) @wowl0ueh

    OdpowiedzUsuń
  52. ojezu to jest takie nsdjcbdjskbvdsvbs
    wiedz, że to jedyne ff, które czytam na bieżąco
    ciekawe kto to napisał
    jezu chce nastepny

    OdpowiedzUsuń
  53. Kończ te rozdziały tak dalej a ja zawału dostanę i będziesz miała mnie na sumieniu :D
    Z tym naszyjnikiem dziwna sprawa... No cóż zobaczymy. Czekam na kolejny <3

    OdpowiedzUsuń
  54. Jestem strasznie ciekawa co się wydarzy w kolejnym rozdziale! :)
    Do następnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  55. cudowny *-*
    Michael, co miałeś ma myśli?
    hmmmm
    CIEŃ ŻYJE, BICZYS
    o tak!
    hahahh
    reakcja (hahah nie, nie erekcja hahahh bozee) Cassie na szopa >>>>>>>>>>>>>
    okey, to się porobiło, czekam na nexta z niecierpliwością xd
    weny życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  56. aightjk czekam na kolejny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  57. Zaczynało się tak smutno że sie prawie popłakałam. Ashton, Caitlin, Michael nieee :c
    Ten napis na nagrobku boże

    Wisiorek z "C" jej sie niby nie przyda hmmmmm. Michael myśli coś innego, co ukrywasz nasz punk rockowcu?
    A ty Pepe! Wysyłasz nam jakieś niezrozumiałe sygnały o wisiorku. To jakiś mini/big spoiler?

    Ej nie strasz mnie, one oglądają sobie film, horror, Cass sie drze jak głupia, budzi sąsiadów, całą dzielnicę, miasto, państwo, kontynent, świat, wszechświat, szopy, skrzynki z narzędzami, a mi przez myśl przeszło że bedą wywoływać duchy. Czemu? Bo jestem dziwna.

    Ale serio myślałam, że coś takiego bedzie. Siedzą w piwnicy lel albo w salonie wpierdalając popcorn, biorą świeczki itp itd. I joooł siadają i wywołują ducha Ashtona XD
    Boże xD
    Ashton jako duch odzwiedza Cait *-----*

    A potem te szelesty i oh god, myślałam ze to jakiś morderca i taki boże XD one oglądąły horror i nagle słyszą te dźwięki z dołu, ja bym sie posrała, tak po horrorze i wgl.

    I jak na dół szły omg. I tam wchodzi... werble... MOP!
    MOP POWRÓCIŁ!
    MIMO ŻE NIE MOP CAIT, TO MOP CASSIE, ALE MOP, NASZ PRZYJACIEL, CAIT ZNOW CHCIAŁA SIE OBRONIĆ MOPEM! LOLZ

    Ej, rlly? Szop? Ja myślałam, że to jakiś morderca kurcze gwałciciel albo nwm okazałoby się że to Cassie jest ta zła i przetrzymuje w piwnicy jakiegoś człeka i maltretuje go nocami, kiedy wszyscy w domu śpią omg.
    A to szop. Zwierze, rly? ;-;

    Okej nic ale wiedz ze czytajac to srałam. Miałam zgaszone swiatła i sama w pokoju byłam hah. Dziwne uczucie.

    Boże morderca w domu asdfghjkl kuźwa kto to? To nie moze być Logan bo on siedzi w psycholu i rozmawia ze ścianami, a towarzystwa dotrzymuje mu As kier. Ciekawe czym go tam karmią?
    Może to ten dziwny ktosiek, czarny gostek co odzwiedził Logusia. Ale omg kto to jest. To mnie tak ciekawi że anasafsahhd.

    Chce juz kolejny rozdział, w trybie natychmiastowym. NAAAŁ!
    Żyje cieniem/pułapką bye

    AHA I WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI ROZCZNICY CIENIA. HĘ?
    JEJKU TO JUŻ ROK A JA TU JESTEM TYLKO 3 MIESIĄCE ;-;
    CZEMU WCZESNIEJ NIE ZNALAZŁAM TEGO FF :(

    ok może nie jestem od początku, ale wiedz ze na 100000% obiecuję i przysięgam na mały palec, na śmierć mojej świnki morskiej że zostanę tu do końca. Na zawsze. Nawet gdyby cos sie stało, nawet gdyby Caitlin nieszczęśliwie przejechał rozpędzony tir z piwem, nawet gdyby jednak okazało sie ze Ash żyje (co by mnie cieszyło bardzo bardzo), nawet gdyby zginęli wszyscy główni bohaterowie przez nieszczęśliwy koniec świata albo jakiś huragan który doszczętnie zniszczył im domy.
    Okej nie bierz tego na poważnie ;-;

    Coś jeszcze miałam napisać.ale oczywiscie zapomniałam co.
    To straszne ze juz w poniedziałek szkoła, jak ja znajde czas na cienia i komentowanie i czas na inne fanfici i komentowanie ich :c
    Ja nie chce szkoły ;c

    to chyba wszystko.. chyba chyba.
    @perfvirwin

    GWAŁCIMY SOSY YYY ZNACZY PRZECISK REPLAY W SHE LOOKS SO PERFECT OCZYWIŚCIE

    OdpowiedzUsuń
  58. Omg genialny!
    Koncowka trzyma w napieciu

    OdpowiedzUsuń
  59. NAJLEPSZEGO, TO JUZ ROK WOOOW A JA TO CZYTAM OD NIEDAWNA xd
    nie no ogolnie ja tu mam zawal co sie dzieje kurde w tej piwnicy a tam szop xd nie no umarlam hahaha Cait aka pogromca szopow ale coz xd
    Chryste i ten sms na koniec
    Czekam na kolejny rodzial!!!
    @malikowa_27

    OdpowiedzUsuń
  60. Jezu, rozdział cudowny. Jestem ciekawa tej wiadomości.
    Ciekawe co sie wydarzy.
    Życzę weny i pozdrawiam. :D

    OdpowiedzUsuń
  61. Jak można skończyć w takim momencie, ja się pytam ?
    Prawie zawału bym dostała przez tego szopa i na końcu rozdziału.
    Moim skromnym zdaniem to chodzi o Cait. Pewnie ją ten ktoś obserwował, bo skąd by wiedział gdzie jest.
    Rozdział jest świetny z resztą jak zawsze ;)
    A i najlepszego z okazji rocznicy.
    Dziękuję Ci za wszystko :*
    @natslia13_1D

    OdpowiedzUsuń
  62. Nie wiesz jakiego miałam stracha kiedy czytałam o tym czymś z piwnicy! Mało się nie posikałam, a na końcu jeszcze ta wiadomość.
    Mam nadzieję że nikt ich nie zabije, pobije, trwale uszkodzi ani nic w tym rodzaju, bo bym nie przeżyła!
    Potrzebuję nowego rozdziału już teraz!!
    Jak mogłaś skończyć w takim momencie? Powinno być to zabronione.
    Życzę weny do pisania kolejnego rozdziału i niech pojawi się jak najszybciej :)
    @louisbigassx

    OdpowiedzUsuń
  63. Boję się teraz siedzieć sama w moim pokoju :o Boję się własnego cienia, a jak dostanę sms to chyba dostanę zawału i będziesz miała o jedną czytelniczkę mniej Pepe XD
    a tak to pozdrawiam Kochana, bo rozdział świetny <3

    OdpowiedzUsuń
  64. Omg boże, chce juz kolejny rozdział nie wytrzymam następnego tygodnia!! :( jak zwykle świetnie Ci wyszło

    OdpowiedzUsuń
  65. "MOŻE CI SIĘ JESZCZE PRZYDA"
    OWSZEM, PRZYDA SIĘ BO CIEŃ ŻYJE #ASHTON #IS #ALIVE
    CO DO WIADOMOŚCI NIE MAM POJĘCIA KTO JEST AUTOREM ALE MÓZG CHCE ŻEBY TO BYŁ TEN JEBANY WILL, KTÓRY JEST NA 100% """"""""KOCHAJĄCYM CHŁOPAKIEM""""""""""""" CAITLIN (ON TAKI KURWA KOCHAJĄCY) MYŚLE ŻE WILL UDAJE ŻE JEST KOCHA CAIT A TAK NAPRAWDE CHCE JĄ ZNISZCZYĆ I TO ON WSPÓŁPRACUJE Z LOGANEM I NA KOŃCU CIEŃ ZMARTWYCHWSTANIE I BĘDZIE GIT , ZABIJE GO A SAM OŻENI SIĘ Z CAIT #CASHTLIN #FOREVER

    OdpowiedzUsuń
  66. Btw bałam się jak schodziły to tej piwnicy serio
    ale było w sumie tak "no dalej" i "co teraz będzie?" hahaha

    OdpowiedzUsuń
  67. Jest świetny bxuwkzhiwjwj lubie czytać takie sytuacje hahahaha no cóż Dziękuję że dodałaś. Naprawdę rozdział ciekawy i fascynujący. ♥

    OdpowiedzUsuń
  68. JA PIERDOLE AJSHSAJEHEHDJJSAEJDJ3JDJWKEKJSJR BOJE SIĘ

    OdpowiedzUsuń
  69. zawsze lubiłam relację Michael - Caitlin :)
    Cassie oglądając horror zachowuje się jak ja, więc NIE ROZUMIEM O CO CHODZI CAIT.
    szop. agent Cienia, jego drugie wcielenie.. idk, ale moim zdaniem nie był tam przypadkowo.
    moja psychika zniszczona, whatever.
    od kogo są tee smsy znowu? asdfghjklh chcę już kolejny rozdział, w sensie nie mogę się doczekać xx
    życzę weny :*
    @hugforyoubae

    OdpowiedzUsuń
  70. Święty Boże Cassie teraz?
    I ten szop jeju xd

    OdpowiedzUsuń
  71. Wow!! Wyjątkowo świetny rozdział!
    love 💖 @stxylez

    OdpowiedzUsuń
  72. Na początku zaraz myślałam, że to ten tamten, co był u Logana lub ten co go wysłał, ale to był szop. Teraz może to on jest?
    Matko weź ja chcę już następny!
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie:
    http://iguessthatisntevent.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  73. Kocham, kocham, kocham! To jest takie cudowne, Pepe ty jesteś cudowna. Dziękuję Ci♥

    OdpowiedzUsuń
  74. Jejciu ale emocje! Na początku znowu ryczałam bo wspomniała o Cieniu, potem mi sie śmiać chciało z tego szopa, a na końcu...boję sie... chyba zabawa zaczyna się od początku...
    Czekam na kolejny rozdział! No i wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy i oby tak dalej! xx

    OdpowiedzUsuń
  75. EPE TERAZ WSZYSCY MAJĄ PARANOJE I WYMYŚLAJĄ W GŁOWIE JAKIEŚ SCENARIUSZE! XD NISZCZYSZ NAS XD ale i tak cię kocham xd

    OdpowiedzUsuń
  76. Ja bym zadzwoniła do chłopaków. Ale to jestem ja. xdd
    Rozdział cudowny zresztą jak zawsze. :D

    OdpowiedzUsuń
  77. Jezu na początku płakałam a potem byłam wręcz przerażona. Zabijesz mnie tym serio

    OdpowiedzUsuń
  78. Rozdział jak zwykle cudowny !
    Znów zaczyna się coś dziać
    Kocham cię Pepe ♥♥♥
    @LoliszkaXD

    OdpowiedzUsuń
  79. no kurwa mać ! XD
    ~@dont_you_say

    OdpowiedzUsuń
  80. Definitywnie chcesz mnie zabic. JAK MOZESZ, BOZE AAAA!
    Moja mama juz na mnie krzyczy z pokoju, ze mam sie zamknac, ale nie moge. Jak okazalo sie, ze to szop pomyslalam, ze cos przeoczyly i jednak! Juz cie chyba troche znam po pierwszej czesci Cienia.
    Jestes niesamowita.
    ____
    Jakbys miala chwilke to zapraszam na ff o Lucasie :)
    hitfanfiction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  81. Jezu pepe balam sie przez polowe rozdzialu, pisz mniej straszne prosze!

    OdpowiedzUsuń
  82. Jezuuuuu! *.* PŁACZE! Czemu mam przeczucie, że tym razem to nie sprawka Ash'a hmm? Robi się ciekawie :D
    @himyliam

    OdpowiedzUsuń
  83. świetny rozdział najpierw chciałam płakać potem prawie na zawał zeszłam: naprawde świetnie piszesz : już nie moge się następnego rozdziału doczekać : ja nie wiem jak wytrzymam czekając na niego : ) życze weny <3
    -@kara1498

    OdpowiedzUsuń
  84. świetny rozdział najpierw chciałam płakać potem prawie na zawał zeszłam: naprawde świetnie piszesz : już nie moge się następnego rozdziału doczekać : ja nie wiem jak wytrzymam czekając na niego : ) życze weny <3
    -@kara1498

    OdpowiedzUsuń
  85. O kurwa niesamowity rozdział! jak czytałam poczatek to miałam łzy w oczach natomiast później bałam się ogromnie, to pewnie ten od Logana koleś chce zniszczyć dziewczyny tylko nie wiem czemu Cassie.
    Mam taką wielką nadzieje że Ashton jednak zyje, Gosshhh pls żeby to była prawda! <3 To że świetnie piszesz to na pewno już wiesz, naprawdę dziękuje Ci za to że zaczęłaś pisać bo to jest niesamowite, kto wie może w przyszłości powstanie serial :D Czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział, życze weny xoxo

    OdpowiedzUsuń
  86. Czego się nie zrobi dla sosików?

    Rozdział świetny jak zawsze!

    Już myślałam że ktoś się wkradł do domu a tu nagle szop!

    i jeszcze ta wiadomość !

    Pisz szybko kolejny!

    OdpowiedzUsuń
  87. jeeeny jesteś cudowna ^^ wspaniała, genialna!!!! kocham kocham kocham kocham.czekam na kolejne rozdziały. cudowna jesteś!!!!! i gratulacje z okazji 1 roku cienia. kocham awwww *-*

    OdpowiedzUsuń
  88. jeeeny jesteś cudowna ^^ wspaniała, genialna!!!! kocham kocham kocham kocham.czekam na kolejne rozdziały. cudowna jesteś!!!!! i gratulacje z okazji 1 roku cienia. kocham awwww *-*

    OdpowiedzUsuń
  89. Uwielbiam :D Czyżby tajemniczy ktoś od Logana bawił się w Cienia...?

    OdpowiedzUsuń
  90. Nowy rozdział <3
    Powiem szczerze że nie spodziewałam się że to będzie Michael ^^
    Czekam na następny ;p
    Powiem szczersze że z tym szopem było zabawnie :D
    Rocznica *.*
    Z tego powodu życzę Ci dalszych sukcesów ;)
    Pozdrawiam i życzę abyś miała więcej odpoczynku ;3

    OdpowiedzUsuń
  91. jeju jak ja kocham to powiadanie hbfiuaslrjgblheb. o jezu już chce następny ;(((

    OdpowiedzUsuń
  92. Chcę następny rozdzial!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  93. O mój boże, ale emocje! Huh podejrzewam kto zostawil wiadomosc ale nie jestem pewna! Jejcia dlvulswpbhclab kocham to!! :*
    Kocham Ciebie! :*
    #cień rządzi!
    Pozdrawiam! :* ♥シ
    @Vicky_Poland

    OdpowiedzUsuń
  94. Świetny rozdział
    Początek był taki smutny ale potem jak napisałaś o mopie i szopie to nie moge przestac sie śmiać hahaha XD
    Życze Ci Pepciu dalszych sukcesów w pisaniu... To już rok ahh
    Dziękuję za to opowiadanie
    @luvmylukeyy

    OdpowiedzUsuń
  95. Jaki super rozdział! :)
    Już nie mogę się doczekać jak Ash się ujawni :)
    Czekam na następny z niecierpliwością!

    OdpowiedzUsuń
  96. Świetny rozdział! :) Nie mogę się doczekać następnego, robi się coraz ciekawiej xx

    OdpowiedzUsuń
  97. Ciekawy rozdział ... Nie mogę doczekać sie następnego :)

    OdpowiedzUsuń
  98. Genialny rozdział jak zawsze ! <3
    Aaa te emocje znów zaczyna się akcja OMG OMG OMG !!!
    Z wielką niecierpliwością czekam na kolejny rozdział :D

    OdpowiedzUsuń
  99. Cudowny jak zawsze, jednak mam malutką uwagę, nie chce żeby było że się przyczepiam czy coś ale no muszę to napisać xd
    Wiec tak jeśli już opowiadanie rozgrywa się w Australii (Za co cię normalnie kocham bo Aus jest moim fetyszem) to mogłabyś się przystosować do ich klimatu w dosłownym sensie. Wrzesień jest dla Australii czymś w rodzaju wiosny bym powiedziała (chociaż występują tam tylko 2 pory roku) no i od tego miesiąca robi się coraz cieplej a nie zimniej ;P
    Ale to naprawdę nic wielkiego i sorry za to, chciałam tak napisać to jako ciekawostkę :)

    OdpowiedzUsuń
  100. Super rozdział! To jest dziwne, że opowiadanie o Ashtonie rozgrywa ię bez niego. Na początku nie miałam czytać "Piłapki", ale zmieniłam zdanie i się cieszę. Robi się ciekawie. :3 czekam z niecierpliwością na następny. :)

    OdpowiedzUsuń
  101. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  102. Byłam przekonana na milion procent, że rozdział będzie dziś, tj w sobotę, dlatego znowu spóźniam się z komentarzem :D
    Wracając do tego co działo się w rozdziale, to... tak, stanowczo był pełen napięcia i nerwów. Niepokojący był moment, kiedy z piwnicy dochodziły dźwięki. Rozśmieszyło mnie to, że takie urocze zwierzątko jak szop zakłócił im wieczór, hah! Niezły pomysł Pepe. ;)
    Początek tego rozdziału był niesamowicie smutny i dołujący. Byłam bliska psychicznej rozsypki czytając moment przy nagrobku. To smutne, że jednak na 99,99% Ashton nie żyje... Ten 0,01% to moja cicha nadzieja na jakiś zwrot akcji w tej sprawie... no wiesz, zawsze można. ;D
    Zastanawiające, czemu Mike kazał zachować jej wisiorek. Zainteresowało mnie to i wzbudza wątpliwości do kilku spraw niedokończonych w Cieniu.
    Przestraszyła mnie wiadomość, którą odebrała Cassie. Mam przeczucie, że to nic takiego; pewnie jakiś znajomy robi sobie żarty i tyle... Hm, tego się trzymam choćby dla uspokojenia myśli. Coś jednak ostrzega mnie na dnie umysłu, że teraz "impreza się zaczyna".
    Mylę się? Nie wiem, pewnie wszystko się okaże. Bardzo będę tęsknić za postacią Ashton'a i nikt, absolutnie nikt nie wypełni miejsca jego postaci.
    Ciekawe, kiedy poznamy chłopaka Caitlin. Kim on jest? Co robi? Jak wygląda? Co z nim będzie się działo?
    Tyle pytań bez odpowiedzi, to straszne. Trzeba czekać i to muszę zapamiętać. Obym się oczywiście doczekała... :P
    Jestem ciekawa, kiedy Logan uderzy ze swoim planem. I kto mu w tym pomaga? Zastanawiające.
    Nie mam zielonego pojęcia kiedy nastąpi nowy rozdział, ale oby szybko, bo na poważnie wciągnęła mnie Pułapka. Martwię się o to wszystko, bo kiedy był Ash, to byłam spokojniejsza. Teraz wszystko wydaje się być podejrzane i dziwne bez jego obecności. Nawet jego śmierć wydaje się być podejrzana, cholera no! Przypominam sobie właśnie, że pisałaś o wykopaniu jego zwłok. To dopiero Cait będzie miała emocje... masakra.
    Kończę ten i tak za długi komentarz. Mam nadzieję, że wana dopisuje i następny rozdział pojawi się na przestrzeni najbliższego czasu! :)
    Pozdrawiam,
    @WhiteLittleBear xx

    OdpowiedzUsuń
  103. Świetny. Z początku myślałam że w piwnicy będzie Ash, a tu zwykły szop. Czekam na następny. <3
    @Lady_Shelley_

    OdpowiedzUsuń
  104. OMG NIE WYTRZYMAM DO NASTĘPNEGO ROZDZIAŁU!! CHCĘ JUŻ 3 ROZDZIAŁ PLS

    OdpowiedzUsuń
  105. Hdgsbdj PROSZĘ PAŃSTWA CO TU SIĘ DZIEJE! JA TU UMIERAM "CAIT UCIEKAJ! ONI CHCĄ CIĘ ZJEŚĆ!" A TU SZOP ;-; POTEM JESZCZE TEN SMS "DŻIZAS LOGAN! ... ALBO NIE LOGAN..." GRASZ NA MOICH EMOCJACH PEPE, NIEŁADNIE :D
    WENY KOCHANA I PISZ SZYBKO :*

    OdpowiedzUsuń
  106. Świetna akcja Pepe w tym o to rozdziale i odpoczywaj :)

    OdpowiedzUsuń
  107. Haha.. akcja z szopem jest genialna! Ale końcówka.... czemu w takim momęcie?! To nie fair. Czekam na next. xd

    OdpowiedzUsuń
  108. Myślałam, że Ashton zmartwychwstał i jest w piwnicy w sumie jak Cait była na cmentarzu to tez myślałam że to Ash hah
    Ciekawe kto to był moze ten Will albo jakiś człowiek Logana...
    Dziękuje, życze weny ♥♥♥- @cookeis_69

    OdpowiedzUsuń
  109. Ashti pośmiesz się z tym zmartwychwstaniem, a Caitlin zapierdalaj po ten wisiorek!!
    Ale omfg *o*
    To takie skdcbshibfkdhbvsdkbvdfhil to dopiero początek, a ty już zaczynasz przyprawiać mnie o palpitację serca >.<
    Kocham cię normalnie. Pewnie wiesz... Bo powtarzałam to nieraz :D
    Czy myślałaś nad wydaniem Cienia i Pułapki?? Bo kto by nie chciałm własnego Ciena w domciu na półeczce, czyż nieee?? Bo ja bym chyba zrobiła ołtarzyk ;p Nie nooo... aż tak bym nie zaszalała, ale byłabym nieźle nakręcona, że mam taką książkę :D
    Kim. Do. Jasnej. Cholery. Jest. Nadawca. Esemesa??
    Logan maczał w tym swoje ochydne brudne paluchy, ja to wiem -.-
    Ashti!! Uratuj jom, ja ci mówię URATUJ JOM!!
    Z poważaniem, Grzanka :*

    OdpowiedzUsuń
  110. czy tylko ja mam cichą nadzieję że do trumny włożyli, no nwm na przykład figurę woskową a Ash żyje? :/
    zapraszam do siebie >>>> http://you-are-all-i-have-fanfiction.blogspot.com/ :)
    @ILYSM_5SOS_XX

    OdpowiedzUsuń
  111. Jest na reszcie ! Nie mogłam się doczekać ;p
    Na początku płakałam a pózniej umierałam ze strachu. Boże Kobieto co Ty ze mną robisz ;p
    Czekam na kolejny ;3
    @unrealizablex

    OdpowiedzUsuń
  112. myślę, że mimo nieobecności Logana (bo jest w psychiatryku) to on jest związany cały czas z tą sprawą... ech, on nie odpuści. już się nie mogę doczekać kolejnego rozdziału

    OdpowiedzUsuń
  113. Kocham to sgfaowshjober ♥ 😊 najcudowniejszy blog na świecie, nie mogę się doczekać rozwoju akcji. Kocham Cię Pepe ♥ 😊

    OdpowiedzUsuń
  114. Rozdział genialny
    omfg wydaje mi się że będzie ciekawie w kolejnym
    Domyślam się że to brat logana
    xx

    OdpowiedzUsuń
  115. ŁO KURWA
    JA PIERDOLE
    CHYBA UMARŁAM
    .
    .
    Tak na początek, to ja w ogóle nie spodziewałam tak szybko rozdziału, haha xd Także na początek to i tak duży plus, hah xd
    Więc tak, początek był mega słodki, ale też meeega smutny, jednocześnie strasznie mi się spodobał, bo słowa Caitlin to "martwego" Ashtona, to było takie hwbeufvhdnvu, taki dowód miłości *-* Bynajmniej dla mnie xdd
    Doskonale rozumiem Caitlin, od śmierci mojej babci minęły 3 lata i prawie 4 miesiące, a dalej się nie pozbierałam i dalej myślę, że może jednak moja babcia żyje... Jednak kiedy jadę na cmentarz, widzę ten nagrobek, przypominam sobie pogrzeb, ta nadzieja odchodzi. A potem znowu wraca....
    .
    Michael mnie przeraża, ale cieszę się, że powiedział Cait, aby zabrała wisiorek. Mam nadzieję, że to zrobiła. ;_; Bo jak nie, to wpierdol D:
    Sorry Cait XD
    .
    Hahahaha, Cassie mnie czasem irytuje, czasem mam ochotę ją trzepnąć, a czasem mnie rozwala tak, że wyje ze śmiechu XD I tak było teraz XD Najpierw z tym samochodem, to taka irytacja i jednocześnie chęć jebnięcia jej w głowę, dosłownie ;--; A potem przy tym horrorze to było takie "hahahahahaha kurwa sikam hahaha jebłam" czy coś. ;_;
    Ogólnie ten szop mnie tak kurwa przestraszył, że myślałam, że dostanę zawału, poważnie xD Ale ten koniec to mnie kurwa poważnie przestraszył, aż się wyjebałam, dobrze że Cait drzwi zamknęła. Chyba. ;-;
    Dobra, ogólnie rozdział jest cudny i świetny, także kolejny plus B) Strasznie mi się podoba twój styl pisania, jest taaaki zajebisty *-* Powinnaś zacząć pisać książki, byłabyś sławna XDDDD
    Czekam na kolejny rozdział, życzę weny i wszystkiego najlepszego ♥
    @KlaudiaKonopsk2

    OdpowiedzUsuń
  116. Jejjkkuu to przy grobie Ash'a było cudowne, kochany Mikey <3 i ten wisiorek ...
    ciekawe czy Cassie będzie miała swojego cienia ? myślę,że tak

    OdpowiedzUsuń
  117. Historia lubi zataczać koło.
    Ale i tak nie mam pojęcia, kto wysłał tego sms'a..

    OdpowiedzUsuń
  118. zabijasz mnie pepe

    OdpowiedzUsuń
  119. Mmmmmm powtórka z rozrywki? ♥♥♥ xx

    OdpowiedzUsuń
  120. Pewnie teraz będę się zastanawiać kto mógł jej to wysłać :)
    Rozdział świetny i czekam na kolejny (nawet się rymuje) ;)

    OdpowiedzUsuń
  121. ta piwnica skojarzyła mi się z paranormal activity lmao

    OdpowiedzUsuń
  122. Nareszcie zacznie się coś dziać :D

    OdpowiedzUsuń
  123. Boję się ;c serio się boję !

    OdpowiedzUsuń
  124. widzę, że zaczyna się rozkręcać akcja :D
    czekam na więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  125. Logan... Hhahahahahh, kocham ♥ xx

    OdpowiedzUsuń
  126. Jestem pewna że to ten szop do niej dzwonił xD

    OdpowiedzUsuń
  127. Początek był smutny a końcówka przerażająca! Nadal dziwnie tak bez Cienia ale blog nawet bez niego jest genialny<3
    ~M

    OdpowiedzUsuń
  128. Najlepszy fanfiction ever!!!!
    Jezu vbsjd;bvj;sav !!!
    KTO DO CHOLERY NAPISAŁ DO CASSIE!!!
    #feelings
    Kocham cię pepe, kuźwa kocham cię!!!

    OdpowiedzUsuń
  129. Pierwasza połowa smutna druga natomiast przerażająca, ale zastanawiam się czy to nie szop wysłał wiadomość/zadzwonił ;-)

    OdpowiedzUsuń
  130. PEPE.TY.JESTEŚ.KURWA.NORMALNA???!! w takim momencie??!!! God, why? :'( te słowa przy grobie Ash'a były takie śliczne ze rycze...(to co Mikey powiedział ze nie da sie o nim zapomnieć jak o tekście swojej ulubionej piosenki powiedziała moja mama do mnie wczoraj...O.o) Cassie aka ja i Caitlin aka moja siostra, okej bye.
    Ja mysle ze ten szop to jakiś wysłannik Ashtona a Ash zamiast lezec trupem w trumnie to on ma tam te swoje biuro śledcze (Irwin&partnerzy xdd) i te komputery sobie przyniósł z domu i śledzi każdy ruch Caitlin...
    Nwm czemu ale mysle ze ten kto napisał esemesa do Cass to Luke...co??czekaj, Darcy wróć...no więc zobacz co zemną zrobiłaś xd ZRYŁAŚ MI MOJĄ PUSTĄ BANIE
    Cailin jeszcze nie wie ale ten wisiorek jeszcze wiele razy jej się przyda...oj tak.
    Nwm czemu ale teraz sobie wyobraziłam ze jest koncert w polsce sosików i jest przerwa w piosenkach wiec chłopaki gadaja no i nagle ktoś wystawia do góry plakat z napisem "shadow is alive!!!" wszyscy krzyczą te słowa, ty płaczesz (chociaż nwm jak wyglądasz haha) a na scene wbiega Logan a Ash wyskakuje zza perkusji i walczy z nim swoimi pałeczkami xdd
    tak, ty definitywnie i zdecydowanie zryłaś mi wyobrażnie...wiesz co ja sobie wyobraziłam pisząc pałeczki??? Myślę ze wiesz i nie muszę ci się tłumaczyc haha
    no to co?? czekam na kolejny i zycze weny kochanie, a przede wszystkim wypocznij solidnie abyś miała siły do zycia po jak sądze ciężkiej pracy (dzizys, to gdzie ty pracujesz?)
    Kochaaaaaaaaam cie i pisz więcej takich nagłych zwrotów akcji bo to wtedy to dodaje "pułapce" tajemniczości i mroczności a chyba o to chodzi, prawda?? <3
    no i oczywiście najlepszego z okazji rocznicy, jestem z tobą dopiero od 6 miesięcy ale nastepna roczica bedzie juz pełna *.*
    P.S zgadzasz sie być moją idolką tak jak sosy albo cher lloyd?? czekam na twój plakat haha bedzie wisiał na ścianie pod napisem #Shadow który sobie wybazgrałam z nudów haha
    Love ya xx ~$DarcyPalvinHoran$

    OdpowiedzUsuń
  131. Rozdział jak zawsze GENIALNY.... Wiem powtarzam się.
    Już minął rok ale dla mnie ten czas był i jest niemiłosiernie krótki. No nie mogę uwierzyć że już te 12 miesięcy"działa" ten blog.
    DZIĘKUJĘ PEPE ZA TEN SPĘDZONY NAM CZAS I OCZYWIŚCIE ZA TE DOSKONAŁE FF.
    KISSES :*

    OdpowiedzUsuń
  132. Świetny rozdział, jeju co ten Logan kombinuje. Mam go dosyć. Zabił Asha, a teraz jeszcze o to. Szkoda,że nie istnieje na prawdę. Okay, koniec mojego lamentowania. Pozdrawiam i mocno ściskam =****

    OdpowiedzUsuń
  133. omg ale emocje !!! cudowny rozdział jak zwykle. czekam na następny @xxunbrokenx

    OdpowiedzUsuń
  134. Dziewczyno ty mnie zabijasz tymi rozdziałami;ooo boże tyle czytam tych ff ale to wzbudza u mnie tyle emocji ze omg xD kocham xx

    OdpowiedzUsuń
  135. zajebisty rozdział, czekam na następny! *____* / @NeverDollars

    OdpowiedzUsuń
  136. JEZU *-* UMIERAM. DZIĘKUJE ZA PISANIE <3 JESTES WSPANIAŁA! :*

    OdpowiedzUsuń
  137. czekam na next. Szkoda mi tylko szopa... musiał być nieźle przestraszony xD ~Gin

    OdpowiedzUsuń
  138. Kocham!!! Już nie mogę się doczekać następnego <3

    OdpowiedzUsuń
  139. WOW.
    takiego obrotu spraw się nie spodziewałam.
    idk, co mam myśleć, bardziej spodziewałam się tego, że w piwnicy zamknie je Logan i jego ludzie, ale na razie nic jeszcze nie wiadomo co się stanie. myślę, że jest to raczej Logan w 99%, bo idk kto by to mógł być.
    bardziej mi się wydawało, że numer prywatny do Cassie lub Caitlin zadzwoni hahaha
    jest tak tajemniczo. i te emocje, jejku dość szybko to się rozkręca, ale to dobrze.
    mam nadzieję, że nic aż tak poważnego się nie stanie, ale jeżeli Logan wróci i to chyba ASHTON na tęczy hahahaha
    dziękuję Ci, za to opowiadanie. nie mogę się do czekać następnego rozdziału.
    ~ @hisexyrabbit

    OdpowiedzUsuń
  140. Boze pepe ja muslala ze to ash sie wkradl do piewnicy a poznoej szop hahha ale michael ma racje ze wisiorek sie przyda bo Cień zyje

    OdpowiedzUsuń
  141. szczerze- nie chce mi się pisac komentarzy bo uwielbiam to opowiadanie i kocham każdy rozdział soo
    pisze tylko dlatego żebyś wiedziała,ze czytam :D

    + nawet jak pułapka się skończy, Catlin będzie z Michael'em, z tym facetem z którym jest teraz, LUB Z BÓG WIE KIM, TO
    i tak będę miała nadzieje że Ash żyje...
    nieważne, pozdrawiam :**

    OdpowiedzUsuń
  142. Aaaaaaaaaaaaaa zgon! *__________*

    OdpowiedzUsuń
  143. Świetny nie mogę się doczekać na bezrobocie *.*/W

    OdpowiedzUsuń
  144. o boże się zesrałam, ta końcówka >>>
    teraz będę przeżywać co się stanie z cait i cassie jezusie

    OdpowiedzUsuń
  145. O BOŻE KOCHAM !!!! Mam nadzieję że wszystko nie zacznie się od nowa...

    OdpowiedzUsuń
  146. Jezu ryczę ;(((((
    Czułam, że tu chodzi o Michael'a, ale wszyscy twierdzili że jednak Calum ;)
    Kurczę, czemu ona zostawiła ten wisiorek? ;(((
    Cassie mnie wkurza i to na maksa. Po prostu nie mogę, gdybym mogła, udusiłabym ją gołymi rękoma (co z tego że to fikcyjna postać xd)
    Jezu, jeszcze ta końcówka!
    No to historia zaczyna się od nowa.
    Już nie mogę się doczekać dalszego ciągu. Aż mnie skręca w środku ;D
    Pozdrawiam xxx

    OdpowiedzUsuń
  147. Boże ! Rozdział jak zwykle zajebisty, pełen akcji, emocji. Oh. Cassie i jej przygoda z szopem - genialna. Końcówka ... zesrałam się. Potrzebuje więcej. <3

    OdpowiedzUsuń
  148. wohoo się dzieje, omg to ten koleś co ma loganowi pomagać? powiedz że nie...
    och no
    myślałam że po tym szopie już będzie okej.. a tu bummm
    świetny rozdział!
    nie mogę się doczekać dalszych wydarzeń.
    ily
    @stupidteenage_

    OdpowiedzUsuń
  149. W momencie gdy Catlin była na cmentarzu zaczęłam ryczec ;c boski <3

    OdpowiedzUsuń
  150. Wow :D Wiedziałam, że ta sytuacja z szopem ma drugie dno. :)

    OdpowiedzUsuń
  151. Cudowny rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  152. NOMINUJĘ CIĘ DO LIEBSTER AWARD http://baby-stay-away-from-me.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  153. To jest......cudowne, niesamowite, wspaniałe itp.! Na początku to myślałam, że się poryczę ); Cieszę się, że w końcu Michael się pojawił ;3 I...aaaaa....to ten gościu co Loganowi pomaga? O Boże, a może Ash wykorzystuje Cassie, żeby skontaktować się z Caitlin? Mam nadzieję, że Cait zmądrzeje i wróci po ten wisiorek! Czekam na kolejny ;*

    prawdziwa-milosc-story.blogspot.com --------> ZAPRASZAM ((;

    OdpowiedzUsuń
  154. jest naprawdę cudownie nie mogę się doczekać co dalej gratuluje już roku i również się ciesze, ciekawość mnie zżera od środka

    OdpowiedzUsuń
  155. dalej mam cichą nadzieję że trumna ashton'a była pusta ;_;
    a poza tym to rozdział cudowny jak zawsze <3

    OdpowiedzUsuń
  156. O mój Boże!!! Czekam na kolejny omg ahgauhdhj *-*

    OdpowiedzUsuń
  157. sjslfkjakdf *.* kocham kocham kocham ❤❤❤

    OdpowiedzUsuń
  158. Bosh, liczę na powrót Cienia;)

    OdpowiedzUsuń
  159. okej wszyscy wiemy że Ashti żyje ale ciiii
    JAK UMRZE KTOŚ Z GANGU CIENIA TO NIE RĘCZĘ ZA SIEBIE PEPE <3
    genialne, z niecierpliwoścą czekam na nstępny <3

    OdpowiedzUsuń
  160. niby Cas to najlepsza prsyjaciółka Caitlin, ale ona cały czas po niej jeździ

    OdpowiedzUsuń
  161. Omnomnomnomnom zajebisty :) Czekam na rozwinięcie akcji :d

    OdpowiedzUsuń
  162. Boze przez tego szopa prawie sie zesralam ze strachu xddxxxdxddd dzieki!! Ale jestem ciekawa co bedzie dalej jezu co to ff ze mna robi

    OdpowiedzUsuń
  163. Skoro to jest blog o Ashtonie Cieniu Irwinie, to jak go może w tej rozgrywającej akcji nie być? NO LOGIKA LUDZIE!! Ash musi żyć! Może go uratowali ale jej nic nie powiedzieli? Wszystko może się wydarzyć.... rozdział świetny jak zawsze. Akcja trzym napięcie i tak dalej! Uwielbiam tego bloga! Mam nadzieję że kolejny rozdział pojawi się niedługo. Życzę weny i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  164. Omg *_* chce dalej to jest takie hsbslpdnshshsksb boze !! :)

    OdpowiedzUsuń
  165. o matko ciekawe kto to ;o mike miał racje trzeba było zatrzymac ten wisiorek caitlin jezu jezu co teraz bedzie akjcajkbcjkabk czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  166. O moj boze..ja tu mialam conajmniej trzy razy zawał..i kto kuzde pisze do Cass esemesa o tych cholernych drzwiach? I kto normalny nie zamyka calego domu?! Teraz bede zyla w strachu i iepewnosci..mam nadzieje,ze szybko okaze sie,kto je i przy okazji mnie straszy.oby next byl szybko Pepe :D
    Kocham!
    #NaZawszeTwojaCzytelniczka
    Syl xx

    OdpowiedzUsuń
  167. Boże kochany. Umarłam. Caitlin, boże dziewczyno, ratuj się!!!!! Ide, bo nie wytrzymam Pepko!
    Malu ❤

    OdpowiedzUsuń
  168. Ehhh tylko przez chwilę nie czytałam Cienia a już sb narobiłam zaległości! Ale mi tam jak najbardziej to odpowiada!
    @Lusiaax

    OdpowiedzUsuń
  169. Nie wiem nawet za bardzo co konktretnego napisać. Rozdział jak każdy po prostu genialny :) Kocham Cię

    OdpowiedzUsuń
  170. Jesteś najlepsza !! <3

    OdpowiedzUsuń